PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Luty 21, 2018, 08:11:59 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Ja i mój lejek! Operacja metodą nussa- 20 maj 2014.  (Przeczytany 7813 razy)
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« : Wrzesień 27, 2014, 10:23:02 »

Witajcie! Może się przedstawię na sam początek choć już tutaj klika razy bywałem i pisałem. Jestem Dawid i mam skończone 18 lat, swój lejek posiadam hmmm lub posiadałem od podstawówki, wtedy moja "dziura" zaczęła się powiększać. Wtedy mi to zbytnio nie przeszkadzało, ale pewnego dnia jeden z  moich rówieśników mnie wyśmiał tekstem " co Ty masz za dziurę w klacie haha" , coś w ten deseń. Od tamtego czasu moja klatka zaczęła mnie denerwować, wcześniej nie zwracałem na nią uwagi. Byłem strasznie zakompleksionym i wystraszonym dzieciakiem. Pamiętam, że w gimnazjum na w-f biegłem szybko do kąta przebieralni i tam szybko zmieniałem swoją koszulkę żeby nikt nie widział. Strasznie się czułem z moja klatką, często nawet płakałem i zadawałem sobie pytanie: czemu taki jestem? Byłem wtedy tak zbulwersowany, że zacząłem szukać informacji czy da się zoperować klatkę, no i trafiłem na stronę pectusa i przeczytałem kilka historii ludzi. Pamiętam byłem wtedy strasznie podjarany  faktem, że mogę mieć prostą klatę. Oczywiście jak w życiu  wszystko jest pod górkę, moja mama kategorycznie nie chciała tej operacji tłumacząc mi, że wyprostuje ją ćwiczeniami. Wiedziałem doskonale, że nie wyprostuje jej żadnymi ćwiczeniami. Mniejsza z tym, co jakiś czas wracałem do tego tematu, ale za każdym razem odmawiała ( miałem wtedy jakieś 14-15 lat). Gdy skończyłem gimnazjum znów wróciłem do tego tematu i tym razem stwierdziła, ze ćwiczenia raczej mi nic nie dadzą, i jeśli chce tej operacji to będę ją miał. No i w wieku 17 lat poszedłem razem z mamą do szpitala w Poznaniu na ul. Szamarzewskiego. Mam ten plus, że mieszkam koło Poznania (10km ), więc mam bardzo blisko i warto było spróbować(Bo kto nie próbuje ten nie ma i nie dowie się nigdy czy było warto Mrugnięcie) . Doktor Pawlak powiedział mi wtedy, że operacje będę miał za rok, a moją wadę ocenił na dużą i symetryczną. Byłem strasznie podniecony faktem, że za rok mam operacje! Chichot No i właśnie w tym roku przyszedł ten czas, czas operacji. Operacja wypadała na 20 maja. Oczywiście dzień wcześniej musiałem sie wstawić na czczo do szpitala. Tam wykonali mi szereg badań, jak to w szpitalu. Następnego dnia o 5 czy 6 kazali się przebrać w taki żółty kaftanik i umyć sie takim specjalnym płynem. Następnie wziąłem otrzymanego wcześniej "głupiego jasia" i położyłem się. Gdy leżałem dziwnie się czułem z myślą kurczę to już dziś,  czekałem na pielęgniarki, które mnie zabiorą na sale operacyjną.  Na sali operacyjnej jak wiadomo podali narkozę i jakiś zastrzyk w kręgosłup, chyba po to żebym po operacji odczuwał mniejszy ból - nic to nie dało. Gdy się obudziłem to byłem zdziwiony, że tak szybko poszło. Nie czułem bólu, jeszcze wtedy narkoza ze mnie do końca nie zeszła. Po południu po operacji zaczęła się katorga, ból nie do opisania.. Pomyślcie sobie, dopiero co miałem  blachy wkładane i wiadomo, że wszystko jest pościskane, pocięte. Myślałem , że wypluje płuca albo coś innego..  Jeszcze po pojawieniu się bólu zacząłem rzygać narkozą, rzygałem nią wręcz na siebie! Nic fajnego. Na następny dzień pani pielęgniarka od rana umyła mi plecy i brzuch i kazała mi samemu wstać i usiąść na wózku, bo musiałem zmienić sale z pooperacyjnej na zwykłą. Ból przy wstawaniu nie do opisania. Potem dzień jak co dzień , ból klaty, brak apetytu, problemy z chodzeniem i wstawaniem z łóżka. Chciałbym dodać , że po operacji nie założyli mi drenu, bo robili jakieś eksperyment czy dren przy tej operacji jest konieczny. Oczywiście moje szczęście mi znowu nie dopisało , płuca miałem zawalone odmom i 3 lub 4 dni po operacji doktor Pawlak stwierdził, że trzeba założyć dren. To była chyba najgorsza chwila w moim pobycie w szpitalu. Bałem się strasznie, bo zakładali ten dren na moich oczach. Dr.Pawlak wstrzyknął wtedy mi 2 duże strzykwy znieczulenia ,to nic nie czułem, tylko jak wkładał przez wcześniej wykonane nacięcie te rurkę do płuc. Dzień po założeniu drenażu, a mianowicie wieczorem złapał mnie straszny ból, dosłownie krzyczałem, że nie mogę wytrzymać. Przez pierwsze dni miałem problemy z oddawaniem moczu, tak samo z robieniem kupy, ale to chyba normalne. Kupę pierwszą chyba zrobiłem po 6 dniach od operacji. W szpitalu spędziłem dokładnie  8 dni.. Potem jakoś miesiąc po operacji byłem już na imprezie w KLUBIE i tańczyłem ^^ Ogólnie to operacje i bóle pooperacyjne tak źle nie przeżyłem, bo aktualnie czuję się świetnie. Tylko jak śpię na boku lub na brzuchu (Choć lekarz nie kazał spać). Aa i dodam, że jak kicham  to muszę trzymać się klaty, bo trochę to boli. Od operacji do teraz minęło 4 miesiące Uśmiech

Dodam, że gdy miałem wadę byłem strasznie zagubiony i ograniczony. Wstydziłem się bliskich kontaktów , może dlatego nie miałem żadnej dziewczyny w gimnazjum. Pamiętam, że jak ktoś chciał mnie dotknąć w klatę to się odsuwałem ( to było straszne uczucie). Nie mogłem jeździć z kumplami nad jezioro. Zawsze mnie pytali czemu, a ja musiałem zmyślać, że nie lubię się kąpać, woda brudna itp. Miałem oczywiście problemy z ciuchami, czyli dobieraniem t-shirtow i bluz do klatki. Mimo wady trenowałem przez 3 lata unhokeja Chichot Gdyby nie wada to grałbym o wiele lepiej , bo gdy biegałem to zawsze trzymałem koszulkę, bo sie zapadała pod wpływem nacisku powietrza. Musiałem to robić, bo wydawało mi się, że ktoś to zobaczy i mnie wyśmieje itp.  Teraz po operacji, jest zupełnie inaczej, prawie idealnie.  Czuję , że moje życie sie zmieniło i mam siły na nowe zmiany. Mam w planach za pół roku wypad na siłkę, bo masę do rzeźby chyba mam. Na razie to nie dam rady całej pompki zrobić, bo mięśnie klatki jeszcze się nie zregenerowały i nie wytrzymują nacisku. Teraz jest zupełnie inaczej niż przed operacją , a mianowicie PRAWIE nie boję się rozebrać. W tym roku jeździłem nad jezioro z kumplami itp. pojechaliśmy nawet razem nad morze Duży uśmiech Z klatki nie jestem w pełni zadowolony ,bo prawe żebro mi mocnie wystaje od lewego i lewa pierś zrobiła się większa i nie jest symetryczna do prawej. No i ogólnie korekcja "dziury" jest na 70-80%. Mam nadzieję, że to co napisałem jest zrozumiale i da się to wgl czytać Chichot Może pomogę komuś, kto się wacha lub by chciał iść na operacje. PS Dużo nie wymagajcie ode mnie, dwója z j. polskiego ^^ Czekam na wasze opinie. :p


EDIT: 8 miesięcy po operacji robiłem 120 pompek w kilku seriach oddzielonych odstępem minutowym.
EDIT2: Minęło już 1.5 roku po operacji i czuje się świetnie z płytkami, kompletnie o nich zapomniałem.

Poniżej zamieszczam fotki!


Przed operacją:

Rok przed operacją:






około miesiąc przed operacją



Po operacji:
tydzień po operacji:


półtora miesiąca po operacji:



4 miesiące po operacji:

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2017, 09:35:11 wysłane przez VINCIS » Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
marcela
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 99


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Październik 23, 2014, 09:55:33 »

Wg mnie to nie 70-80% a idealnie, też tak chcę Uśmiech
Zapisane

Nuss 1 płytka, Poznań 06.03.2015r.
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Październik 25, 2014, 07:53:02 »

Nie przesadzajmy. Jest w miarę ok. Na co czekasz, zapisz się na operacje Język Chciałbym niedługo chodzić na siłownie ( za pół roku powiedzmy) , ale lekarz powiedział, że w czasie noszenia płytek nie można  chodzić na siłownie. Ktoś chodził  na siłownie z płytkami? Jak wy sądzicie?
Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
Ice
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 101


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Październik 28, 2014, 02:23:33 »

Miałem operację miesiąc po Tobie. Przy ostatniej wizycie lekarz mówił to samo tj. zakaz siłowni, skrętów, nadwyrężania przez kolejne...pół roku. Zapytałem tylko czy z ciężarem własnego ciała chociaż można coś ćwiczyć - zezwolił. Dobre i to. Choć dr. Pawlak jest bardzo zalatany i biorę wszystko z przymrużeniem oka (rehabilitantka miała zupełnie odmienne zdanie na temat ćwiczeń i rehabilitacji).

Zapisane
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Październik 31, 2014, 04:17:37 »

Dzięki za odpowiedź. Tez mi sie wyjadę, że to co powie dr Pawlak trzeba brać z przymrużaniem oka. Zresztą niedługo chyba zacznę sobie robić jakieś brzuszki i pompki. Dzisiaj oficjalnie zrobiłem kilka pompek, prawie bez bólu klatki. Jeszcze trochę i będzie można robić je bez żadnych problemow Chichot
Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
Szkiery
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 5


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Listopad 01, 2014, 09:14:31 »

2 lata temu byłem na wizycie u dr Boguckiego (Centrum Zdrowia Dziecka) powiedział po wizycie, że odezwą się w przeciągu 2 lat. Odezwali się, W lipcu zadzwonili do mojej mamy. 18 listopada mam jechać, i że jestem w kolejce do operacji, mam po prostu wizytę. Problem jest w tym, że nie chce mieć w tym roku operacji. Chciałbym ją mieć w czerwcu 2015 roku, ze względu na sport (mam ważny sezon w tym roku). Czy da radę przełożyć operację? Duża jest ta poprawa po operacji? Czy jest to bardzo bolesne? Ja będę operowany w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.. Nie wiem czy iść, boję się. Pozdrawiam.
Zapisane
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Listopad 03, 2014, 11:58:56 »

Musisz zadzwonić/pojechać do szpitala i się dowiedzieć czy Ci przełożą operacje. Jak nie da rady to będziesz musiał czekać na następny wolny termin. Poprawa po operacji zależy od twojej wady, czy jest duża,symetryczna, jakie cięcie, ile płytek itp. Warto spróbować jeśli wada klatki Ci przeszkadza w życiu codziennym. Powiem Ci, że bóle są dosyć mocne, mnie strasznie bolało, ale na drugi dzień mogłem sam wstać i chodzić. Jak wyżej napisałem miesiąc po operacji bylem na imprezie w klubie i wywijałem Chichot Chichot Chichot Każdy inaczej przechodzić operacje, nigdy się nie dowiesz dokładnie. Śmiało idź na operację, jeśli wada jest duża i przeszkadza lub jest jakieś zagrożenia życia w przyszłości, do sportu zawsze można wrócić. Pozdrawiam Mrugnięcie
Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Październik 03, 2016, 05:17:34 »

Witam, chodzę sobie na silke. Klate się zmienila, ale przed operacja mialem klatke symetryczna mimio dziury była w 100% prosta, ani troche nie bylo jakiegoś skrzywienia. Po "wyprostowaniu" mam jakby lekkie skrzywienie klatki tzn jedno zebro jest troche wyzej i jakby jedna piers dziwnie wyglada tak jakbym mial giniekomastie przesadnie mowiąc. Mam nadzieje, ze to jest po prostu wina ze mam 2 plytki i one tworza ta lekka deformacje torsu i po wyciagnieciu sie to zmieni. Termin wyciągniecia to 1 czerwiec 2017. Może ktoś mial podobnie jak ja?

Tutaj moja przemiana w ciagu ok. 3 lat.

2013 rok przed operacja jak widać duża wada:
https://zapodaj.net/c788ef7ac5403.jpg.html
https://zapodaj.net/68b6f4ffb9e79.jpg.html

2015 pol roku po operacji:
https://zapodaj.net/b587807d0e8a7.jpg.html

2016:
https://zapodaj.net/eb3d2a5e1d887.jpg.html

2016 dzisiaj na siłowni xD Widać odstające "kostki?" żebrowe czy jakoś tak ;p
https://zapodaj.net/c9e7dfc5c4304.jpg.html
https://zapodaj.net/073d02aa97695.jpg.html

Pozdrawiam wszystkich!!! Uśmiech
Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
corian
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 78


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Październik 20, 2016, 09:36:42 »

Cześć, gdy ćwiczysz czujesz płytki lub jakiś dyskomfort? Bo ja na przykład miałem też operacje w 2014 i nawet teraz nie mogę zrobić paru pompek bo czuje aż ''rozrywa'' mi boki klatki.. Uśmiech Nawet ból występuje przy brzuszkach. Dlatego jestem zdziwiony że niektórych nie boli a pozostałych tak. Mówisz że zapomniałem już o płytkach, a gdy leżysz (na boku) nieruchomo przez parę minut i się poruszysz/obrócisz to nie zaboli klatka ? To pytanie kieruję do wszystkich.
Zapisane
VINCIS
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 43



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Październik 22, 2016, 12:01:47 »

Rzadko czuje jakis dyskomfort, oczywiście był taki ale to przez pierwsze kilka miesiecy po operacji. Ja mógłbym teraz zrobić 20 pompek bez bólu, a mam w sobie 2 płyki. Wydaje mi sie, że kazdy ma inne położenie płytek i każdy jest inny. Ktoś może miec bardziej delikatne ciało i go boli, inni maja na odwrót. Wiadomo czasami czuje płytki lub lekki ból to nieuniknione, ale naprawde zyje tak jakby ich nie było Uśmiech Teraz przeczekać do czerwca na wyjecie!
Zapisane

20 maj 2014 - operacja metodą Nussa w Poznaniu
1 czerwiec 2017 - wyjęcie płytek
stop
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 73


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Październik 22, 2016, 11:09:31 »

Hmm, co do ćwiczeń, to mogę już coś dodać, 5 miesięcy po zabiegu wróciłem już do ćwiczeń siłowych, ponadto robię wymyk, odmyk na drążku, bezproblemowo pompki, - także skoki/akrobacje na trampolinach, koźle, skrzyni , wcześniej czułem dyskomfort tak miesiac temu, już  swobodnie wykonuje
Zapisane

2016-06-06 Operacja met. nussa http://pectusup.pl/index.php?topic=39.msg192#new
2019 - Planowane wyjęcie
halibana
Newbie
*

Reputacja: +33/-41
Wiadomości: 429



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Marzec 01, 2017, 12:17:30 »

VINCIS  SUCHOKLATESIE,  jak pocwiczyłeś to masz klate w 100% elegancką
Jeśli jeszcze się obawiasz, to powiem Ci, że  19/20  dziewczyn  [czy to nad jeziorem, czy  na juwenaliach jak będizesz tańczył na waleta,  nawet nie zauważy, że masz klatkę niesymetryczną, a 1 na 20 zauważy ale  nawet pewnie nic nie powie bo to dość normalne, zdarza się czasami  że ktoś jest niesymetryczny, a twoja niesymetryczność nie jest duża]

Jak będziesz masował dalej na siłce,  ale tak grubo grubo, to w ogóle po tym śladu nie zostanie,
aczkolwiek nie polecam ze względów zdrowotnych i intelektualnych  przesadzania z siłownią
[chodzi  o powiedzenie : z kim przystajesz takim sie stajesz Chichot ]




corian - jeżeli taki czas po operacji dalej czujesz rozrywający ból - to wiedz że coś sie dzieje !
Mostek, a dokladniej poprzeczka, w dalszym ciagu ma duży napór, i naciska na żebra i na łączenia, przez co daje ból

Jeśli zaczniesz to forsować, to MOŻE dojść np. do Rotacji poprzeczki, czyli obrócenia/przesunięcia  
Generalnie- gdybym był na twoim miejscu-
skonsultowałbym to z doktorem operatorem  gdybym miał takie dolegliwośći podczas noszenia płytki
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
fotograf aktów - pełen raport - kursy tańca łódź - roll-up - http://www.pogrzebwarszawa.pl