PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Grudzień 06, 2019, 11:19:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: 1 [2] 3
  Drukuj  
Autor Wątek: Operejszyn in Wroc.  (Przeczytany 29060 razy)
Majka29038
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 5


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 19, 2009, 06:56:29 »

Witam,jestem mama 12 letniego syna,chcialabym wam opowiedziec co mnie spotkalo w wroclawiu na wizycie w poradni torakochirurgicznej,po pierwsze lekarz sie spoznil,po drugie nawet nie spojrzal na zdjecie rtg klatki,powiedzial mi ze po co operowac,ze efektow nie bedzie,twierdzi ze niska wydolnosc zyciowa czyli tak zwana spirometria nie jest spowodowana wada ze nawet jesli sie by zrobilo operacje to wydolnosc sie pogorszy,naprawde pierwszy raz slyszalam takie bzdury,nastraszyl syna ze bedzie duzo krwi,ze caly czas bedzie mu towarzyszyl bol,ze ma mala klatke,ale syn jest drobny i klaty duzej nie bedzie mial,ze teraz lepiej nie operowac dopiero jak skonczy 15 lat wtedy nie bedzie rosl,z tego co ja wiem chlopcy rosna do 18 roku zycia a niektorzy nawet do 20,niedosc ze przyjechalismy 600 km,oczywiscie zmeczenie,potraktowal mnie odgornie,odnioslam wrazenie ze czego ja wogole tu chcem,w tej poradni na grabiszynskiej przyjmowal wlasnie doktor gaj,pierwsze wrazenie,nie mile,jestem zrozpaczona,co mam robic,poradzcie.
Zapisane
Drax
Newbie
*

Reputacja: +8/-0
Wiadomości: 88



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 19, 2009, 07:27:50 »

Cytuj
ze teraz lepiej nie operowac dopiero jak skonczy 15 lat

Nie znam się, ale może chodziło mu o to że gdyby był teraz operowany w wieku 12 lat, a w wieku 14 lat mu wyjęto płytki, to póżniej gdy będzie jeszcze rósł wada może się znowu pojawić. U mnie wada bardzo się powiększyła właśnie w wieku 14-16 lat.
A to co powiedział że będzie go bardzo bolało, to może że w tym mieku powyżej 12 lat klata się robi szersza u chłopców i płytki będą mocniej naciskać.

Jak napisałem wcześniej nie znam się, zobaczymy jak ktoś inny się wypowie.
Zapisane
akrol
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 101



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Lipiec 09, 2011, 07:19:27 »

Cześka. Nie będę się rozpisywał. A więc.......
już pojutrze moja dwu i pół letnia przygoda (tak to nazwę) z www.pectus.pl kończy się :-)
W poniedziałek 11 lipca 2011 we Wrocławiu badania, a potem jakże ważna dla mnie operacja.
Potem jeszcze kilka dni w szpitalu i miejmy nadzieję, że po niedługim czasie będzie git.
Potem myślę ostra zapierdalaka i dążenie do spełnienia marzenia. Cel to wyjazd z ekipą w góry (!) i wejście na najwyższy szczyt Polski (!!). trzymam kciuki żeby po wszystkim się udało : p
A blachę sobie zachowam i położę w honorowym miejscu, za bardzo się zżyłem, dosłownie i w przenośni :-)
Pozdrawiam wszystkich, starych (dawno tu nie zaglądałem, lecz pamiętam na przykład, że Sputniczek przechodził pierwszą operacje prawie równolegle ze mną :-)))) jak i nowych forumowiczów.
Myślę, że po tym wszystkim jeszcze nie raz tu zajrzę. Trzymajcie się!
Karol.
Zapisane

Operowany 21.01.2009 we wrocławskim DCChP metodą Nuss'a
wyjęcie 18.07.2011
http://www.pectus.pl/index.php/topic,865.0.html
:-)

trzymajcie się!
MR
Newbie
*

Reputacja: +8/-3
Wiadomości: 92


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Lipiec 09, 2011, 09:43:35 »

daj znać jak będziesz po, ja właśnie mam ustaloną wizytę w poradni i chciałbym mieć drugą operację we WRO, zobaczymy jak wyjdzie...

pozdro,
MR
Zapisane
mstmarcin
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 48



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #19 : Lipiec 13, 2011, 01:30:18 »

To się minęliśmy, niedawno wyszedłem:P
Zapisane

Wrocław DCCHP, Nuss: IN 2009 & OUT 2011
MR
Newbie
*

Reputacja: +8/-3
Wiadomości: 92


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Lipiec 13, 2011, 06:56:17 »

pierwsza czy druga operacja?
kto Cię operował i jakie masz spostrzeżenia?

pozdrawiam,
MR
Zapisane
mstmarcin
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 48



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #21 : Lipiec 13, 2011, 07:25:23 »

Teraz była druga, wyjęcie dużo lepiej zniosłem od pierwszej operacji, gdyby nie szwy to już śmigam prawie. A po pierwszej było piekło przez 3 tygodnie z hakiem, ból w klacie w różnych miejscach, do tego ból mięśni ramion (nie byłem w stanie podnieść ręki i dotknąć tyłu głowy np.) może to od nienaturalnej pozycji podczas narkozy, trudno powiedzieć. I gorączka praktycznie codziennie mnie ścinała z nóg.
Potem już pozostaje tylko duma z blizn:) A sam efekt nie jest niestety idealny, górna część mostka poszła do góry, ale poniżej pewien dołek jest nadal, niby każdy człowiek ma takowy, ale u mnie mógłby być mniejszy... bo pewnie nie jeden z tych co się pytają czy mają wadę, wygląda lepiej niż ja po operacji. Dołek porównałbym może do tego aktora z final destination (dział vip, ktoś dał zdjęcia), z tym, że on ma dużo większe te mięśnie wokół, ja chudy też nie jestem, ale aż tak nabity też nie, dołek więc rozleglejszy się wydaje. MIMO TO nie mam najmniejszych wątpliwości, że to była najlepsza możliwa decyzja.
Dr Łukaszewicz, jak kolega gwardzista3 słusznie zauważył: gbur. Chociaż miał w niektóre dni przebłyski żartów.
Szpital jak typowy szpital w Polsce, na nadmiar pieniędzy raczej nie narzekają. Na oddziale trzecim jest ładna łazienka, (nie wiem jak teraz jest na drugim ale 2 lata temu tam była przeciętna łazienka... może się coś zmieniło, nie wiem). Świetlica z tv, jest i lodówka. To wszystko.

I jest propozycja spotkania, m.in. we Wrocku właśnie, zbieramy chętnych! (ja akurat jestem jeszcze niecałe 2 tygodnie, potem może dopiero w październiku).
Zapisane

Wrocław DCCHP, Nuss: IN 2009 & OUT 2011
somnium
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Lipiec 13, 2011, 07:30:35 »

A może jakieś zdjęcia z efektu operacji? Uśmiech
Zapisane
mstmarcin
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 48



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #23 : Lipiec 13, 2011, 08:21:26 »

http://imageshack.us/g/842/dsc00254x.jpg/

Tak na szybko zrobione telefonem, jak nie wystarczy to mogę aparatem ale to potrwa.
Niech ktoś się wypowie, ja swoje zdanie już powiedziałem. Pod ubraniem wygląda nieźle, nawet sporo osób sugerowało, że przypakowałem... A w rzeczywistości jest ten dołek w dolnej części mostka, z górnej części klaty jestem zadowolony w 100%, z dolnej już mniej, teraz wiadomo po depilacji, później będzie jeszcze miał dodatkowy kamulfaż.
Może jeszcze dodam, że blacha była ukośnie wstawiona z bliżej niewiadomego mi powodu, dr Łukaszewicz tylko raz skwitował, że były jakieś trudności w założeniu. Rozumiem, że ta praca zmienia człowieka ale... czy to możliwe, że aż tak?!

Nie posiadam właśnie chyba żadnego zdjęcia sprzed operacji, chyba nadzwyczaj skutecznie unikałem aparatów...
Może jakieś bardzo stare zdjęcie by się znalazło, ale to bym gdzieś w papierowych zdjęciach musiał szukać, a tych nie mam na miejscu.
Pierwsza operacja - 19 lat, druga 21.

Dla porównania to ostatnie zdjęcie jest ze szpitala niedługo po pierwszej operacji 2 lata temu, opuchlizna robiła takie wrażenie, że jest idealnie, musiał mi ktoś pokazać na telefonie, że tak wyglądam, bo ja nie mogłem głowy podnieść a tym bardziej uwierzyć:)
Zapisane

Wrocław DCCHP, Nuss: IN 2009 & OUT 2011
kamykamyk
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 30



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Lipiec 13, 2011, 11:21:01 »

(...) ból w klacie w różnych miejscach, do tego ból mięśni ramion (nie byłem w stanie podnieść ręki i dotknąć tyłu głowy np.) może to od nienaturalnej pozycji podczas narkozy, trudno powiedzieć.(...)

Miałam i w sumie mam dokładnie to samo, myślę, że to normalne po operacji. Rehabilitant nie pozwolił mi na razie podnosić rąk wysoko, brać ich za głowę itd Uśmiech Do tego jakoś nienaturalnie kości mi wystają przy łopatkach, ale na szczęście tego nie widać, tylko jak się dotknie Język
Zapisane

PE - Operowana metodą Nussa 21.06.2011 Warszawa
somnium
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Lipiec 14, 2011, 01:26:02 »

Nie mamy do czego porównać, bo nie masz zdjęć sprzed operacji, ale jeśli jesteś zadowolony i mówisz, że dużo się poprawiło to najważniejsze Uśmiech
Zapisane
MR
Newbie
*

Reputacja: +8/-3
Wiadomości: 92


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Lipiec 21, 2011, 10:50:34 »

arkol i jak po operacji? wszystko ok?
ja właśnie dzisiaj ustaliłem datę drugiej operacji...listopad 2011 Uśmiech

pozdrawiam,
MR
Zapisane
jeed991
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 32


Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Lipiec 26, 2011, 06:13:03 »

http://imageshack.us/g/842/dsc00254x.jpg/

Tak na szybko zrobione telefonem, jak nie wystarczy to mogę aparatem ale to potrwa.
Niech ktoś się wypowie, ja swoje zdanie już powiedziałem. Pod ubraniem wygląda nieźle, nawet sporo osób sugerowało, że przypakowałem... A w rzeczywistości jest ten dołek w dolnej części mostka, z górnej części klaty jestem zadowolony w 100%, z dolnej już mniej, teraz wiadomo po depilacji, później będzie jeszcze miał dodatkowy kamulfaż.
Może jeszcze dodam, że blacha była ukośnie wstawiona z bliżej niewiadomego mi powodu, dr Łukaszewicz tylko raz skwitował, że były jakieś trudności w założeniu. Rozumiem, że ta praca zmienia człowieka ale... czy to możliwe, że aż tak?!

Nie posiadam właśnie chyba żadnego zdjęcia sprzed operacji, chyba nadzwyczaj skutecznie unikałem aparatów...
Może jakieś bardzo stare zdjęcie by się znalazło, ale to bym gdzieś w papierowych zdjęciach musiał szukać, a tych nie mam na miejscu.
Pierwsza operacja - 19 lat, druga 21.

Dla porównania to ostatnie zdjęcie jest ze szpitala niedługo po pierwszej operacji 2 lata temu, opuchlizna robiła takie wrażenie, że jest idealnie, musiał mi ktoś pokazać na telefonie, że tak wyglądam, bo ja nie mogłem głowy podnieść a tym bardziej uwierzyć:)

Na jednej sali leżeliśmy z Marcinem Chichot Tyle, że ja byłem przed pierwszą operacją, ale i tak do niej nie doszło.
Zapisane
akrol
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 101



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #28 : Lipiec 26, 2011, 11:00:55 »

Widzę i ciesze się, że ten wątek został tak rozbudowany :-)

Myślę, że nie ma sensu zakładanie nowego wątku ze zdjęciami jakich jest tu już wiele, a i tak mało ludzi do nich zagląda. Uważam też, że fajnie będzie wyglądał ten, rzetelnie opisany, doprowadzony od początku do końca, z postami różnych ludzi dzielącymi się swoimi doświadczeniami.

MR pewnie już się niecierpliwisz więc z nudów napiszę tu też co nieco.

A i jeszcze jedno, Marcin wyżej napisał, że wygląda na to, że się minęliśmy. Właściwie to w dniu kiedy już wychodziłem minąłem się z jednym chłopaczkiem na korytarzu oddziału II, nawet rozmawiałem chwilę z jego matką. Możliwe, że to właśnie byłeś ty? ;-)

Do szpitala dotarłem 11 lipca. Lekarze, z którymi miałem do czynienia za pierwszym razem byli na urlopie, więc zajął się mną doktor Pawlak. Z racji tego, że na bloku panował remont, a w kolejce do zabiegów byli przede mną pacjenci z nowotworami, spędziłem sobie na Grabiszyńskiej jeszcze lajtowy tydzień : p. Normalnie sanatorium, zawieranie nowych znajomości, spacery po parku i takie tam inne bzdety. Swoją drogą, jeśli chcielibyście obejść cały szpital, nie zdołacie tego zrobić i w godzinę : p. Ja spacerowałem z nudów dobre pół godziny po różnych zakamarkach, a i tak nie udało mi się wszędzie dotrzeć. W poniedziałek w południe dostałem tabsa i  koło 13 jazda na operacje. Obudziłem się na oddziale II, jako klinicznym. Tak więc, po przyjeździe będąc 4 dni na III - jak zwykle kulturka, 2 os. sala, gdzie i tak byłem sam, personel bardzo miły, aż żal było mi się rozstawać kiedy odchodzili na urlop - przeniesiono mnie na góre, na jedynkę, do samej operacji - tu nie było juz tak pięknie, 3 os. sala, ale poznałem najfajniejszego współlokatora jakiego mogłem sobie wymarzyć będąc w szpitalu - po operacji trafiłem na dwójkę. Po operacji zaćmienie po narkozie, głodny jak cholera, ale jak tylko zjadłem jakiś kęs lub napiłem się, zaraz zwrot. I tak do samego wieczora aż dostałem coś przeciwwymiotnego. W nocy czułem się już dobrze, musiałem wstać do toalety, bo miła pani pielęgniarka zagroziła mi cewnikiem ^^. Rano czułem się już naprawdę dobrze w porównaniu w dniem wcześniejszym. Zrobiłem sobie mały spacer na jedynkę do niedawnego towarzysza, a gdy wróciłem spotkałem się z wieloma miłymi komentarzami jaki to jestem dzielny, że już chodzę i tak dalej....  Spoko Ze szpitala niespodziewanie wyszedłem kilka godzin później, wtedy spotkałem wyżej wymienionego chłopaka, dostałem ceremonialnie swoją blachę od lekarza Chichot i pojechałem na chatę. Opatrunki zdjąłem w środę. Teraz już czuje się dobrze wszystko jest ok. Dalej boli ale do zniesienia, wiadomo. Po samej operacji ból też nie był bardzo silny. Nie ma wprost porównania z pierwszą, wtedy można było pomarzyć by pierwszego czy drugiego dnia stanąć już na nogi ;-)  Kolejną wizytę kontrolną mam 16 sierpnia. Ehh...chciałbym jeszcze raz spotkać towarzysza z sali. Jak zrobię zdjęcia to wstawię zdjęcia. Pewnie nie każdemu będzie chciało się to czytać, ale to z nudów. A z resztą zawsze lubiłem się tak rozpisywać  Z politowaniem
Trzymajcie się! :-)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 26, 2011, 11:04:15 wysłane przez akrol » Zapisane

Operowany 21.01.2009 we wrocławskim DCChP metodą Nuss'a
wyjęcie 18.07.2011
http://www.pectus.pl/index.php/topic,865.0.html
:-)

trzymajcie się!
mstmarcin
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 48



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #29 : Lipiec 27, 2011, 09:45:41 »

Ja leżałem na trzecim, przyznać się, z kim minął się akrol?Język To dobrze... że już dobrze się czujesz. Ja też już śmigam:)
Zapisane

Wrocław DCCHP, Nuss: IN 2009 & OUT 2011
Strony: 1 [2] 3
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
kliknij w źródło - można zobaczyć tutaj - cbradio sklep - https://wymarzonezdjecia.pl/sitemaps/ - elemeny bezpieczeństwa drogowego