PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Luty 09, 2023, 08:05:36 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Nawrót klatki szewskiej!  (Przeczytany 23544 razy)
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« : Styczeń 06, 2011, 04:43:04 »

Witam. Moje pytanie brzmi: czy ktoś miał nawrót szewskiej/lejkowatej klatki?? Podobno szansa na nawrót deformacji to 1% z tego co wyczytałem, ale przedstawie wam moją sytuacje. W wieku bodajże 14-15 lat miałem operacje metodą Nussa, po ponad roku wystąpiły małe komplikacje (zawiasy się poluzowały i musiałem jechać na kolejną operacje ). Po ponad 2 latach wyciągnęli mi płytkę ( było to we wrześniu 2010r ). Efekt? Może nie idealny, ale naprawde bardzo zadowalający... nie miałem później żadnych kompleksów związanych z opalaniem się na plaży itp. (a to dla mnie ważne tym bardziej że mieszkam nad morzem). Od 16-17 roku życia amatorsko uprawiam kulturystykę (dieta, trening itp dopięte na ostatni guzik), ćwiczyłem także sporty walki (bjj, mma), siadali na mnie panowie ważący 110kg i płytka to wytrzymała. Wyglądam teraz naprawdę dobrze i nie chcąc się chwalić, jestem jednym z lepiej zbudowanych mężczyzn - porównując oczywiście rówieśników ze szkoły, kolegów itd. Po wyjęciu blaszki już po 2tyg wróciłem do treningów i tak sobie ćwiczyłem.. aż do wczoraj... no właśnie nie wiem co się dokładnie stało... otóż robiłem trening na górną część klatki (wyciskania w skosie do góry, rozpiętki w skosie, ćwiczenia na bramie)... Przychodzę do domu, ściągam koszulkę, przyglądam się w lustrze, a tu jakby ponownie zapadnięty mostek!! (nie tak bardzo jak wcześniej ale bardziej niż po korekcji).. Byłem w szoku, mało co a zwymiotowałbym z wrażenia.. wyszedłem z domu żeby się przewietrzyć.. przemyślałem sobie na spokojnie co mogło się stać.. doszedłem do wniosku, że może osiągnąłem tak dużą "pompe" potreningową, że sprawiało to wrażenie bardziej cofniętego mostku... uspokoiłem się z tym i przespalem.. dziś spojrzałem w lustro, pompa opadła, a mostek rzeczywiście lekko się cofnął  Niezdecydowany Niezdecydowany .... KTOŚ MIAŁ PODOBNY PRZYPADEK? Na samą myśl o kolejnych operacjach itd. robi mi się słabo, kontrolną wizyte mam zaplanowaną jakoś na listopad 2011... Ktoś coś doradzi?? Przecież siłownia miała pomóc a nie pogorszyć sprawę ehh... kocham ten sport bardziej niż cokolwiek innego i napewno z niego nie zrezygnuje... Pozdrawiam wszystkich.
Zapisane
adiwiocha
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Styczeń 06, 2011, 05:43:34 »

jak czytalem poczatek to bylem zdziwiony....
moze za duzy wycisk twa klata miala i cos poszlo.. jak to czytalem to zastanawialem sie jak to wszystko moglo wytrzymac...
wszystko bylo za piekne zeby byc prawdziwe...
szkoda mi cb powiem ci..
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Styczeń 06, 2011, 05:54:28 »

sugerujesz że kłamie? bo nie dokońca rozumiem twoją odpowiedź
Zapisane
Grand Canyon
Newbie
*

Reputacja: +14/-6
Wiadomości: 145


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Styczeń 06, 2011, 09:05:12 »

...W wieku bodajże 14-15 lat miałem operacje metodą Nussa, po ponad roku wystąpiły małe komplikacje (zawiasy się poluzowały i musiałem jechać na kolejną operacje )....
...  siadali na mnie panowie ważący 110kg i płytka to wytrzymała....

Tak mnie zastanawiają właśnie Twoje powyższe słowa. Nie obciążałeś czasem zbyt mocno klatki na tych treningach? Nie wiem co rozumiesz przez to siadanie, ale może to spowodowało, że klatka nie była stabilna i wykonywałeś regularnie jakieś ćwiczenia, które skutkowały tym, że się nie mogła zrosnąć w prawidłowej pozycji. Konsultowałeś to z lekarzem? Ta rotacja płytki po roku też mnie zastanawia czy to nie przez nadmierne obciążenie i ćwiczenia. Mam jeszcze jedno pytanie - gdzie byłeś operowany?
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Styczeń 07, 2011, 07:12:55 »

Operacja była w poznaniu, po wyciągnięciu płytki było wszystko wporządku więc myślę, że do tego momentu było wszystko jak należy, a treningi nie przeszkadzały, zresztą lekarz zalecał siłownie. Możliwe, że przez nadmierne obciążenie teraz mostek znowu się zapadł bo jestem raczej zwolennikiem ciężkich treningów. Mnie zastanawia, czy tylko ja mam taki przykry przypadek, bo nie raz czytałem, że ludzie po wyjęciu ćwiczyli na siłowni i nie mieli żadnych problemów. Dla sprostowania - sporty walki ćwiczyłem jakieś 3 miesiące po tym jak miałem drugą operacje (przez te luzy) i trenowałem je przez jakieś pół roku. Także po wyjęciu płytki nie ćwiczyłem już SW, jedynie siłownia. Nie wiem tak naprawdę co będzie dalej ale nie widzę siebie znowu na stole operacyjnym... Myślę, że bd ćwiczył dalej i skupie się na dolej i środkowej części klatki, powiększając jej objętość żeby zminimalizować ten defekt
Zapisane
dabcio
Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +13/-3
Wiadomości: 151

gg:9078533 gg:9078533
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Styczeń 09, 2011, 10:02:28 »

Mi lekarz od razu powiedział że żaden sport kontaktowy nie wchodzi w grę a tym bardziej sporty walki.
Zapisane


Operowany 14 maja 2008 metodą Nuss'a w CZD.
http://www.pectus.pl/index.php/topic,788.0.html
1 luty 2011 wyjęcie płytki w CZD.

Szczęśliwy posiadacz prostej klaty! Uśmiech
Bomba aka Sputnik
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 72


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Styczeń 10, 2011, 12:26:58 »

Mnie lek. powiedzial tak: 0 sportow kontaktowych, do 5 kg obciazenia na reke, lekkie cwiczenia klatki (nie wszystkie dopuszczalne)..jak piszesz o sportach walki i ciezkim treningu przy blaszcze w srodku..to nie wiem czy sie smiac czy plakac..nie chodzi mi tu o bycie gangsterem czy twardzielm, bo samo w sobie,ze zdecydowalismy sie na taka operacji jest juz czym!! Chodzi tu o tak zwany zdrowy rozsadek..nie wiem jaki lek. Cie prowadzil w Poznaniu,ale nie chce mi sie wierzyc,ze zalecil Ci silke bez zadnych ograniczen, gdy masz  w sobie blache..nie chce cie obrazac nie o to tu chodzi, ale mysle ze problem z zawiasami i reoperacja powinny dac Ci do myslenia..wg mnie na mocny zrost po takiej operacji potrzeba kilku lat nawet po wyjeciu blachy/blaszek, tym bardziej, ze jestes jeszcze calkiem mlody i jestes w procesie wzrostu..
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Styczeń 10, 2011, 06:06:45 »

Sputnik... myślę, że masz rację. Jestem świadomy tego, że przecholowałem, chce żeby inni wiedzieli czym to grozi bo ja jakoś nie mogłem doszukać się sportowców na forach z tą wadą.. co do lekarza: musiałem mieć zezwolenie lekarskie, aby uczęszczać na treningi SW, więc poprosiłem o nie prowadzącego mnie lekarza.. napisał mi takie zezwolenie, lecz z dopiskiem, aby nie przyjmować uderzeń na klatke.. coś w tym stylu.. o jakichkolwiek limitach nie wspomniał co do siłowni, oczywiście rozsądny człowiek wie, że co za dużo to nie zdrowo, przyznaje że przesadziłem bo wyciskałem 20kg więcej niż sam waże w seriach... nie zdążyłem się nacieszyć "nową" klatką, a już chciałem więcej i to mnie zgubiło.. może dlatego, że minęło już jakieś pół roku i zapomniałem jak to jeszcze niedawno nie mogłem się ruszać z bólu po operacji... Zadziwiłeś mnie tymi słowami: "do 5 kg obciazenia na reke, lekkie cwiczenia klatki (nie wszystkie dopuszczalne)". Szczerze przyznam, że pierwszy raz obija mi się to o uszy, 5kg na rękę? Wątpię, żeby ktokolwiek tego przestrzegał, ale nikt mi nie powiedział jakich ćwiczeń nie powinno się stosować... może napiszesz coś na ten temat więcej?
Zapisane
Bomba aka Sputnik
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 72


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Styczeń 10, 2011, 07:31:07 »

Z tymi 5 kg na reke jest tak: nikt nie bedzie latal z waga i wazyl np. zakupow w supermarkecie, mnie lek. zalecil cwiczenia z hantlami, max obciazenie na strone 5 kg i raczej tego przestrzegam..absolutnie zadna sztanga!Jesli chodzi o podnoszenie swojej wagi to tez troche chodzilem na silke i jest to juz male osiagniecie - tak wiec forsowanie organizmu! nie mam doktoratu z fizykoterapii, ale przy podnoszeniu sztangi napinasz chyba kilkadziesiat miesni (nie tylko rece i klatka), problem z blacha jest taki, ze to wlasnie one (miesnie) moga ja przesunac lub zerwac "mocowania"; mnie lek zalecil duzo wiecej plywania jak "kulturystyki", choc powiem Ci, ze skonstruowalem sobie laweczke i na niej rowniez troszke wyciskam: rozpietki, cwiczenia izometryczne majace na celu rozciagniecie klatki i miesni grzbietu, unoszenie nog i podtrzymywanie w jednej pozycji, nozyce pionowe i poziome, sam pewnie wiesz,ze wsporcie oprocz klatki wazne sa rowniez plecy i ledzwie (facetom przydaja sie rowniez bardzo dobrze w intymnych sytuacjach  Mrugnięcie osobiscie troche przytylem po operacji, ale rowniez zbudowalem niezle miesnie klatki, na dzien dzisiejszy walcze troche z brzuchem (mam 27 lat i lubie czasem napic sie piwka), chce rowniez uelastycznic troszke miesnie przed planowanym wyjeciem blachy za okolo miesiac, wowczas minie 2 lata od wlozenia; pozdrawiam, gdybys mial jeszcze jakies pytania - wal smialo!!! POZDR
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Styczeń 10, 2011, 08:21:34 »

27 lat i dopiero wyjmowana blacha? niezle.. masz jakies wieksze bole? tzn chodzi mi o to, ze czesto sie przewija ten temat, ze im starszy tym gorzej znosi, jak jest z tym u Ciebie? ile czasu po operacji byles wykluczony z codziennosci i jaka metoda miales robiony zabieg? Moze Tobie lekarz zrobil bardziej regorystyczne "limity" co do wysilku ze względu na wiek, a wiadomo ze mode cialo szybciej sie rehabilituje (nie to, żebyś był stary Mrugnięcie tylko w tej wadzie kazdy rok robi roznice)
Zapisane
Grand Canyon
Newbie
*

Reputacja: +14/-6
Wiadomości: 145


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Styczeń 10, 2011, 08:39:20 »

Pochwale się.... Ja mam 31 lat i dopiero mi blaszki wstawili :]
Zapisane
Bomba aka Sputnik
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 72


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Styczeń 11, 2011, 12:33:25 »

we Wroclawiu wstawiaja do 30 roku zycia, mysle ze wiekszosc ma podobne zalecenia.., choc starsi maja trudniejsze pierwsze dni po oper..ja po zabiegu zjadlem 1 blister tabletek ze szspitala i 1 ketonal, jak tylko rany sie zabliznily zaczalem chodzic na basen, jak ide na dicho i czasem sie zapomne podnosze kolezanki, takze wiesz nikt nie jest swiety, jak juz pisalem chodzi o zdrowy rozsadek, lekkie bole mam na zmiany pogody albo jak duzo pocwicze poza tym lux!!!
P.S. Metoda nussa, 1 blacha
Zapisane
lola
Gość
« Odpowiedz #12 : Styczeń 11, 2011, 01:10:41 »

No to jest niezłe 110kg siadali i płytka  wytrzymała tak samo jak adiwiocha uważam  że to zbyt piękne by mogło być prawdziwe ja boksuje od 12roku życia 19 miałem zabieg raz poszedłem na trening po 8miesiącach od włożenia sama rozgrzewka to bylo no było cięzko 20minut treningu tarczowania
(ja uderzałem kolega trzymał tarcze) i łzy z oczów leciały 20 minut wytrzymałem a tu jeszcze mma byle jaki rzut zapaśniczy zwarcie siłowe i bym się nie chce powiedzieć co zrobił, na siłowni  po tym nie zawitałem ale uważam że do wyciskania dużych ciężarów jest potrzebna elastyczna a nie usztywniona klatka to jest moje zdanie ja jestem 3miechy po wyjęciu i jeszcze nie myślę o powrocie  na salę bo jeszcze dochodzę do siebie  myślę że dam sobie jeszcze z pół roku lekkiego rehabilitowania basenu i gimnastyki domowej i będę myślał o biciu ale każdy inaczej to znosi jeżeli było tak jak piszesz to operacja się udała w 100 procentach miałeś siły żeby dzwigać i się bić z płytką to po wyjęciu może być tylko lepiej
Zapisane
lola
Gość
« Odpowiedz #13 : Styczeń 11, 2011, 12:58:42 »

jeszcze mam pytanie ile ważysz?
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Styczeń 11, 2011, 05:57:15 »

obecnie 80kg

@realista nie mam takiej potrzeby żeby ściemniać, blacha wytrzymała wszelkie dźwignie itd, jak ktoś się orientuje to wie, że trzeba się powyginać w parterze. Nie miałem na treningach jakichś większych bólów i w sumie nie przypominam sobie, żeby jakoś specjalnie przeszkadzała ta blacha w parterze, więcej strachu niż bólu, kiedy siadał na mnie jakiś grubas, ale co innego walka w stójce, strach wielki ale sparing partnerzy wiedzieli, że mają bić w głowę a nie w tułów.. czasami ktoś się zapomniał no i ból wielki ale chwilowy, żadnych poważniejszych kontuzji... Po własnych doświadczeniach mogę powiedzieć śmiało, że ćwicząc klatke z blachą w środku czułem się komfortowo, może dlatego, że byłem świadomy, że klata jest mocno usztywniona.. Po wyjęciu jej z początku miałem obawy co do żelastwa, ale z czasem o tym wszystkim zapomniałem...

A teraz ciekawostka/zagadka?
Wczoraj kolejny trening na klatke, tym razem tylko dolne części (wyciskanie skosem w dół, rozpiętki w poziomie) i co?... Może wyda wam się to śmieszne, bo dla mnie też takie to jest... Mostek jakby lekko się uniósł (ale jeszcze nie to co było)  Co? Nie ogarniam już tej klatki mojej  Duży uśmiech Jutro dzwonie do lekarza i zobaczymy co na to powie..
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
świąteczne kosze - agencja fotograficzna warszawa - zobacz - komora śrutownicza - zestawy swiateczne białystok