PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Październik 20, 2019, 02:11:13 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: 1 [2] 3 4
  Drukuj  
Autor Wątek: Kraków, Ravitch+Nuss, 31.07-06.08, Dr Piotr Kocoń  (Przeczytany 30186 razy)
kondziel
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 42


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Sierpień 22, 2013, 01:01:12 »

Wydaje mi się, że telefon z Wi-Fi będzie wystarczający, laptop jest niewygodny, nawet ciężko przybrać właściwą propozycję do czytania gazety.

Pan zadymiarz mi narobił niezłego stracha przed operacją, to była godzina 23:30, mimo że byłem po prochach to te wrzaski i lecące szkło mnie solidnie obudziło. Potem przed drzwiami mojego pokoju widziałem jak ten psychol tą dużą walizką od drenów solidnie przyłożył dr Koconiowi (chociaż właściwsze byłoby słowo, że mu solidnie przypier...ił), myślałem, że nas tam pozabija. Najgorzej tak jak ktoś zerwie ze snu i nie wiesz co się dzieje. Wg mnie facet powinien dostać tytuł 'pacjenta roku' Duży uśmiech.

Widzę, że doskonale wracasz do zdrowia. Dzięki za ciepłe słowa i nawzajem Uśmiech. Nastawienie najważniejsza rzecz!
« Ostatnia zmiana: Sierpień 22, 2013, 01:06:42 wysłane przez kondziel » Zapisane
matysgozdek
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #16 : Sierpień 22, 2013, 02:34:49 »

Nie wiem jak Tobie,ale pomimo tego, że człowiek miał prędkość żółwia to sam widok Krakowa w szczycie lata, tętniącego życiem i możliwość pójścia do ulubionej knajpy daje zastrzyk takiej energii aż nie mogę uwierzyć Uśmiech Wiadomo będzie boleć jeszcze nie raz i nie dwa, ale chcesz być piękna to cierp Język

Co do niecodziennego pacjenta to fakt, że narobił zamieszania i wszyscy później mieli niezłe wspomnienia po wizycie. Swoją drogą nie wiem jak samemu sobie można wyrwać dren...

Mam do Ciebie pytanie, też masz coś takiego, że w miejscu gdzie kończą się żebra a zaczyna przepona i mięśnie brzucha jak przed operacją widziałem wyraźnie zarysowaną linię, mogłem dotykiem oddzielić jedno od drugiego a teraz zrobiła mi się taka "wyspa", której ni jak nie da się ruszyć. Nie wiem może to tylko po operacji coś takiego zostaje na jakiś czas, ale ten splot słoneczny mnie zastanawia, bo wyglądam jak jakiś typek po problemach gastrycznych Uśmiech

Nastawienie kluczowa rzecz i nie ma się co łamać. Po to człowiek idzie pod nóż, żeby później tego życia troszkę pokosztować, choć biorę pod uwagę, że teraz mnie może rypać w klatce na zmianę pogody do końca życia itp. Życie...
Zapisane

Klatka szewska, operowany 01.08.2013 w Krakowie (Ravitch+Nuss 1 płytka)
kondziel
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 42


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Sierpień 22, 2013, 02:53:48 »

Ja w tym miejscu miałem krwiaka, bleee... Wyglądałem jakby z okazji operacji ktoś by mi tam jeszcze solidnie zakopał. Było to spuchnięte i nic więcej. Zeszło to po 2 tygodniach. Myślałem też, że to żółte na skórze to trudno do usunięcia jodyna czy coś odkażającego, po szorowaniu gąbką się zorientowałem, że to gigantyczny siniak. Cały lewy bok od mostka do pachwiny miałem taki.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 22, 2013, 02:57:51 wysłane przez kondziel » Zapisane
wjotek111
Newbie
*

Reputacja: +2/-2
Wiadomości: 78


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Sierpień 22, 2013, 04:14:15 »

Dzięki za wskazówki. Bez laptopa się chyba jednak mi nie obejdzie. Jestem strasznie niecierpliwy i nie wyobrażam sobie leżeć choćby 3 dni w łóżku i nudzić się  Mrugnięcie To jest w sumie netbook, nie laptop, więc może nie będzie tak źle - jest leciutki.
Tylko własnie myślałem nad tym, żeby dać go tam komuś do przechowania przed operacją na jakieś kolejne 3 dni (+/-) do czasu aż będę się czuł na siłach, żeby coś pooglądać, poczytać. Pytanie tylko, czy pielęgniarki (pomimo tych waszych pozytywnych opinii) będą chciały brać na siebie jakby nie patrzeć - jakąś odpowiedzialność za tego netbooka.

Swoją drogą cieszy mnie fakt, iż jest tam taka fajna ekipa (czyt. młoda i urodziwa). Zawsze to się przyjemniej do zdrowia dochodzi  Duży uśmiech
Zapisane
matysgozdek
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #19 : Sierpień 22, 2013, 04:33:18 »

Takie "żółtki" mam przy bliźnie, swoją drogą można z tego zrobić w przyszłości niezły tatuaż w stylu "Mustache" Chichot Na szczęście nigdzie więcej nie ma śladów siniaków (może doktor się postarał Uśmiech ) ale jakieś dziwne bańki i bolące miejsca się znajdą ale wszystko do przeżycia, ludzie na wojnie musieli patrzeć na własne wywalone bebechy i nieraz z tym szli do chirurga to nie róbmy z siebie ciot Uśmiech

Sam miałem brać netbook'a ale szczerze zobacz czy po operacji udźwigniesz mineralkę 1,5l Uśmiech ja musiałem korzystać z małych butli a czasami warto od kompa sobie odpocząć, porozmawiać z ludźmi. Polecam przesiadywanie na tarasie jak już będziesz chodzić (każdy pokój podłączony jest poprzez wyjście z łazienki z jednym wielkim tarasem dla wszystkich sal).

Co do zabieranego dobytku ogranicz się do minimum, bo zabierają Ci WSZYSTKO oprócz ręcznika,przyborów toaletowych i paru innych niezbędnych drobiazgów (butelka mineralki itp), później dostajesz szpitalną piżamę i nie umyjesz się samodzielnie przez kilka dni (polecam gąbkę i do tego zakup żelu do mycia rąk oraz chusteczek do mycia dziecinnej pupy) dlatego minimalizm popłaca. Do tego piżama ale w wersji dla dziadków z rozpinanym przodem. Idź przed szpitalem do fryzjera i skróć maksymalnie włosy bo ciężko mi się myło moje długie.
Do tego zamiast lapka pomyśl o sensownym jedzeniu lub suplementach coś w rodzaju tych z siłowni bo przy lekach i znieczuleniach etc. możesz stracić sporo na wadze i nie mieć ochoty na jedzenie a jak przyjdzie Ci robić ćwiczenia typu chodzenie po oddziale to będziesz cieniem samego siebie.
Polecam kupić ze 2kg gaineera dobrej firmy i shaker bo to dobre uzupełnienie kalorii oraz dziennej porcji białka. Po lekach może się też zmienić smak (ja przez prawie 2 tyg nie byłem w stanie zjeść czegokolwiek słonego). Batoniki musli, banany, ew. śmieszne batoniki ze sklepu dla siłaczy (te proteinowe) bo dojdziesz dzięki temu do siebie w ciągu tygodnia (albo znacznie przyśpieszysz rekonwalescencje!).

Przez brak takich udogodnień dochodziłem dłużej do siebie. Pamiętaj elektroniką się nie odbudujesz w sensie fizycznym Uśmiech Operacja spowoduje, że odkryjesz iż czasami od wygód ważniejsze są prostsze rzeczy tym bardziej jak położą Cię na sali z ludźmi, którzy walczą o życie a nie o prostą klatę Uśmiech

W razie wątpliwości pisz/cie śmiało, po to jest forum by nie powielać błędów poprzedników Uśmiech

Zapisane

Klatka szewska, operowany 01.08.2013 w Krakowie (Ravitch+Nuss 1 płytka)
wjotek111
Newbie
*

Reputacja: +2/-2
Wiadomości: 78


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Sierpień 22, 2013, 05:56:00 »

Pewnie masz racje. Problem w tym, że przez lapka miałem zamiar kontaktowac się z rodziną - dziewczyną w odległym mieście i częścią rodziny za granicą (mieszkam sam). Jeszcze nad tym pomyślę.

Ten tarasik to fajna sprawa musi być. Ale nie zrozumiałem - "poprzez wyjście z łazienki"? Czyli, że z łazienki prowadiz korytarz na taras ?  Duży uśmiech

Ale przejdźmy do istotniejszych rzeczy:

1. Piszesz, że zabieraja mi prawie wszystkie rzeczy. Tzn. w dzień przed operacją już mi wszystko zabiorą? Ludzie w innym wątki pisali, zeby pozabierać jakies tam własnie jedzenie, wodę, kubek, sztućce itd.
Więc wychodzi na to, że w dzień przed operacją będę miał do dyspozycji tylko przybory toaletowe itd. a resztę "oddadzą" mi dopiero po operacji?
-Napisz proszę dokładniej jak to wygląda. Czy oni cały Twój bagaż przynoszą Ci już jak będziesz na ostatecznej sali (już po tej pooperacyjnej) ? Będę wiedział jak to popakować i na co się szykować.

2. Będzie mi tam ktoś potrzebny z rodziny do pomocy? Rozumiem, że przez kilka dni po operacji, to nie ma mowy o zrobieniu czegokolwiek. Ale czy np. w 3 dzień po operacji powinienem dać radę samemu udać się do WC, to i może w jakiś sposób się umyć? Nie chcę pomocy pielęgniarek przy takich sprawach  Mrugnięcie

3. Piżame oczywiście już mam. Pytanie czy wystarczy jeden komplet?

4. Co do supli - tak się składa, że od ponad 5mcy "pakuję", także mam tego trochę w domu. Myślałem właśnie nad gainerem, energy barami itd. Ale rozumiem, że to dopiero się przyda jak "dojdę do siebie" czyli tak mniej-więcej 3 dzień po operacji?

5. Co do wody mineralnej - ile tak realnie powinienem sobie jej przygotować? Piszesz, że najlepiej te małe (pół litrowe) butelki. Jak nakupię tego więcej, to rozumiem że wezmą to ode mnie razem z resztą bagażu i oddadzą mi po operacji?

I ostatnia rzecz - w dzień przyjazdu do szpitala, wieczorem, dostaję tą szpitalną piżamę. Czy wcześniej już należało się przebrać w swoją w ciągu dnia, czy można siedzieć w ubraniu? Pytam, bo ciekaw jestem kiedy ta piżamę (swoją) mam ubrać po raz pierwszy i co za tym idzie - czy zostawią mi ją, czy zabiorą z resztą bagażu?

Wybacz za ogrom pytań, ale z każdą odpowiedzią na pytanie, pojawiają się 3 kolejne : )

Zapisane
kangur
Newbie
*

Reputacja: +27/-7
Wiadomości: 601


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Sierpień 22, 2013, 06:46:21 »

Tak łazinka ma drzwi na taras - jak smierdzi w łazience to sie otwiera dzwi i wietrzy sie ubikacja..

ok 18 zabierają graty i zostajesz z minimumum ktore musza ci straczyć do powrotu na oddział, dostaniesz kartke co zostaje z Toba i do wora i co do magazynu.
 
dasz rade samemu sie umyc, pod prysznicem ale raczej przed wypisem i bez wygibasów- zreszta wczesniej z gojaca sie rana nie polecam...

wystraczy jedna pizama, zreszta dostajesz tez szpitalne jednorazowke na operacje i potem w razie potrzeby bawelniana..ja taka dostalem bo pielegniarkom bardzo sie podobala moja z domu i mowioy ze szkoda by sie zniszczyła:D

po 3 dniach napewno nie dojdziesz do siebie.. a przyda sie jak wrocisz na oddział, choc dla mnie jedzenie jest bdb ale ja nie mialem akcji z rzyganiem, mdlościami itd. jedyne co mi brakowalo to soli Mrugnięcie najwyrazniej jak sie czlowiek nacpa morfina to tak ma..

jedna butla z mineralna mozesz zabrac na pooperacyjna, butelki max 1 litr najlepiej 0,5 im wiecej bedziesz pic tym lepiej..

w pizame swoja ubierasz sie po zapisaniu na odział i kladziesz sie do łóżeczka, ja to odwlekalem pare godzin, az dostalem jednorazowke do operacji ale tez reprymendę Mrugnięcie
Zapisane

Ravitch + Nuss Kraków Szpital im. JP2
włożenie 2012 czerwiec / wyjęcie 2014 lipiec
Konsultacje, treningi, żywienie - przed / po operacji -> priv.
matysgozdek
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #22 : Sierpień 23, 2013, 09:05:48 »

Postaram się w miarę odpowiedzieć na Twoje pytania Uśmiech

Tak jak pisał Kangur, cały dzień możesz leżeć w lekkim dresie, najpóźniej ok. 17 założą Ci wenflon na lewą rękę, w między czasie kisielek na wypróżnienie. Zjesz normalny obiad(o ile szpitalny taki jest Uśmiech ) i później głodówka (możesz pić wodę do ok.21)

1.  Później przychodzi pielęgniarka i daje Ci jednorazową piżamę z tego materiału co chirurg ma swój kitelek na operacji, weź ze sobą ze 3 duże i grube reklamówki bo musisz posortować rzeczy: 1 worek rzeczy na OIOM (weź dużo ręczników, lepiej dużo a małych niż mało a dużych Uśmiech Tak 4-5 będzie maksem, różnie może być; wrzucasz tam także przybory toaletowe, wodę i parę innych drobnostek, o których zapomniałem) 2 worek na rzeczy pozostałe.


2. Raczej na pewno będzie! Mi pomagali ułożyć się (ZABIERZ ZE SOBĄ JAŚKA - poduszkę, mi baaardzo się przydał i polecam jeszcze coś antypoślizgowego pod tyłek, bo możesz swoją dobrą pozę zgubić ześlizgując się Uśmiech ). Kup z miejsca w biedronce albo innym sklepie kratę półlitrówek, licz ze 3 na dzień przynajmniej.
Rodzina czy ktoś kto odwiedzi ze dwa razy dziennie jest bardzo potrzebna przy najprostszych czynnościach jak umyć włosy i inne takie (pamiętaj o myjących chusteczkach dla dzieci i zelu do mycia rąk - przydaje się jak nie możesz nigdzie chodzić!). To, że wstaniesz na 3. dzień nie oznacza, że będziesz fruwać.
Ja załatwiałem się do kaczki parę dni po operacji bo miałem łącznie 4 dreny (w tym 2 duże, do których miałem walizki - wielkość 2xA4 około a waga jak ze 2-3kg, to wszystko podłączone pod próżnię długimi wężami). Nie nastawiaj się na przenoszenie gór, lepiej pierwsze dni poleżeć i tyle.
Polecam, by ktoś rozmasowywał Ci plecy (spirytusy, żele mile widziane) bo później zleżałe mięśnie bolały mnie bardziej niż rany pooperacyjne!

3. Co do piżamy możesz dostać szpitalną, zaraz po operacji będziesz w nią przebrany odgórnie i przysługuje prawo zmiany ile razy będzie potrzebne. Wiadomo przez pierwsze dni tak, ale już tak na 3-4 dzień dobrze jest władować się w swoje ciuchy Uśmiech Max 2-3 kompletów w zależności o tempa brudzenia się i poczucia dyskomfortu Uśmiech

4. Bierz energy bary, gaineery jak najszybciej się da. Kontroluj, czy leki przeciwbólowe nie powodują mdłości i spadku apetytu. Na 2-3 dzień musisz mieć dobry zastrzyk energii bo inaczej ciężko będzie Ci chodzić po oddziale z chodzikiem i stracisz za dużo na masie. Organizm po takiej ingerencji potrzebuje dużo więcej substancji odżywczych niż w trybie normalnym a ze szpitalnej mlecznej zupki zwyczajnie się nie najesz i nie odbudujesz tak szybko jakbyś chciał. Ja o tym zapomniałem i pluje sobie w brodę bo jak zobaczyłem się w lustrze to przeżyłem szok. Polecam dużo słodyczy zabrać, napoje w stylu frugo, roko po to by nie dostać monotonii smaków. Nie odzwyczajaj się od soli bo możesz zmienić sobie smak na parę tygodni Uśmiech Zabierz dużo a różnorodnych i niepsujących się rzeczy by urozmaicić dietę i zapewnić ODPOWIEDNIĄ ILOŚĆ ENERGII I BUDULCA Uśmiech Wybacz, że krzyczę ale nie chce byś powielał moich błędów Uśmiech

5. Lepiej nakupić tego więcej (o ile ktoś Cię odwiedzi to licz przynajmniej tyle z zapasem do odwiedzin Uśmiech ). Polecam przyjąć przelicznik: 1 butelkę 0,5l wypij czystej, 1 zabarw jakąś paolą , zaś 1 weź coś w rodzaju soku. Sama woda przeleci przez Ciebie, a kolorowe dłużej zostają organizmie. Smaki mogą Ci wariować i dobrze mieć coś co w tym cierpieniu daje odrobinę radości smaku Chichot

P.S. Do tego wszystkiego polecam zastawę (kubek, talerz) z grubego plastiku wielokrotnego użytku - po co dźwigać szkło i inne jak będziesz zmęczony a te szafki w szpitalu są baaardzo nie ergonomiczne (musisz brać coś zza siebie, dla mnie przez 3 dni nie realne więc będziesz miał masę rzeczy na łóżku Uśmiech ), oprócz tego stopery do uszu mogą się przydać no i chyba tyle Uśmiech

Tyle póki co, masz więcej pytań - pisz Uśmiech
Zapisane

Klatka szewska, operowany 01.08.2013 w Krakowie (Ravitch+Nuss 1 płytka)
wjotek111
Newbie
*

Reputacja: +2/-2
Wiadomości: 78


Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Sierpień 23, 2013, 11:47:11 »

Dzięki za obszerne wskazówki. Dobrze uczyć się na nie swoich błędach  Duży uśmiech

1. Rozumiem, że do mniejszego worka na OIOM wkładam te podstawowe przybory toaletowe, butelke wody itd. Rozumiem, że telefon muszę oddać do drugiego worka, który wróci do mnie dopiero na odddziale? Jesli kupie z 12 butelek wody (na początek, potem mi ktoś dokupi), to będą mi to taszczyć razem z tym drugim workiem gdzieś na magazyn ?  Mrugnięcie

2. W chusteczki już się zaopatrzyłem, żel jeszcze dokupię. Obawiam się tylko, że może być mały problem z odwiedzinami. Nie mam tutaj nikogo z rodziny, a dziewczyna nie jest zmotoryzowana a do KRK jest te 50km. Więc podejrzewam, że odwiedzi mnie góra dwa razy - będe musiał sobie radzić sam.

3. Może trochę głupie pytanie, ale kto  mnie przebierze w piżamę po operacji? Czy pielęgniarki będą mnie "oglądać"?   Uśmiech

4. Jak wygląda sprawa jakbym chciał miec ze sobą gumy do żucia, albo jakieś miętowe cukierki dla odswieżenia oddechu? Rozumiem, że na OIOM tego nie zabiorę, ale po powrocie na oddział? Są jakieś przeciwskazania?


Jak pojawią mi się jeszcze jakieś pytania, to pozwolę sobie jeszcze napisać.

W każdym razie dzięki jeszcze raz i pzdr ; ]
Zapisane
kangur
Newbie
*

Reputacja: +27/-7
Wiadomości: 601


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Sierpień 23, 2013, 12:27:21 »

3. to jest najprzyjemniejsza część pobytu w szpitalu, pod warunkiem oczywiście że ma sie jaja Mrugnięcie

4. przeciwskazaniem jest bol jak sie takim cukierkiem zakrztusisz..
Zapisane

Ravitch + Nuss Kraków Szpital im. JP2
włożenie 2012 czerwiec / wyjęcie 2014 lipiec
Konsultacje, treningi, żywienie - przed / po operacji -> priv.
piłkarz90
Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +9/-1
Wiadomości: 382


Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Sierpień 23, 2013, 12:46:12 »

Najprzyjemniejsza chyba w cudzysłowie. Ja sam sobie z tym poradziłem na drugi dzień po operacji. W pierwszy nie było opcji
Zapisane

Mieszana wada klatki piersiowej (głównie kurza)

maj 2013 Nuss+ Ravitch (2 płytki Poznań)

wyjęcie:  ? - 2016

Przeszedłem prawie każdą komplikacje po operacji dlatego w razie wątpliwości chętnie podzielę się doświadczeniem na PRIV
kondziel
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 42


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #26 : Sierpień 23, 2013, 01:06:25 »

Oj tam... Dwie pielęgniarki przyjdą na OIOMie o jakieś bardzo wczesnej porze, chyba coś koło 4-5 nad ranem i z tej niebieskiej operacyjnej piżamy przebiorą w tą dla dziadków Mrugnięcie. One to robią tam szybko i mechanicznie, że nawet się nie patrzą.

Pytałeś się o odświeżenie oddechu, z rana na OIOMie przychodzą z czymś jakby płynem po płukania ust. Mówią, żebyś to pożuł chwilę i wypluł i podstawiają taką tackę pod usta.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 23, 2013, 01:12:04 wysłane przez kondziel » Zapisane
matysgozdek
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 38


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #27 : Sierpień 23, 2013, 01:36:00 »

Właśnie to mi się przypomniało, żebyś kupił sobie mały Listerine (najlepszy ten fioletowy Uśmiech ), ale da radę umyć zęby - potrzebne tylko 2 kubeczki (w tym jeden z wodą). Żaden płyn nie zmyje mchu z zębów, jedynie usunie szkodliwe bakterie.

Zobaczysz, że jak będziesz ledwo ciepły przez jakiś czas to miną Ci wszystkie wstydliwe odruchy, byleby móc sobie ulżyć. Pielęgniarki tyle starych dziadków tam się naoglądają, że taki młody,jędrny pectus to sama przyjemność Język

Z higieną to oprócz chusteczek dla bobasa ogarnij sobie gąbkę na kiju, silikonowe klapki (takie, że wytrzesz i są suche) bo tak to wejdziesz sobie do kabiny, weźmiesz krzesło i spokojnie, dostojnie możesz się długo pluskać Uśmiech
Zapisane

Klatka szewska, operowany 01.08.2013 w Krakowie (Ravitch+Nuss 1 płytka)
wjotek111
Newbie
*

Reputacja: +2/-2
Wiadomości: 78


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Sierpień 23, 2013, 08:00:48 »

Wyjaśnijcie mi jedną rzecz :]

Mam powiedzmy operację w czwartek rano. Po operacji wybudzą mnie z narkozy i obudzę się juz na OIOMie, tak ?

Czy OIOM a pooperacyjna, to to samo?

Czyli mówicie, że nie ma innej opcji - zostanę przebrany przez pięlęgniarki ?  Duży uśmiech
Niby macie rację, ale zawsze to jednak krępująca sprawa. Mam rozumieć, że w dzień operacji będę leżał jeszcze w tej piżamie operacyjnej i dopiero na drugi (pierwszy dzień po operacji) rano będzie trzeba ją zmienić?

kondziel skąd wiesz, że nie patrzą?  Chichot Patrzyłeś na nie jak cię przebierały?

Swoją drogą, mam nadzieję, że nie robicie sobie ze mnie żartów  Zawstydzony
Zapisane
kangur
Newbie
*

Reputacja: +27/-7
Wiadomości: 601


Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : Sierpień 23, 2013, 08:10:05 »

Oczywiście, że nie robimy sobie z Ciebie żartów.
Niedługo sam to przezyjesz i zobaczysz, że to jedna z bardziej przyjemnych chwil - których ze względu na ból wielu nie ma.
Na OIOM jest sala pooperacyjna. Różnie bywa z momentem zmiany piżamy, nie jest wpisane to w procedury.
Wypytujesz jakbyś miał szykować się do zamachu terrorystycznego, a nie operacji.. wyluzuj przecie nie masz tam cip*i Uśmiech
Zapisane

Ravitch + Nuss Kraków Szpital im. JP2
włożenie 2012 czerwiec / wyjęcie 2014 lipiec
Konsultacje, treningi, żywienie - przed / po operacji -> priv.
Strony: 1 [2] 3 4
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
wdał się w polemikę - meble kuchenne kraków - drewno budowlane http://www.tartaklulkowo.pl/ - folie samoprzylepne - znaki rowerowe