PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum
Październik 24, 2014, 03:29:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Reklama
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Jaką metodę wybrać? Przeżycia osoby operowanej dwoma...  (Przeczytany 3498 razy)
manX


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 3


Zobacz profil Email
« : Luty 11, 2006, 09:08:20 »

Witajcie!

Na wstępie chciałbym Was uczulić na rozwagę odnośnie decyzji o zabiegu – czy się go w ogóle poddać, czy też nie (tu są ważne kwestie jak duża jest wada oraz czy akceptujemy swój wygląd lub czy nasze schorzenie aktualnie nie zagraża albo czy może hipotetycznie w przyszłości zagrażać naszemu zdrowiu), jaką metodę wybrać oraz gdzie poddać się operacji. Pochwalam postępowanie tych osób, którzy sumiennie rozważają i starają się sięgać porad u ludzi, którzy tego typu zabiegi mają już za sobą zanim poddadzą się leczeniu, oraz zasięgają informacji, aby się dowiedzieć z czym się to dokładnie wiąże, jakie są ryzyka, możliwości powikłań etc. oraz na czym określona metoda dokładnie polega. Wszak zabieg operacyjny to nie kupno nowej pary butów i trzeba zawsze podchodzić do tego z ogromną rozwagą jakkolwiek by to była metoda najbardziej małoinwazyjna. Zawsze to jest ingerencja w organizm człowieka.
Jestem osobą, która miała sposobność doświadczyć na własnej skórze skutków dwóch metod! Więc moja relacja i rady mogą okazać się bardzo cenne dla osób z PE, którzy rozważają możliwość poddania się zabiegowi korygującemu wadę. Jako 14 latek byłem operowany metodą klasyczną (inne wtedy nie były dostępne). Była to zmodyfikowana metoda Ravitcha. A niedawno (ponad 2 miesiące temu) jako 27 latek byłem operowany metodą Nussa.
A teraz kilka słów na temat moich przeżyć po jednym i drugim zabiegu.
Zabieg pierwszy (metoda klasyczna):
Obudziłem się półprzytomny. Senny. Zmęczony. Bolała mnie cała klatka piersiowa – silne bóle rwące, piekące i inne. Miałem duże problemy z oddychaniem. Nie mogłem nabrać powietrza, wziąć choćby troszkę głębszy oddech. Oddychałem jak z zziajany pies – w normalnej długości jednego oddechu człowieka, ja wykonywałem ich kilka. To chyba była to odma – nie wiem dokładnie, bo nie informowano mnie co mi dolega. W trakcie zabiegu założono mi dren. Miałem wysoką gorączkę i byłem zlany potem. Leżałem plackiem przez cały tydzień. Dokuczało mi więc swędzenie całych pleców i pośladków. Jak jeszcze trochę bym tak poleżał zapewne nabawiłbym się odleżyn. Potem już mogłem wstać i pochodzić. Wypisano mnie ze szpitala po około 10-14 dniach. Nie żałuję jednak tego zabiegu, bo mój wygląd jako tako poprawiono. Przed zabiegiem wada klatki piersiowej była naprawdę znaczna. Deformacja była ogromna i bardzo asymetryczna. Gdybym się nie poddał zabiegowi nabawiłbym się z pewnością wkrótce rozmaitych schorzeń narządów wewnętrznych związanych z PE i wada z pewnością by narastała wraz z wiekiem. Efekt operacyjny był taki, że pozostawało jeszcze dużo do życzenia w moim wyglądzie. Symetryczność klatki jako tako poprawiono i wypchnięto nieco mostek. Jednakże wraz z wiekiem i w miarę wzrostu wydawało się, że wada się jakby nieco pogłębiła. A może też dodatkowo później się bardziej uwidoczniła kiedy rozpocząłem ćwiczenia na siłowni (ćwiczę już od 16-17 roku życia). Teraz słówko na temat ćwiczeń fizycznych – śmieszy mnie to i nawet trochę irytuje jak ktoś się łudzi, że ćwiczeniami może zlikwidować wadę, albo radzi taki rzeczy innym ludziom. Jeżeli ktoś z PE ładnie sobie rozbuduje mięśnie klaty to niestety wada się bardziej uwidoczni, gdyż rozbudowane mięśnie piersiowe kontrastują z lejkiem (zapadniętym mostkiem). Nie da się niestety zmienić ustawienia żeber i wypchnąć mostek, czy to za pomocą ćwiczeń siłowych, czy też ogólnorozwojowych – gimnastyka korekcyjna, ćwiczenia oddechowe etc. A jeżeli jest jakiś wpływ to bardzo nikły, wręcz zerowy. To nie jest lekkie skrzywienie kręgosłupa lub płaskostopie, które można skorygować prostymi ćwiczeniami. Ta wada ma całkowicie inny charakter. Nie mam absolutnie zamiaru nikomu odradzać takich ćwiczeń, a nawet wręcz je polecam. Wszak na pewno nie zaszkodzą. A jak ważny jest sport i ćwiczenia fizycznie nie muszę chyba mówić. Chciałem tylko uświadomić co niektóre osoby w tej kwestii.
Obecnie mam 27 lat i zdecydowałem się na ponowny zabieg, tym razem metodą Nussa – nie dlatego aby teraz ją z kolei wypróbować, ale uważałem, że jest to obecnie najlepsza z dostępnych metod. Rozważałem to bardzo skrupulatnie jakiej metodzie operacyjnej się poddać i gdzie. Lekarz specjalista zakładał przed zabiegiem, że jest to niemal pewne, że w moim przypadku będzie to zabieg mieszany, czyli łączony z technikami klasycznymi ze względu na skostnienia powstałe w wyniku pierwszej operacji, a także ze względu na mój wiek. Planowano więc dokonanie w trakcie zabiegu paru nacięć na żebrach, aby to wszystko dobrze puściło i dało się lepiej skorygować. Spekulowano, że raczej konieczne będzie założenie dwóch płytek, a nie jednej, aby uzyskać lepszy efekt oraz dwóch drenów ze względu na zrosty po pierwszym zabiegu. No i oczywiście operacja mogła się z większym bólem wiązać – wiek, skostnienia itd. A więc teraz opiszę po krótce przeżycia z drugiego zabiegu:
Obudziłem się we wspaniałej kondycji psychofizycznej. Trzeźwy i przytomny umysł. Żadnego zmęczenia. Wypoczęty. Byłem tym bardzo zaskoczony. Następna niespodzianka czekała mnie w chwili jak zajrzałem pod koc, którym byłem przykryty. Okazało się, że zostałem zoperowany wyłącznie Nussem, bez użycia innych technik oraz że założono mi tylko jedną płytkę, gdyż to wystarczyło, aby dobrze skorygować wadę. Zobaczyłem bardzo zadowalający efekt kosmetyczny. A poza tym zero drenów! Zero bólu! Miałem jedynie dwa małe nacięcia po bokach klatki, zakryte małymi opatrunkami. Pamiętam jak bardzo byłem szczęśliwy. Czułem się wyśmieliście oraz nie odczuwałem bólu i to tak przez dwie doby. W trzeciej dobie, gdy odstawiono mi znieczulenie zewnątrzopnowe pojawiły się pierwsze bóle, ale nie były aż tak bardzo dokuczliwe. Było to całkiem do wytrzymania. W czwartej dobie się nasiliły, ale nie było źle. W piątej nagle zmalały. A w siódmej dobie byłem już w domu Uśmiech Tak więc zabieg ten przeszedłem nadspodziewanie dobrze, biorąc pod uwagę mój wiek oraz to, że byłem już po zabiegu metodą klasyczną. Nie powiem, że było aż tak całkiem różowo oraz że po powrocie do domu nic mnie już nie bolało – miałem problemy ze spaniem – musiałem nawet kilka razy w nocy wstawać, aby się trochę rozruszać, przejść się po mieszkaniu. Było to też konieczne z tego względu, że nie próbowałem wtedy jeszcze spania na boku i męczące było ciągłe leżenie na wznak. Mogłem już wtedy spać na boku, ale wolałem po prostu jeszcze tego nie robić. Potem stopniowo wdrożyłem się do tego. No jeszcze ogólny dyskomfort fizyczny był odczuwalny oraz lekkie bóle. Jest to jednak zrozumiałe, bo to wszystko się tam przecież napręża, naciąga, działają siły rozporowe od płytki, lecz to jest cena, którą trzeba zapłacić. Dopadły też mnie jak dotąd dwa razy dolegliwości związane (tak mi się wydaje) z pogodą (przy dużych zmianach pogody, słyszałem, że szczególnie zimą pojawiają się bóle), ale nie było źle i nie są one tak dokuczliwe (potrzymały 2-3 doby i odeszły) i nie przeszkadzają mi zbytnio w codziennym funkcjonowaniu. Obecnie czuję się bardzo dobrze i z każdym dniem jest coraz lepiej. Naprawdę warto się było poddać operacji metodą Nussa. Nie ujawnię niestety tutaj gdzie byłem operowany.
Zdecydowanie odradzam więc metody klasyczne!!! Przede wszystkim ze względu na fakt, iż dają one gorszy efekt kosmetyczny. Moim zdaniem klatka piersiowa skorygowana metodą klasyczną ma nienaturalny wygląd, a to dlatego, że manipulacja chirurgiczna ma miejsce jedynie w najważniejszym strategicznie punkcie, czyli mostek i jego najbliższe okolice. Metody te wiążą się także z dość dużą ingerencją w organizm pacjenta. Metoda Nussa natomiast, która zrewolucjonizowała leczenie lejkowatych klatek piersiowych jest metodą małoinwazyjną i daje o wiele lepsze efekty, gdyż zaimplantowana płytka ma bardzo duże pole działania – wypycha nie tylko mostek, ale koryguje/kształtuje klatkę na całej jej rozciągłości. Cała przednia ściana klatki piersiowej znajduje się pod działaniem sił rozporowych płytki. To jest przecież oczywiste i nie powinno podlegać dyskusji!  
Nie zastanawiajcie się zatem, którą metodę wybrać. Jest tylko Nuss! Uśmiech Obeznani w temacie na pewno zapytają – a co z wadami asymetrycznymi? Albowiem mówi się, że do wad asymetrycznych nadaje się Ravitch, a do symetrycznych Nuss. Dla tych, którzy mają asymetryczną wadę alternatywą jest zabieg mieszany – czyli Nuss + inne techniki (wykorzystanie zdobyczy metod klasycznych). Decydując się na samą metodę Ravitcha serwujecie sobie leczenie za pomocą archaicznej metody, która skazana jest na wymarcie. Większość klinik w Polsce i na świecie stosuje metodę Nussa. Metoda Ravitcha wychodzi powoli z użycia. Nie zwracajcie uwagi na żadne relacje i opracowania medyczne na temat bolesności tej metody. To tylko powoduje mętlik w głowie. Nic poza tym. Dodam jeszcze na koniec, że blizna po operacji metodą tradycyjną jest o wiele bardziej widoczna i rzucająca się w oczy – ciągnie się przez cała klatkę poprzecznie (tak jak przy operacji serca). Ja jednak mam bliznę poziomą, bo to była troszkę inna metoda (zmodyfikowany Ravitch) i to chyba lepiej, nie rzuca się może aż tak w oczy. Przy metodzie Nussa blizny są niewielkie, w mało widocznych miejscach po bokach klatki – nacięcia te zszyte są delikatnym szwem kosmetycznym niciami rozpuszczalnymi i zabezpieczone specjalnymi plastrami uciskowymi, pewnie by rany/blizny się nie rozeszły. Piszę o tym bo to chyba też jest istotne. Chodzi tu przecież w głównej mierze o efekt kosmetyczny.
 
 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich oraz życzę powodzenia!
manX
Zapisane
MichaLLL
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 44

1813923
Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Luty 11, 2006, 11:04:33 »

Witaj. Jestem pod wrażeniem. Podziwiem cie ze zdecydowałes sie na 2 opercje. Musze powiedzec ze ja tezmiełem opercje ale tylko metodą Nussa. Ja troche inaczej zaragowałem na mozliwosc operacji. Z tego co wyczytałem bardzo sie  przejmowałes jak by to było.  Spoko  Ja tak nie miałem. Ja poprostu wiedziałem ze bez wzgeldu na niuebezpieczenstwa wchodze w to. No i prosze udało sie  Chichot  od sierpnia 2005 roku jestem szczęsliwym posiadaczem normalnej w swiecie klatki piersiowej. W zadnym stopniu nie przypomina PE. Miałem głęboką wade. Nosiłem ją 16 lat. Kurde nie wiem co napisac chociarz miałem wiele pomysłów Spoko  LUDZIE JESLI MACIE ZNACZNE WGŁEBIENIE TYLKO OPERACJA. NIE MA CO SIE ZASTANAWIAC. !! JEŚLI CAŁY CZAS CHODZICIE W KOSZULCE, WSTYDZICIE SIE ROZBIERAC PRZED W-F CZY JEZDZIC NAD JEZIORKĄ Z KOLESIAMI, ALBO ROZBIERAC SIE NA PLAZY, TO TYLKO ZABIEG !!         Zaciekawiło mnie jeszcze dlaczego ty manX nie chcesz podac kliniki w jakiej byłes operowany??  :shock:    

Pozdrawiam
Zapisane

oje życie zostało na zawsze odmienione....       [ Carpe Diem ]
olimpa
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 30

4370179
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Luty 12, 2006, 10:02:36 »

Fajnie, że podałeś szczegółowe relacje z obu operacji. Jestem świadoma, ze każdy człowiek reaguje inaczej, ale jest jakaś skala porównawcza. Szkoda tylko, że nie podałeś miejsca operacji.
Zapisane
MichaLLL
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 44

1813923
Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Luty 12, 2006, 10:18:07 »

Ja byłem operowany w Poznaniu. POLECAM. Zobacz moje efekty w dziale z Fotami
Zapisane

oje życie zostało na zawsze odmienione....       [ Carpe Diem ]
manX


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 3


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Luty 13, 2006, 11:39:33 »

W moim poście mówiąc "poprzeczna blizna" wyraziłem się mało precyzyjnie, a nawet chyba błędnie. Pomyliłem się - chciałem powiedzieć - blizna pionowa.

Drugą operację (metoda Nussa) miałem w Poznaniu w Klinice Torakochirurgii Akademii Medycznej na ul. Szamarzewskiego. - Bardzo polecam ten szpital!
Natomiast zabieg metodą klasyczną też w Poznaniu, ale w innym ośrodku. Było to na ul. Raszei - nie pamiętam już nazwy szpitala. Obecnie chyba już się tam takich zabiegów nie wykonuje.
Pozdrawiam.
Zapisane
olimpa
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 30

4370179
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Luty 13, 2006, 07:45:20 »

Nie ma znaczenia w którą stronę jest ta blizna ważne, że będziesz mial co opowiadać wnukom :lol: Jakbyśmy jedli tyle szpinaku co Papay ( kto kojarzy tę bajkę?? ) to jeden porządny wdecz i nie ma lejkowatej, jedno uderzenie i nie ma kurzej  Chichot . A tak serio to dzięki, że podałeś w której klinice.
Zapisane
manX


Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 3


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Luty 15, 2006, 01:51:59 »

Co do tego szpitala, gdzie byłem pierwszy raz operowany to zaszła mała pomyłka - to był szpital na ul. Mickiewicza w Poznaniu im Franciszka Raszei. Ale to nie jest istotne, bo z tego co wiem zabiegów korekcji wad klatki piersiowej już tam się nie wykonuje.

Do mojego posta dodam jeszcze jednen fakt - po Nussie już na drugi dzień po zabiegu byłem na nogach! Z resztą chyba jak większość operowanych tą metodą.

Pozdrawiam.
Zapisane
małgorzatka
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Styczeń 13, 2008, 12:54:53 »

Witam,
Ja też przeszłam operacje zarówno metodą tradycyjną jak też metodą NUSS,
żadna z operacji nie dała pożądanego efektu, ale wada jest mniejsza niż była.
Dla mnie znacznie bardziej bolesna była metoda nussa, bardzo niemiło wspominam okres po operacji, ale efekt jaki przyniosła był lepszy niż w metodzie tradycyjnej.
Operacje miałam w wieku 12 i 17 lat, teraz mam 25 i będę konsultowała koniecznośc kolejnego zabiegu w Poznaniu.
Dwie poprzednie operacje miałam w Zabrzu odradzam to miejsce ale to już jest temat na osobny wątek.
Zapisane
ufo
Gość
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 25, 2008, 09:57:55 »

Co do tego że, po Ravitch'u żle się czułeś i obudziłeś się pół przytomny.
to jest to bardziej kwestia stosowanych kiedyś środków do narkozy,
a nie techniki operacji. Takie jest moje zdanie.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
faktoring - tłumaczenia prawnicze wrocław - soft-start.pl - polecamy http://www.krakow.neodom.pl/ - Najnowsze informacje i ciekawostki