PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Luty 09, 2023, 06:14:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: 1 [2] 3 4
  Drukuj  
Autor Wątek: PE u dziewczyn  (Przeczytany 51066 razy)
anika
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 5


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Sierpień 29, 2008, 12:59:06 »

Hej. Mam na imię Ania i mam 21 lat. 3 lata temu miałam operowana klatkę metodą Nussa w Zabrzu. Niestety w moim przypadku klatka byla dodatkowo asymetryczna w związku z czym końcowy efekt był mało zadawalający. Oczywiście teraz jest bez porównania lepiej niz przed operacją, ale do ideału jeszcze daleko. Nadal mam wystające żebra (jedno bardziej) i dołek pod prawą piersią:/ Nie wiem czy jest jeszcze jakakolwiek szansa zeby cos z tym zrobić. Boję się ponownej operacji bo to co przeszłam to był prawdziwy koszmar!!! operacja, milion powikłań itd. Na bikini nie ma szans, ale normlane bluzki ( nie golfy:P) juz noszę.
pozdrawiam
Zapisane
asias21
Newbie
*

Reputacja: +7/-0
Wiadomości: 41



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Sierpień 29, 2008, 03:02:29 »

Skonsultuj się z Dr. Adamczakiem z Poznania. On powie Ci czy jest jakas szansa na korekte korekty Twojej klatki Język Pozdrawiam Mrugnięcie
Zapisane

18 lat, PE zoperowany 27.06.08 metodą Nuss'a w Poznaniu.
dabcio
Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +13/-3
Wiadomości: 151

gg:9078533 gg:9078533
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Sierpień 29, 2008, 10:40:39 »

Ja tam bym olał czy panna ma PE czy nie, ważne żeby była mi oparciem. Nie Łam sie! :]
Zapisane


Operowany 14 maja 2008 metodą Nuss'a w CZD.
http://www.pectus.pl/index.php/topic,788.0.html
1 luty 2011 wyjęcie płytki w CZD.

Szczęśliwy posiadacz prostej klaty! Uśmiech
anika
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 5


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #18 : Wrzesień 06, 2008, 06:46:24 »

Szkoda tylko, ze nie wszyscy tak myślą. Wlasnie chłopak mnie zostawil po 1,5 roku...niby bez powodu, dla innej. I jakos tak czuje ze tym powodem był pectus...a ja nie miałam odwagi mu o tym powiedziec.
Zapisane
alone
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 1


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Wrzesień 10, 2008, 12:46:07 »

witam wszystkich Uśmiech
jestem dwudziestolatką, która ma problemy nie tylko z klatką (skolioza, szpotawe kolano, płaskostopie... zęby naprostowali mi ortodonci Mrugnięcie ). mam symetryczne PE, pierwsze wgłębienie pojawiło się gdy miałam może 11 lat. lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że urosną mi piersi i nic nie będzie widać... no cóż, piersi prawie nie urosły, a dołek się powiększył Mrugnięcie. obecnie mój mostek jest zapadnięty na mniej więcej 2/3 długości (patrząc od góry: po prostu coraz bardziej zbliża się do kręgosłupa). w codziennym życiu mi to raczej nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się do tego, że noszę zabudowane kostiumy kąpielowe, bluzki bez dekoltów itp., udało mi się nawet przełamać wstyd przed moim chłopakiem. ponieważ fizycznie czuję się ok, raczej nie planowałam operacji. ale ostatnio zaczęłam zastanawiać się, jakby to było, gdybym np. zaszła w ciążę - oddycham głównie przeponą, czy dziecko by mnie przydusiło? lub też - czy w razie potrzeby zwykły przechodzień po kursie pierwszej pomocy umiałby mi jej udzielić (tzn. czy znalazłby miejsce, które należy masować)? no i sama nie wiem co zrobić Uśmiech jak myślicie?
Zapisane
edytaaa
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 12


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Wrzesień 10, 2008, 06:54:45 »

niedawno wróciłam konsultacji z torakochirurgiem. Mam ten sam problem co Ty,też mam 20 lat,zresztą opisałam na powitalni i chyba się zdecyduję na zabieg. Właśnie dziś lekarz mi powiedział, że w czasie ciąży mogą pojawić się problemy i to głównie z powodu ucisku na przeponę. . .
co z udzielaniem pierwszej pomocy to niestety nie wiem.
daj znać jak będzie się sytuacja rozwijać.
pozdrawiam
Zapisane
Kris_yul
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 36

186567
Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Październik 30, 2008, 09:43:27 »

Ja ze swojej strony mogę polecić Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu. Wiem, że w Polsce dr Adamczak to symbol operacji metodą Nussa, ale jeżeli ktoś ma bliżej tutaj to naprawdę warto.
Zapisane
magdula_1988
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 7


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #22 : Grudzień 30, 2008, 04:03:12 »

Hej dziewczyny
Ja mam 21 lat, nie mialam operacji chociaz bym chciala, nie chodzi tutaj tylko o  wyglad ale rowniez o zdrowie. Gdy zrobilam echo serca okazalo sie ze mam szmer w sercu mam robic badania profilaktyczne raz na trzy lata. Wszystko zaczęło sie w wieku 8 lat.Poszłam do lekarza rodzinnego bo moja mama byla tym zaniepokojona ale ona powiedziala ze zaczna rosnac piersi to nie bedzie nic widac, a tu jest owrotnie. Zreszta same wiecie jak wyglada taka klatka u dorosłej dziewczyny. wgłębienie mam na około 3 cm po prawej stronie i czy sie ktoras orientuje czy w takim wypadku operacja bedzie przeprowadzona. Piszcie tez na moj e-mail
Zapisane
rafio
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 42


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #23 : Grudzień 30, 2008, 05:15:34 »

No dziewczyną to nie jestem... ale w tej chorobie to chyba nie ma roznicy, bo wada 3cm u mnie i u Ciebie jest taka sama.
Ja mam mniej wiecej tyle samo (mostek) jak i na lewo i prawo od mostka (tutaj juz mniej).... prosciej- dziura (mostek) i takie wgniecenie w klatce co cienko wyglada. Troche przypomina to jakby walec przejechal a na srodku jeszcze porzadnie ubil. W dodatku odstaja ostatnie zebra Mrugnięcie .
Lekarz powiedzial, ze nie ma koniecznosci bo nie jest to duza wada... ale nadaje sie do operacji- w przypadku malutkiej wady jakos lekarz odmawia... mi zostawil wybor.
Jednak Ty masz cos nie tak z sercem.. jesli powiesz ze to przez tą klatke wlasnie to zrobia na pewno. Z drugiej strony jak masz juz jakas wade serca to nie wiadomo czy sie podejma ;>
Zapisane
hone_y
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 36


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Styczeń 24, 2009, 11:48:51 »

hej hej, mam 21 lat i bylam operowana we wrzesniu w Poznaniu, jestem z Krakowa.
Nie zaluje ze pojechalam tak daleko-mam piekna klatke i teraz naprawde czuje sie jak kobieta:) same wiecie jak to jest Uśmiech

pozdrawiam wszystkie zreperowane i te nie tez;p

Uśmiech
Zapisane
martamarta
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 16


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #25 : Luty 11, 2009, 10:11:42 »

Cześć!
Mam 29 lata i weszłam na to forum tylko dlatego, że mój 2 letni synek ma wklęsłą klatkę piersiową.
Po przeczytaniu kilku postów i oglądnięciu paru zdjęć, stwierdziłam, że ja też mam taką "inną" klatkę piersiową. Dopiero teraz dotarło do mnie, że też mam pectusa. Do tej pory nie zauważyłam tego i nie czułam się jakaś nieatrakcyjna z tego powodu. Również też nikt inny nie zwrócił na to uwagi.
Wydaje mi się, że u dziewczyn jest to mniej widocznie, ponieaż mają piersi i one lekko pectusa przysłaniają Uśmiech
Zapisane
Lolaa
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 2


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #26 : Styczeń 16, 2011, 07:10:38 »

Hej. Mam 16 lat, własciwie w tym roku skoncze 17. Mam nadzieje ze pomozecie podjac mi decyzje dotyczaca operacji. Moja klatka jest dosc mocno zapadnieta i jeszcze do tego mam odstajace dolne zebra (jedno mocniej od drugiego), moje serce jest przesuniete w lewa strone ale nie ma to zadnego wplywu na stan mojego zdrowia operacje chcialabym wykonac ze wzgledow kosmetycznych, tylko straaaasznie sie jej boje. Widze że wszystkie mialyscie tu operacje o dr. Adamczaka a czy macie jakies opinie od dr.Pawlaku?
Zapisane
Triel
Newbie
*

Reputacja: +7/-0
Wiadomości: 125



Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Styczeń 18, 2011, 05:31:55 »

Mnie operował dr. Pawlak,moim zdaniem bardzo dobry chirurg.Zajrzyj do działu "Operacja" tam założyłam swój wątek,gdzie trochę nabazgrałam o swoim zabiegu,pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2011, 05:33:47 wysłane przez Triel » Zapisane

Operowana metodą Nussa 23.11.2010 w Poznaniu (2 płytki)

http://www.pustamiska.pl/
coco
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Kwiecień 06, 2011, 07:42:04 »

Ufff!!! nie jestem jedyna!:)

Witajcie:)

do niedawna myślałam, że jestem jedyną (oprócz mojej siostry) posiadaczką "dołeczka"Uśmiech Mam przez to okropne kompleksy, a na dodatek jestem szczupła i dodatkowo wystają mi żebra, pomimo że moja wadę na oko oceniam jako średnią. Boję się blizn i trochę bólu (choć ogólnie jestem wytrzymała), ale najbardziej obawiam się braku sportu i ruchu, bo to kocham, a szczególnie taniec. Ale widzę, że efekty dają większe plusy niż minusy, dlatego dziękuję Wam - postanowiłam, że zrobię operację:) Może ktoś cos powiedzieć na temat Instytutu Gruźlicy w Wawie? Mieszkam z 10 minut od niego i chyba tam bym chciała być operowana.
Zapisane
Falbanka weteranka
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 10


Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : Kwiecień 06, 2011, 10:27:29 »

Witajcie, od kilku dni zaglądam na to forum i po raz pierwszy chyba napiszę coś co Was może zaciekawić. Mam 53 lata. Moje doświadczenia z operacją i po niej, to byłaby dla Was opowieść o metodach średniowiecznych. Ale padają pytania o macierzyństwo. Mój PE był bardzo zaawansowany. Operowana byłam w 18-tym roku życia czyli 35 lat temu. Poza efektem psychologicznym i likwidacją samego lejka nic więcej się nie udało. Wycięli mi połowę mostka i części żeber. Klatka pozostała identycznie zapadnięta, wystające dolne żebra zostały. Dodatkowo po operacji przepona wisi w ich okolicy w formie dodatkowego miękkiego wałka. Na zewnątrz wyglądam jak w "ciąży nieustającej" w ostatnich miesiącach.
Od trzydziestu lat jestem mężatką i nigdy, przenigdy mój mąż nie zwrócił uwagi na kształt klatki. Woli koncentrować się na atrybutach kobiecych, a kości go "nie interesują". Mamy inne problemy z tą klatką, bo w wyniku operacji mam do dziś bóle w klatce i to daje się we znaki podczas pożycia. Musi się ze mną obchodzić jak z jajkiem. Przy dzisiejszych metodach operowania takie komplikacje Wam nie grożą.
Mam ostrą nietolerancję wysiłku. Mam za sobą dwie ciąże i obie udane. Za moich czasów aborcja była legalna i lekarz bardzo nas naciskała, żebym nie narażała się przy moim zdrowiu. W wyniku komplikacji musiałam w ciąży leżeć, ale to było z korzyścią dla dzieci, bo na leżąco swobodnie oddychałam. Pionizacja do łazienki i do mycia kończyła się ciężką zadyszką. Lekarze byli tym wręcz przerażeni, bo dla nich to dziwnie wyglądało. Ale ja miałam bardzo dobry nastrój i po początkowych hospitalizacjach puszczali mnie jednak do domu. Ze względu na dużą niewydolność oddechową miałam planowane cesarskie cięcia. Obie ciąże zakończyły się po 36 tygodniach. I dopiero wtedy zaczęły się problemy.
Mój organizm przyzwyczaił się do funkcjonowania z wielkim brzuchem. Po porodzie nie potrafił przystosować się do nowego układu wnętrzności. Za każdym razem połóg był bardzo trudny. Nie mogłam wstać, nie dawałam rady na stojąco oddychać. Nie mogłam z bólu w klatce położyć się na boku do karmienia dziecka. Potem mściło się dalej to, że mam ostrą niewydolność oddechową. Chodzi o to, że mam problemy z oddychaniem gdy wezmę coś w ręce. Niestety, to dotyczyło tez dzieci... Musiałam nauczyć się brać dziecko jak matka afrykanka. Rozłożone nóżki dziecka na moje biodro, ale w przypadku niemowlęcia tak się jeszcze nie da. Dopiero później. Karmiłam dziecko tylko na siedząco lub leżąco. Dziecko nosił na rękach zawsze tylko mąż.
Miałam koleżankę też z bardzo zaawansowanym PE. Ona ostatecznie nie operowała się i również jest szczęśliwą mamą.
W szkole podstawowej podczas corocznych badań lekarskich straszono mnie, że nie będę mogła mieć dzieci. Teraz już wiem, że to bzdura, ale wtedy autentycznie się bałam.
Ja mam PE genetycznego. Córka jest zdrowiusieńka. Syn ma PE, ale bez dołka. Absolutnie nie kwalifikuje się do operacji i mało tego, nic nie wskazuje na to, żeby miał jakiś kompleks w związku z brakiem "klaty".
Ja medycznie poddałam się operacji niepotrzebnie, bo po niej stałam się niepełnosprawna (nie opisuję kolejnych komplikacji). Natomiast "musiałam" ją zrobić z powodów psychicznych. Teraz myślę, że w większości przypadków, to my potrzebujemy nie operacji, a akceptacji. Lepsza byłaby grupa wsparcia, zobaczenie jacy jesteśmy fajni i tego, że pectusy mogą mieć bardzo satysfakcjonujące związki, bo kształt paru kości nie ma tak naprawdę znaczenia. Może śmiesznym odkryciem było to, że tylko na filmach wszystkie aktorki są super-zgrabne. Wystarczy rozejrzeć się na ulicy, czy w pracy. Kobiety są tak różne! Niskie, wysokie, grube, chude, z nogami krótkimi, krzywymi, z biustem małym lub zbyt obfitym. A szczęśliwe są nie te ładne, tylko te, które się uśmiechają szczerze, które nie są jazgotliwe. Szkoda, że jako nastolatki nie wiemy co naprawdę liczy się w życiu. Ten świat oszalał.
Możecie być pewne, że wartościowi chłopcy nie będą wyśmiewać PE. Kiedyś na demotach był wpis chłopaka, że dla mężczyzny liczy się nie wielki, piękny biust, a biust jego wybranej dziewczyny. I ten go najbardziej na  świecie kręci. To święta prawda. Głowy do góry dziewczyny, Bądźcie szczęśliwe, cieszcie się słońcem, kontaktami z ludźmi. Nie warto siedzieć w krzakach. A ciuchy można naprawdę sprytnie dobrać. Ja przez pięćdziesiąt lat chodziłam w wielkich flanelowych koszulach bez stanika. Od tamtych urodzin noszę "protezy", czyli staniki push up, żaboty, falbanki, kamizelki, bolerka. Zupełnie przestali się mnie czepiać w pracy. Owszem, moja "ciąża nieustająca" jest makabryczna, ale ja czuję się teraz doskonale, bo co rano zbieram podziw w oczach męża i parę komplementów w pracy.
Pozdrawiam Was gorąco - Falbanka weteranka
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Growth Prospects - strona tutaj - agencja fotograficzna warszawa - ts2 space - kosze delikatesowe warszawa