PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Lipiec 29, 2010, 06:40:19 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: [1] 2 3
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy to PE?  (Przeczytany 5329 razy)
sziwa


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« : Czerwiec 24, 2006, 08:28:11 »






Jak już pisałam w innym wątku dopiero niedawno dowiedziałam się, że jest coś takiego jak PE. Do tej pory myślałam, że jestem po prostu chuda i trochę pokrzywiona po skoliozie. Czy mam PE? Co o tym sądzicie?
Zapisane
obserwator
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 23


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 24, 2006, 09:38:13 »

nie , nie jeszcze raz nie , to nie PE . Trudno bedzie Ci znależc lekarza ,ktory będzie chcial Ciebie zoperowac .Napisz jaką  dużą masz skoliożę . To drugie zdjęcie zrobiłas przy wciągniętym silnie brzuchu? Musisz zająć sie kręgosłupem aby nie pogłebiac skrzywienia.
Jesteś zgrabna
Zapisane
sziwa


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 24, 2006, 10:01:04 »

Właśnie teraz nie mam już skoliozy. Miałam, ale po gimnastyce korekcyjnej się wyprostowało.
Czy to PE? Nie wiem. Jest trochę rzeczy charakterystycznych - właśnie te wystające żebra, no i dołek niewielki też jest w dolnej części mostka - najlepiej to widać na pierwszym zdjęciu. Drugie i czwarte robiłam nie tyle co z wciągniętym brzuchem, co z powietrzem nabranym do płuc.
Tak jak pisałam wada jest asymetryczna - lewa strona jest bardziej wystająca. Na zdjęciach też tego nie widać zbyt dobrze, bo aparat spłaszcza trochę Smutny
Zapisane
betusia
Newbie
*

Reputacja: +3/-1
Wiadomości: 409



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 24, 2006, 10:27:33 »

sziwa, oczywiście, że masz lejkowatą klatkę piersiową.

Cytat: "obserwator"
. Trudno bedzie Ci znależc lekarza ,ktory będzie chcial Ciebie zoperowac .N

Lekarza znaleźć łatwo. A metodę z racji Twojego młodego wieku można przesądzić - że będzie to Nuss.
Nie wiem skąd obserwator czerpiesz takie informacje.
Ja znam chłopaka który miał jeszcze mniejsze wgłębienie i miał operacje a teraz cieszy się płaskim mostkiem.

Prawidłowa klatka jest płaska.
Ja miałam odwrotną wadę można tak powiedzieć, bo wypukła klatkę piersiową, ale moja wada duża bardzo nie była.
Byli lekarze jak byłam jeszcze dużo młodsza, którzy na przykład mieli taką teorię, że jak mi urosną piersi to wady nie bedzie widać. A to oczywiście prawdą nie jest.
Takie porady dają zwykle Ci, którzy sami nie wiedzą jak to jest mieć samemu wadę.
Ja dużej wady nie miałam - ale teraz po op. nie mam żadnej.

Jeśli Tobie sziwa przeszkadza wada w sensie kosmetycznym - to nie ma na co czekać...
Ponosisz najprawdobodbniej blaszki przez jakiś czas - a po jakimś czasie po wadzie nie bedzie ani śladu....
Plusem jest to, że jesteś w miarę młoda, więc szybciej będziesz dochodziła do zdrowia jeśli zdecydujesz się na zabieg.
Swojego czasu bywałam na pewnym forum o operacjach plastycznych gdzie wywiązała sie również dyskusja o deformacjach klatek. Kilka  kobiet z wadami robiło sobie powiększenie biustu... Pomimo tego wada pozostawała a czasmi była jeszcze bardziej widoczna. A, że panie były już w starszym wieku więc przegapiły sprawę operacji i pięknym mostkiem już nie będą się cieszyć. Wiele z nich mówiło, że bardzo, żałowały, że wcześniej nikt im nie powiedział, że robi się takie operacje.
Poza tym jeszcze przy okazji gdybyś miała operacje klatki - na pewno zrobiliby Ci korekcję żeberek bo są troszkę odstające. I o tym mówisz mając na myśli, że lewa strona jest odstająca prawda?

Sziwa - wade na pewno da się skorygować.
Dobrze byłoby udać się do jakiegoś dobrego torakochirurga Uśmiech

Pozdrawiam Cię cieplutko  Spoko
Zapisane

sziwa


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 24, 2006, 11:46:53 »

Cytat: "betusia"

Poza tym jeszcze przy okazji gdybyś miała operacje klatki - na pewno zrobiliby Ci korekcję żeberek bo są troszkę odstające. I o tym mówisz mając na myśli, że lewa strona jest odstająca prawda?

Nie tylko  - całą lewą stronę mostka mam trochę wysuniętą do przodu w porównaniu do prawej części - o jakiś 1cm. Zdjęcia niezbyt dobrze to oddają. Dlatego nie wiem też czy Nuss wchodzi w grę? Może raczej mieszana metoda?
Cytat: "betusia"

Sziwa - wade na pewno da się skorygować.
Dobrze byłoby udać się do jakiegoś dobrego torakochirurga Uśmiech

To chyba najlepszy pomysł. Myślę o wizycie w Poznaniu, który polecacie. Będę w sierpniu stosunkowo niedaleko.
Zapisane
betusia
Newbie
*

Reputacja: +3/-1
Wiadomości: 409



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 24, 2006, 11:53:36 »

Jeszcze pozwolę sobie dodać, że ogolnie jest w miarę w porządku...
Szczerze powiedziawszy ja bym chyba wolała mieć taką klatkę jak Ty teraz niż swoją po operacji ale z moimi blizenkami, które co prawda znikają powoli bardzo, ale jednak są Smutny
Dlaczego metoda Ravitcha jest taka okrutna, że pozostawia takie ślady... niestety mojej wady inaczej nie da się zrobić...

Mam nadzieję, ze niczego złego powyżej nie napisalam, bo tak się rozpisalam, że już nawet edytować nie mogę co bym chciała...

Sziwa - wiesz co mogłabyś zrobić? Mogłabyś na przykład wysłać mailem swoje zdjęcie do któregoś z torakochirugów na przykład z Poznania - słyszalam o chłopaku z forum, który tak właśnie zrobił i dostał kompetentą opinię lekarza.

http://www.thorax.amp.edu.pl/pracownicy_kliniki.htm
Najlepiej pewnie napisać do drJ.A - myślę, że on najlepiej będzie wiedział co robić i czy w ogóle robić. Jak będziesz chciała się operować w Poznaniu to on najprawdopodobniej się tym zajmie.

Jeszcze raz pozdrawiam.  Spoko

Ja może rzeczywiście nie powinnam się aż tak jednoznacznie wypowiadać szczególnie dlatego, że zdjęcia mogą nie oddawać rzeczywistego stanu rzeczy...
Dlatego jeśli czymkolwiek się naraziłam to przepraszam

[ Dodano: Nie Cze 25, 2006 12:03 am ]
Cytuj

Nie tylko  - całą lewą stronę mostka mam trochę wysuniętą do przodu w porównaniu do prawej części - o jakiś 1cm. Zdjęcia niezbyt dobrze to oddają. Dlatego nie wiem też czy Nuss wchodzi w grę? Może raczej mieszana metoda?


Właśnie tego na zdjęciu nie widać dobrze. I dlatego od razu wydałam na Ciebie wyrok....
Wiem, że źle zrobiłam i pewnie warna za to dostane, ale wyrażam swoją skruchę.

Jakąkolwiek metodą nie zrobią jeśli trafisz w ręce dobrych specjalistów to zrobią to jak najlepiej się da...
Ja dodam od siebie, że jedną ze szcześliwych chwil jakie miałam w życiu była właśnie ta chwila kiedy po przebudzeniu się z narkozy doknęłam swojego mostka i poczułam że jest płaski dokładnie tak jak się naoogladałam w podręcznikach i na zdjęciach wszelkich i to było takie uczucie jakby mi kamień spadł z serca...
Szczerze mówiąc codziennie się głaszcze po mostku i do tej pory nie moge sobie wyobrazić jak oni sprytnie te klatki robią, że sa takie płaskie...
Na przyklad ta pooperacji na zdjęciach Michalla to jest dla mnie prawdziwy majstresztyk...

Trzymam ze Ciebie kciuki Sziwa, żeby wszystko było po Twojej myśli. Pozdr.
Zapisane

orbita
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 56

1087064
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 25, 2006, 02:16:27 »

Szkoda mi Ciebie Smutny
Zapisane
Adrian_listek
Global Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +3/-4
Wiadomości: 296


9115117
Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 25, 2006, 09:24:38 »

Wedlug mnie jest to PE ale w tak malym stopniu ze nie ma po co wogule myslec o operacji Twoje cialo jest bardzo ladne a wada tak mala ze nie szpecilbym go bliznami Mrugnięcie
Zapisane

E 19 lat
betusia
Newbie
*

Reputacja: +3/-1
Wiadomości: 409



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 25, 2006, 10:04:46 »

Adrian_listek, jasne, że ładne... z resztą meżczyznom wystarczyzobaczyć kawałek kobiecego ciała i już są zadowoleni...

Wczoraj nie moglam już edytować posta (szkoda, że nie można tego zrobić od 24h) - ale chciałam cofnąć to co powiedziałam.
Chodzi właśnie o blizny o których mówi adrian. Napisałam coś w tym stylu, że wolałabym mieć małą wadę lekowatą niż blizny które mam po operacji. A wcale tak nie jest.
Blizny po operacji są bardzo cieniutkie, na pewno nie mają więcej niż pół milimetra i bledną z każdym dniem, bo stosunkowo świeże są...
Poza tym nie oddałabym mojego płaskiego mostka za żaden inny...
Aż mi sie dzisiaj to przyśniło dlatego musiałam napisać...
Zapewne wzieło mi się to stąd, że do tej pory wydawało mi się, że klatka musi być wklęsła patrząc z punktu widzenia właściciela wypukłej klatki, ale przemyślałam sprawę - i oczywiście prawdą obiektywną jest, że standardowa klatka jest płaska.

Adrian operacja to nie jest zażynanie świniaka - rozpuszczalne szwy i cięcia są robione teraz tak, że naprawdę wyglada to ładnie i są to cieniuteńkie kreseczki a nie tak jak to określiłeś szpecące blizny. Jeżeli miałabym się czegoś bać to na pewno nie blizn. Dziewczynom teraz zawsze robią po boku zgodnie z linią stanika - więc nawet w  staniku do najbardziej skąpego bikini tych blizn po prostu nie widać... Z resztą nago też nic nie widać. Ja miałam operacje m.Ravitcha już prawie dwa miesiące temu to wiem jak to jest z tymi bliznami. Jak się o nie naprawdę dba i smaruje maściami to zmniejszają się i jasnieją z każdym dniem. Moje są najbardziej kiedy się kąpię choć jak już mówiłam i tak są małe i cienkie. Na sucho są takie jakby ich nie było. Poza tym mam teraz taką maść Veraderm która jest naprawdę świetna i można na nią położyć podkład koloru ciała.
Pewnie mi nie uwierzycie - nie wiem czy to jest tak u każdego czy tylko u osób które mają taką ciemną jak ja karnacje - ale wtedy to nawet chirugrg nie domyśliłby się, że byłam na jakiekolwiek operacji.

sziwa - ma bardzo podobną klatkę do tej koreańskiej aktorki którą Archont gdzieś tu umieścił - choć jak wiadomo zdjęcie nie wszystko jest w stanie pokazać. Tym bardziej, że tamta kobieta znajduje sie bardziej w leżącej pozycji i nie widać na przykład jej żeberek.

Ja bym na miejscu sziwy pojechała na operacje. Jest nadzieja, że będzie mogła zrobić nussa przecież i myślę, że warto skonsultować się z lekarzem.
Ogólnie nie jest źle - ale operacja jest dobrym rozwiązaniem ze względu na korekte żeber które się robi przy tak zwanej okazji. Myślę, że będzie dobrze.
Zapisane

Adrian_listek
Global Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +3/-4
Wiadomości: 296


9115117
Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 25, 2006, 06:19:56 »

Beatusia nie rob ze mnie zbaczenica to ze mam 19 lat nie znaczy ze ejstem napolonym  buchajacym testosteronem mlodzikiem uwazam piersi za bardzo wrazliwa czesc kobiety a nie przyzad do seksu :evil:
A ja tam dalej twierdze ze operacja nie ejst konieczna Język
Zapisane

E 19 lat
obserwator
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 23


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 25, 2006, 06:39:39 »

Wskaźnikiem /najczęściej branym pod uwagę /deformacji klatki piersiowej jest wskaźnik Hallera i  Kopery Krola.
Wskaźnik Hallera dla klatki prawidłowej powinien być mniejszy od 2,5.
Wskaźniki te wylicza się z obrazu RTG. Najbardziej optymalną klatką piersiową jest klatka dobrze wysklepiona . Taka klatka zapewnia najlepsze warunki do pracy serca i płuc.
Każdy lekarz torakochirurg bierze te wskażniki pod uwagę przy kwalifikacji do operacji.Nie rozważamy oczywiscie operacji plastycznych ,bo tu wskazania są inne. Każdy szpital wie ile moze wykonac operacji w danym roku , ma okresloną ilośc pieniedzy ,lekarze są zatrudniani na kontrakty i to lekarze dobieraja sobie pacjentow ,ktorych chcą operować a poza tym dla lekarza kazdy operowany pacjent jest to przypadek ,ktory rozwija jego umiejętności .Twoja wada musiałaby być oceniona przez specjalistę .Według mnie Twoja wada /chyba ,że zdjecie zaklamało prawdziwu obraz/ nie kwalifikuje się do operacji.
POza tym kazdy jak nabierze dużo powietrza w pluca to wypycha żebra i tak to wygląda .popatrz na ludzi na plazy , teraz masz okazję , przekonasz się ,że jestes  jedną z wielu
Zapisane
betusia
Newbie
*

Reputacja: +3/-1
Wiadomości: 409



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 25, 2006, 07:08:09 »

Adrian_listek, wcale nie myślę, że jesteś napalonym nastolatkiem. Napisałam, to tak ogólnie.
Jest taka tendencja, że Ci którzy nie wybierają się na operacje - kiedy komuś się do niej mówi wkurzają się.
Również zauważyłam, że Ci którzy mają większą wadę - często wydają sąd nad klatką na podstawie tego jak ich klatka wygląda. I takie komentarze - że wada jest malutka w porówananiu z posiadaną przez kogoś klatką są mało obiektywne.
Tak naprawdę nawet mała wada może być dla kogoś problemem.
Już mówiłam, że ja miałam małą wadę. Inną - ale problemowo porównywalną z sziwą. Tylko, że tutaj nie ma co porównywać, bo wielkość posiadanej wady kryje się najczęściej w naszej głowie. Mi na przykład moja wada wydawała się ogromna. Tylko nie ona była ogromna - ale moje wyobrażenie o niej.
Całe szczęscie, że jedynym wskazaniem do operacji mogą być tylko względy estetyczne.
Wtedy - tak jak u mnie (a pewnie u Sziwy też bo do tej pory nie uskarżała się na żadne dolegliwości fizyczne)
Sziwa o tym co prawda nie napisała. Ale jeżeli jej wada przeszkadza - a sądzę, że tak bo inaczej by na pewno tu nie napisała - to jeśli będzie chciała to będzie miała operacje.
Lekarze tylko czekają na pacjentów z klatkami. Taka operacja to obiektywnie patrząc duża op. i bardzo wiele ich nie ma - bo zdecydowana większość ludzi ma ma płaską klatkę.
Moim zdaniem Sziwa się do operacji kwalifikuje jak najbardziej.
To mamy z obserwatorem odmienne zdanie na ten temat - ale to dobrze, bo przynajmniej jest o czym dyskutować.
Patrząc po sobie widzę jak może taka operacja zmienić obraz samego siebie.
Myślę, że jesli ktoś jest przekonany, że poprawa wyglądu klatki poprawi jego samopoczucie to jeśli nie ma przeciwskazań zdrowotnych do wykonania takiego zabiegu to nie ma powodu, żeby tego nie robić.
Coś co może poprawić jakość naszego życia - nawet poprzez ból (bo na pewno nawet z pomocą środóków przeciwbólowych) operacja klatki do bezbolesnych nie należy - trzeba się starać żeby to osiągnąć.
obserwator - mówisz, że wielu ludzi na plaży tak wygląda...
Nie wiem - może to ludzie, którzy mają lub mieli wadę patrzą inaczej, bo ja wszędzie nad wodą czy na basenie widzę same płaskie mostki...
Jeśli zaś chodzi o żebra to dużej uwagi nie zwrcam bo sama odstających żeberek nie mam. Nawet jak rozmawiałam z dr. przed operacją to mówił, że przy wadach zwykle jeszcze robią porządek z żebrami - u mnie na szczęscie w nieszczęściu takiej potrzeby nie było. Myślę że to jest pozytywny aspekt udania się na operacje, bo oprócz płaskiego mostka można otrzymać jeszcze korekcję żeberek gratis.
Pozytywne jest to, że w Polsce operacje klatek, które w innych krajach (na Ukrainie, w USA na przykład są traktowane jako operacje typowo plastyczne) u nas można zrobić w ramach NFZ i to bardzo porządnie przez super wykwalifikowanych ludzi.
Patrząc na obecną sytuacje służby zdrowia nie można mieć pewności czy taka sielanka bedzie nadal trwała dlatego warto się szybko starać o operacje jeśli ktoś ma taką potrzebę by ją mieć.
Wygląd w życiu najważniejszy nie jest - bo niektórzy na forum zarzucają mi że jestem przewrażliwiona na tym punkcie - jednak między innymi na tym jak wyglądamy buduje się poczucie swojej wartości - jeśli ma być lepsze po operacji i jeśli się tego chce to wyjście jest tylko jedno.
Zapisane

sziwa


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 26, 2006, 03:16:32 »

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.

Nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na operację. Piszecie, że wada jest niewielka. Sama jak oglądam zdjęcia, to stwierdzam, że nie wygląda to źle. Ale w rzeczywistości jest trochę gorzej. Sam dołek za bardzo mi nie przeszkadza. Żebra mnie trochę denerwują - jak leżę na plecach, to wygląda jakbym miała 4 piersi a nie dwie :| - ale tylko z tego powodu też bym się nie zdecydowała na operację. Najgorsza jest ta asymetria. Mam problemy z kupnem stanika, bo np. lewa miseczka pasuje dobrze, a prawa, ze względu na to cofnięcie klatki w głąb, jest niewypełniona. Zresztą widać to nawet jak włożę bluzkę z większym dekoltem albo na ramiączkach - wtedy z lewej strony brzeg bluzki przylega do ciała, a z prawej nie. Dlatego też operacja powiększenia piersi nie rozwiązałaby problemu. Zresztą nie chcę ich powiększać. Lubię je, mimo że są małe, a powiększane mi się nie podobają - wyglądają nienaturalnie wg mnie.

Mój chłopak zostawia mi wolną rękę. Mówi, że jeżeli mam się lepiej czuć po operacji, to żebym się zdecydowała. Na razie zdecydowałam się na wizytę w poradni i zobaczę co lekarz mi doradzi.

Oczywiście dam Wam znać co dalej Uśmiech
Zapisane
betusia
Newbie
*

Reputacja: +3/-1
Wiadomości: 409



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 26, 2006, 03:54:35 »

Cytat: "sziwa"
Na razie zdecydowałam się na wizytę w poradni i zobaczę co lekarz mi doradzi.

Jeśli jedziesz do poradni w Poznaniu a z tego co pisałaś wynika, że raczej tak to bardzo sympatyczny dr. który tam przyjmuje wyjaśni Ci wszystko.

Sama korekcja żeber jest robiona tylko przez chirurgów plastyków i to wchodzi w zakres tzw.modelowania talii ale to jest kosztowna sprawa bo ok.10 tys mniej więcej kosztuje.
A, że u Ciebie żeberka idą w parze z małą (patrząc tylko na zdjęcie), ale jednak wadą mostka - to łączy się odywdwie techniki - mostek możliwe że toretycznie (bo jeszcze nie wiadomo, czy sie zdecydujesz) będzie można uwypuklić Nussową płytką, a chrząstki żeber zostaną wycięte. I to jest własnie tak zwana technika mieszana.
Nie jestem pewna, ale mam takie wrażenie, że wystające żebra często występują w parze  z lejkowatą klatką... Może po prostu natura rządzi się takimi prawami, że dla równowagi kiedy wystąpuje niepotrzebne zagłębienie gdzie indziej powoduje że wybrzuszenie czyli odstawanie żeberek.

Dobrze, że decyzja jest tylko Twoja.
Taka sytuacja jest komfortowa tym bardziej, że masz wsparcie swojego mężczyzny.
Są różne przypadki ludzi którzy myślą, że poprawienie wyglądu zmienia życie.
Ja nie potrafię często zrozumieć dziewczyn z beautywpolsce które często mają zoperowane wszystko, albo na raz operują pięć rzeczy bo im się wydaje że staną się przez to piękniejsze. Może będą dzieki tym operacjom zbliżone do jakiegoś ideału który sobie wymarzyły - ale prawdziwe piękna płynie z wewnątrz nas i jeśli ktoś go nie ma, to żadne operacje mu nie pomogą.
Tam czyli tu:
http://www.beautywpolsce.com/forum/index.php
czytałam kiedyś dyskusje o operacjach klatek - jak będziesz chciała i wpiszesz w wyszukiewarke deformacja klatki to też będziesz mogła sobie poczytać Uśmiech

Też miałam okropny strach przez operacją i nie mogłam się zdecydować.
Z kupowaniem stanika tak samo miałam problemy. U mnie chodziło o to, żeby zakryć wystającą kostkę, bo ja miałam PC i op. m. Ravitcha.
Po dwóch miesiącach od operacji blizny są już prawie całkiem niewidoczne i nikną w oczach - a tych blizn to tak strasznie się bałam - myślałam na przykład, że się pomylą przy operacji i zrobią mi tak jak chłopakom pionową linię - że do samego końca przed operacją mówiłam na sali że blizny mają być po bokach - aż się ze mnia śmiali w szpitalu.
Zebrało mi się na refleksje i opowiadanie o sobie - ale u mnie to już normalne, że po swoim doświadczeniu operacji opowiadam jaka to ona jest cudowna - więc nie trzeba sie mną przejmować.
Pozdrawiam Cię gorąco i będzie bardzo miło jak dasz znać co dalej u Ciebie.  Spoko
Zapisane

DiamentZeSkazą


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 26, 2006, 07:54:21 »

Betusia napisała: Sama korekcja żeber jest robiona tylko przez chirurgów plastyków i to wchodzi w zakres tzw.modelowania talii ale to jest kosztowna sprawa bo ok.10 tys mniej więcej kosztuje
Kompletna bzdura!!! Zabieg modelowania talii, o którym wydaje Ci się, ze masz pojęcie polega na usunięciu żeber wolnych, czyli tych krótkich z tyłu. Łukami żebrowymi może zająć się jedynie  TORAKOCHIRURG!!! Więc nie wprowadzaj ludzi w błąd wypowiadając się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia. Skoro jesteś takim fachowcem od klatek za jakiego się w swoich fantazjach uważasz, to dziwnie, ze nie potrafisz rozróżnić tych dwóch prostych rzeczy.
Przy okazji prośba do administratorów, aby zwracali uwagę na to, co niektóre osoby wypisuję na tym forum, gdyż swoją ignorancją szkodzą tym, którzy zaglądają tutaj szukając pomocy, a przecież to forum powstało po to, żeby sobie pomagać. Moim zdaniem jest niedopuszczalne to, że niektórzy udają fachowców i wypisują posty w takiej formie jakby mieli pojecie o czym piszą.
Do Betusi ---> poczytaj dokładnie i ZE ZROZUMIENIEM wypowiedzi innych to temat łuków żebrowych był już poruszany tutaj n razy i skończ w końcu z wypisywaniem tych wszystkich idiotyzmów, bo parę osób jest bliskich rezygnacji z zabiegu po tym co tutaj przeczytało.
Zapisane

woje przeznaczenie jest jak studnia: rozumni obmywają w niej twarze, prostacy – nogi.
Strony: [1] 2 3
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
ustalenie ojcostwa spis firm inwestowanie hosting projektowanie wnętrz Warszawakomputer - gry - Zobacz nowości - gry online - ogłoszenia