PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum

Pectus Excavatum / Pectus Carinatum => Pectus excavatum => Wątek zaczęty przez: piurek10 Luty 16, 2020, 05:55:26



Tytuł: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Luty 16, 2020, 05:55:26
Witam wszystkich, jestem osobą która posiada PE. Trzy tygodnie temu miałem operację metodą Nussa w Poznaniu miałem wstawianą tam jedną płytkę. Niestety po tych trzech tygodniach moja wada jest taka sama jak przed operacją. Zaznaczam że prawie nic mnie nie boli. Mam jakieś bóle ale to raczej w sytuacjach gdzie muszę się bardzo wygiąć np. przy wstawaniu. Czy ktoś miał taką sytuacje? Nie wiem co robić za 10 dni mam wizytę kontrolną i za bardzo nie wiem czego się spodziewać.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Karolina Luty 16, 2020, 09:17:50
A jaką miałeś wadę ? Symetryczna czy asymetryczna i w jakiej części klatki umiejscowiona  ?


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Luty 16, 2020, 10:34:25
Mam nadal, niestety. 2 cm symetryczna środkowa część mostka.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Raf1973 Luty 17, 2020, 07:49:50
A w jakim wieku jesteś?


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Luty 18, 2020, 11:24:37
mam 29 lat.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Luty 18, 2020, 10:15:07
Skontaktuj się z Dr Pawlakiem może przyjmie Cie wcześniej. A nie czujesz że płyta Ci się przemieściła? U mnie te płyty nie chciały siedzieć szalały na całego ale przy tym miałam ogromne bóle.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Kitkaanitka Luty 21, 2020, 11:03:11
Poczekaj na kontrole i prześwietlenie. Daj znać co Pawlak powie.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Luty 27, 2020, 11:22:18
Dr Pawlak powiedział że czasami tak jest no i.... jest. Nikt nic nie gwarantuje.
Tak wygląda moje zdjęcie RTG.
https://drive.google.com/file/d/1nfbAfNUe8SwMP42VrZ8ky9CUeUH1DpIF/view?usp=sharing
Dla mnie ustawienie płytki jest straszne, i zamierzam ją jak najszybciej wyjąć tym bardziej że ból narasta.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Raf1973 Luty 27, 2020, 06:45:18
To fakt strasznie dziwnie ta plytka jest ustawiona.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Kitkaanitka Luty 28, 2020, 12:13:24
Możliwe że się zrotowala i dlatego tak dziwnie jest ustawiona.
Moja płytka jest ustawiona pod skosem.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Luty 28, 2020, 09:51:45
Ja się nie wymądrzam bo nie jestem lekarzem ale jak na moje oko to masz zrotowaną płytę. Ja już nie jedno ze swoją klatką przeżyłam i u mnie płyta szła w dól a u Ciebie idzie w górę. Przesunęła się do góry najprawdopodobniej. I pewnie będzie boleć jeszcze bardziej. A Dr Pawlak nie mówił Ci czy płyta jest zrotowana czy nie? Przecież powinien to wiedzieć. (Chociaż On do przekazywania informacji to jest ostatni :) )


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: dabcio Marzec 01, 2020, 11:21:47
Nie rozumiem jednego. Zglaszasz lekarzowi swoje uwagi a on na to odpowiada "ze tak jest" i nic nie robi z tym?


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 02, 2020, 10:25:54
Tak Dr Pawlak tak właśnie robi. Jak się coś dzieje to ma pacjenta gdzieś. A poza tym co ma powiedzieć jak już się coś schrzaniło? Lepiej uciąć temat i tyle tak mu wygodniej.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Marzec 03, 2020, 11:26:34
Z Dr Pawlakiem jeszcze nie rozmawiałem dopiero w następną środę będę miał okazję. W poniedziałek miałem sposobność rozmawiać z innym. Niestety on był niekompetentny w tych tematach dla niego też jest ok. Co ciekawe powiedział mi nawet że on zna przypadki kiedy płytka wypada z mocowania a Dr Pawlak i tak to zostawia. To mi się już trochę w głowie nie mieści.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 03, 2020, 04:21:47
Te zabiegi to są tak durne że mi to się już wymiotować chce jak o tym słucham. Moim zdaniem jak lekarze wiedzą że są takie powikłania to wcale nie powinni tych zabiegów wykonywać. Wygląd wyglądem ale co z tego jak może być jeszcze gorzej bo jakiś nieudacznik lekarz coś schrzani. A przy małych wadach to już w ogóle się nie opłaca tego robić. Ból jest przeogromny powikłania też różne a to się uniesie centymetr a po wyjęciu płyty z powrotem zapadnie. Porażka po prostu. Ja jak rozmawiałam z lekarzem takim normalnym lekarzem to mi też mówił że te zabiegi są bardzo niewdzięczne. Pacjenci się przy tym bardzo namęczą a to jeszcze nie wyjdzie tak jak powinno. I to jest niestety prawda. Ja myślałam o Ravitchu z drutami ale pewien lekarz też mi odradzał mówił żeby nie fundować sobie tragedii bo te druty też się wysuwają z pod kości pękają itd. I może się to dla mnie źle skończyć tym bardziej że już płyty nie chciały we mnie siedzieć. Poza tym moje żebra są już i tak wystarczająco zmęczone od tych płyt i nie mam zamiaru się męczyć z drutami.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 03, 2020, 04:40:41
A jeśli chodzi o Dr Pawlaka to jeszcze nie jedno z nim pewnie przeżyjesz. Powodzenia.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Kriter Marzec 04, 2020, 04:25:33
Czasami niestety operacja się nie udaje. Statystycznie jednak Nuss jest najskuteczniejszy.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 04, 2020, 09:08:04
Ja się z tym nie zgodzę. Wszyscy się szczycą tym Nussem jakby nie wiem co to było. A ten zabieg czasami więcej szkód niż pożytku przyniesie. Ja nie piszę tego dlatego że mi się nie udało. Jest więcej ofiar Nussa.  A zabieg miał być taki fantastyczny i skuteczny....


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Raf1973 Marzec 05, 2020, 06:50:52
Każda operacja wiąże się z ryzykiem.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Marzec 26, 2020, 12:17:04
Ja czekam teraz na wyciągnięcie ale doczekać się nie mogę przez tą epidemię. Dr Pawlak powiedział że on re-operacji się nie podejmuje. Czyli wyglądam że zmarnowałem kupę czasu oraz cierpiałem na marne. No trudno czasami tak bywa przynajmniej spróbowałem. Jak będę miał czas to dodam relację gdzieś na forum.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 26, 2020, 09:56:06
Znam ten ból niestety z własnego doświadczenia. Też się nacierpiałam i nadal cierpię na marne. Jak masz możliwość to niech Ci wyjmą to za przeproszeniem gówno jak najszybciej. A Pawlak reoperacji Ci nie zrobi. O tego typu zabiegach  jeszcze trzeba mieć pojęcie. :) Ja też czekam z niecierpliwością na koniec tej epidemii ale to niestety pewnie jeszcze potrwa. A na kiedy masz zaplanowane wyjęcie płyty? Czy jeszcze nic nie wiadomo?


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Marzec 28, 2020, 04:41:08
Miałem na dwa tygodnie temu. Mieli zadzwonić i powiedzieć w który dzień tygodnia :(
Mam nadzieję że niedługo to się uspokoi.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 28, 2020, 06:42:31
Może zadzwoń do Pawlaka i zapytaj jak to długo potrwa bo jeśli Oni będą czekać na koniec epidemii to nie chce Cie martwić ale możesz sobie jeszcze długo poczekać. Ja też chciałam się umówić na konsultacje w sprawie reoperacji ale też coś czuje że szybko to nie nastąpi. Ogólnie martwi mnie ten wirus. Zobaczcie co się dzieje na świecie i w kraju:(


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Raf1973 Marzec 29, 2020, 11:57:33
Trudno, żeby nie czekali na koniec epidemii jak jest to oddział, który zajmuję się także chorobami płuc.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 29, 2020, 11:00:52
To też jest trochę głupie że oni zapewne czekają aż ta epidemia się uspokoi. Przecież to może potrwać bardzo długo i wirus wirusem ja wszystko rozumiem ale co teraz ma ktoś chodzić z wykrzywioną płytą w środku nie wiadomo jak długo? Z własnego doświadczenia niestety wiem że ta płyta może się jeszcze bardziej rotować i uszkodzić coś w środku. Ja oczywiście nikogo nie straszę ani nie kraczę ale to też jest zabieg który powinni wykonać od razu bo może to zagrażać zdrowiu a nawet życiu. To że ktoś nie ma wirusa to nie znaczy że ma teraz chodzić z wykrzywioną płytą nie wiadomo ile i cierpieć. Dla mnie to jest chore.Życzę powodzenia.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Marzec 30, 2020, 12:23:23
Wiem że to jest chore, ale sytuacja naprawdę zła. Chorych ludzi wywalają ze szpitali żeby zrobić miejsce dla tych z korona wirusem, są przypadki już że ludzie nie przeżywają transportu. Tak więc mam nadzieję że jakoś przeżyje ten miesiąc dwa. Rząd twierdzi że w maju będzie już ok i da się nawet wybory przeprowadzić zobaczymy. Do tego momentu nawet nie dzwonie bo to nie ma sensu.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Marzec 30, 2020, 07:04:33
Ja wiem że sytuacja jest bardzo zła ale teraz będzie umierać mnóstwo osób. Niektórzy z powodu wirusa a reszta dlatego że ich wyrzucili ze szpitala bo wirus lub nie pomogli komuś w potrzebie bo wirus. Czyli tak czy inaczej wszyscy będą cierpieć przez koronawirusa. Niezależnie od tego czy go mają czy nie. Oby się to tylko szybko uspokoiło. Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: halibana Kwiecień 04, 2020, 02:40:26
Z uwagi na virus (polecam nie oglądać pudła, tylko szukać niesponsorowanych stron, które bazują na cyfrach i danych podając pod artykułamy linki źródłowe)...

A właściwie na to, co teraz wyprawia się w szpitalach (patrz szpital Bródnowski w Wawie,  Szpital w Bytomiu), linki :
https://www.radiopiekary.pl/2020/03/30/17-osob-w-tym-lekarze-uwiezionych-w-szpitalu-w-bytomiu-wszystko-przez-koronawirusa/
https://www.medexpress.pl/epidemia-koronawirusa-w-szpitalu-brodnowskim-czy-placowka-zostanie-zamknieta/77055


Oba szpitale są teraz częsciowo zamknięte, a cała ta sytuacja z Bytomia, i 100% zarażonych pacjentów odzdziału ortopedii to znajdzie swój finał w sądzie na mój gust. Kuriozum normalnie aż wierzyć się nie chce, że dyr. szpitala (też lekarz) mógł podejować tak nieodpowiedzialne decyzje w zaistniałych po sobie syutacjach


Na twoim miejscu nie spieszyłbym się, ani nie nalegał na szybką reoperację.



PS
Jaką różnicę dla Ciebie stanowi to czy wyjęcie zrotowanych płytek będzie jakoś teraz,  w ciągu 2-3 miesięcy od zabiegu
czy np po 6 miesiącach ?


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Kwiecień 07, 2020, 09:09:49
Raczej żadna.
Zakładając że się mój stan nie pogorszy. Tak czy owak chciałbym mieć to za sobą bo to prawdziwy koszmar jest. Mam nadzieję że w wakacje będę mógł już to zrobić.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: halibana Kwiecień 12, 2020, 02:15:01
Raczej żadna.
Zakładając że się mój stan nie pogorszy. Tak czy owak chciałbym mieć to za sobą bo to prawdziwy koszmar jest. Mam nadzieję że w wakacje będę mógł już to zrobić.


Przeglądałem twoje posty
I poza fotką RTG
To nie wrzucales zadnych zdjec Twojej wady chyba nie ?
Jak masz sprzed operacji i z teraz to wrzuć  śmiało


Na teraz to na twoim miejscu udałbym się na konsultacje do dwóch szpitali ''pokazać problem''.
Np do Gdańska i do Wrocławia (ul. Grabiszyńska).   

Jeśli jesteś ubezpieczony to masz prawo się zapisać na konsultacje do przychodni przyszpitalnej za free, tylko trzeba odczekać swoje.
Na szczęście nie słyszałem, żeby w jakimkolwiek innym ośrodku niż Poznan trzeba bylo czekać miesiącami  ;)
 
Potrzebujesz skierowanie od lekarza POZ, i potem telefonicznie  bez wdawania sie w szczegóły z rejestratorką, zapisać się do przychodni przyszpitalnej na konsultacje, podasz jakie masz skierowanie i ze cierpisz z powodu lejkowatej klatki piersiowej i chcesz przybyć na konsultacje przypadku - tutaj nie mow ze jestes juz po zalozeniu plytki!!!

Dopiero jak bedziesz u lekarza , to zacznij od tego, ze jestes po nieudanej operacji i pokaz mu stan rzeczy.
Zaznacz ze zdajesz sobie sprawie, iz wyjecie plytki rowniez musi miec miejsce w Poznaniu, ale przyjechales do niego na konsultację żeby :
ocenil, powiedzial co sądzi i doradził co robić
Moze doradzi wyciągnąć, odczekać pare miesiecy i przjechać do nich na ponowne badania i zaproponują Ci jakieś rozwiązanie?


A najlepiej jakby Ci się udało trafić  do Dr. Adama Rzechonka ...  8)

Pierwszy od góry (niefunkcyjny) doktor na liście :
https://www.dcchp.pl/art,36,wroclawski-osrodek-torakochirurgii

Jesli nie da rady to ewentualnie wizyta prywatna:
https://www.znanylekarz.pl/adam-rzechonek/chirurg/wroclaw
(Z tego co widze to przyjmuje on w Środy w ''Profesorskim Centrum Medycznym Optimus" na Szybkiej 5c. ).

Nie znam tego lekarza, ale byl wymieniony w tym artykule:
http://venturamedicaltechnologies.com/poland-pectus-excavatum-pectus-up/
Szkolenie dotyczylo Pectus-up
https://www.youtube.com/watch?v=aK26Kei_X50




Na waszym miejscu (osób, które są jeszcze przed korekcją) mocno bym się dowiadywał odnośnie pectus-up.
Operacje Nuss/Ravitch  są znacznie bardziej ingerencyjne, rekonwalescencja duższa, no i lista powikłań jest nieporównywalna ..  Gdyby w 2008-2009 byłby jakiekolwiek ''przecieki'', że taka metoda operacji lejkowatej klatki piersiowej jest rozważana...


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Kwiecień 13, 2020, 08:47:44
Dzięki,
widzę że bardzo promujesz tą metodę. Ja jestem sceptyczny jeżeli chodzi o mnie mam 30 lat i raczej tego się tak prosto nie da zastosować. Nussem się nie dało to dlaczego niby tą nowszą metodą. Obawiam się że w moim przypadku tylko ravitch lub pochodna metoda może pomóc. Tak czy owak muszę zacząć od wyciągnięcia płytki a potem pomyślę może pojadę do tego Wrocławia pogadać.

BTW: zaspokajając twoją ciekawość wstawiam fotki:

Przed
https://drive.google.com/file/d/1KLWcIOfehMSoKhrGYybzIv1tPojm1dvR/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1Fmf7dact-7nFXyWE30HzN31x5sp62Y-K/view?usp=sharing

Po:
https://drive.google.com/file/d/1n2Yen8eOjNUmYei_nPSui4irCNxJMigz/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1cLrA1Ecf9b3aL22DugMt6AbT4BLXL6mt/view?usp=sharing

Jak widać jedyna różnica to blizna :-\


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Justyna@30 Kwiecień 13, 2020, 10:35:56
Ja Ci powiem że szału z tą klatką po zabiegu to nie ma. Nie wiem jak Ty to odczuwasz ale ja piszę to co widzę na zdjęciach. Twoja klatka przed zabiegiem wyglądała całkiem nieźle teraz jest podobnie. Ja na Twoim miejscu bym wyjęła tą płytę i dała sobie spokój z kolejnym zabiegiem. Jeśli nie masz ucisku nie zagraża to życiu to po co Ci kolejne operacje? Mnie Pawlak i ten cały Nuss załatwili doszczętnie więc na zabieg będę musiała iść tym bardziej że mam problem z oddychaniem. A tak to też bym sobie odpuściła. Wszędzie i tak robią Nussa aż mi się wymiotować chce jak już o tym słucham jaki to Nuss wspaniały itd. We Wrocławiu też Ci będą Nussa proponować. Chociaż np w Gdańsku Nussa po Nussie nie robią hehe :) Ja jak rozmawiałam z Dr Żurkiem to On mi też mówił podziela z resztą moje zdanie  że trzeba wyciągnąć wnioski z tego co się wydarzyło. Np tak jak u mnie te płyty nie chciały siedzieć więc nigdy w życiu bym się drugi raz nie dała zoperować tą samą metodą bo to głupota jest. Poza tym Dr Żurek też mi mówił i tym razem to ja podzielam jego zdanie że nie można grzebać ciągle tak w człowieku bo to ludzki żyjący organizm. Nie wolno kogoś 10 razy operować jeśli to nie zagraża życiu a już na pewno nie dla samej urody. To są bardzo poważne zabiegi i np w Gdańsku nie robią poprawek. Zrobisz oczywiście jak będziesz chciał. Pamiętaj tylko że nic na siłę się nie da zrobić. I nie rób niczego za wszelką cenę bo może to mieć odwrotny skutek. Mnie Pawlak też wypchał jak robota przesadził i teraz mam to co mam. A w wieku 30 lat to niektórzy i Ravitcha odradzają jeśli nie ma problemu z oddychaniem. Poza tym im człowiek starszy tym gorzej też czasami te zabiegi znosi.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: halibana Kwiecień 14, 2020, 08:27:13
Dzięki,
widzę że bardzo promujesz tą metodę. Ja jestem sceptyczny jeżeli chodzi o mnie mam 30 lat i raczej tego się tak prosto nie da zastosować. Nussem się nie dało to dlaczego niby tą nowszą metodą. Obawiam się że w moim przypadku tylko ravitch lub pochodna metoda może pomóc. Tak czy owak muszę zacząć od wyciągnięcia płytki a potem pomyślę może pojadę do tego Wrocławia pogadać.

Po pierwsze - czy promuję pectus-up hmm... No tak w sumie racja!

Uwazam, że warto uczyć się na cudzych doświadczeniach i błędach bo jest to darmowe i raczej bezbolesne :)
Ja metodą Nussa uzyskałem korekcję 10/10  najpierw, a potem latami się zapadało po milimetrze po milimetrze, generalnie to jestem i tak mega zadowolony po 10 latach,  oceniam poprawę na 8/10. Jednak powikłań po korekcji i miesiąca spędzonego w szpitalu na Jeżycach nie zapomnę nigdy.


Teraz czysto koleżeńsko stawiam się na miejscu tych, którzy swojej decyzji ostatecznie nie podjęli i jeśli da się jeszcze skonsultować w kierunku pectus-up - to zalecam.
Moze bedzie jakis program pilotazowy darmowy?  Założe się, że są też osoby, które na jakikolwiek potrzebny zabieg medyczny zapłaciłyby 12K Euro bez mrugnięcia okiem.

W szpitalu, w którym spędziłem ponad 4 tygodnie, widziałem różne rzeczy.  Spotkałem chłopaków, którzy byli przed zabiegami, albo po zabiegach i przychodzili na kontrole.   Leżeli ze mną różni pacjenci, np tacy co przychodzili wyjąć poprzeczkę i po chwili wypis.
Jednego ziomka nie zapomne, jak miał wyjęcie płytki planowane, wszystko poszlo dobrze, a wieczorem  nagle zaczal '''uciekac'' lekarze zaczeli biegac po pietrze wraz z pielegniarkami w popłochu. Potem okazalo sie, że ledwo go wyratowali. Na noc został w pełnej aparaturze itd, i po 24 godzinach zaczął dochodzić do siebie a za 2 dni go wypisali.  Co nie zmienia faktu, że prawie się przekręcił wieczorem, po demontażu płytki gdzie nic nie wskazywało na jakiekolwiek zagrożenie życia.

Od tamtej pory wiem, że im mniejsza ingerencja w ciało tym lepiej..  ::)


Dalej - FOTKI, dzieki za upload.
Generalnie,  gdy  wrzucasz swoje zdjęcia i wada nie jest ogromna i nie możesz włożyć sobie tam ''dwóch pięści'' wtedy warto przygotować się na pare bluzgów i nieprzychylnych komentarzy - zwykle nomenklatura to debil, nieodpowiedzialny gnojek co marnuje czas lekrzy itd-  tak było też u mnie na wątku wyjściowym ;) 

Ja akurat rozumiem, ze nawet nieduże wady mogą mieć wpłw na pracę serca, a psychicznie przeszkadzają tak samo. Więc nie będę tu się rozpisywać, przejdźmy dalej.


No i od razu jest o czym porozmawiać.
To że nie ma żadnej różnicy to nie jest tak do końca... wiec:


  • Powiedziałbym, że po operacji (mimo ze faktycznie efekt nie jest zbyt duzy) to jednak PE jest jednak mniejsze.
  • Można założyć, że operator próbował nastawić Ci mostek prawidłowo, lecz widocznie zachowywała ona swój dotychczasowy kształt, była zapewne mało plastyczna i ''nie chciała współpracować''

    Nie przez przypadek mówiło się, że 20 lat to na Nussa troche późno, bo już układ chrzęstny (łączenia mostka) zaczynają się utwardzać w człowieku 




  • Po tych 2 fotkach, imo klatka jest cała jakby wypchnięta.
    Płytka podpiera mostek - jak będziesz po wyjęciu to myślę że zobaczysz różnicę (to jak calosc sie cofnie, kształt zostanie)



  • Zastanawialiście się skąd się biorą zrotowane płytki w ciele oraz nawroty PE  po miesiący albo X miesięcy czy nawet po latach? IMO:
    1. Z jakichś urazów mechanicznych typu kolizja, pasy samochodowe  tj. nacisk  - RACZEJ RZADKO
    2. Z naturalnego dążenia klatki, i samego mostka  do  powrotu do pozycji ''wyjściowej''.
    Po operacji, metodą NUSSA, mostek mocno naciska na płytkę, bo chce wrócić do kształtu pierwotnego.
    Powstaje naprężenie materiału - sam to czułem. Miałem jakby gorączkę miejscową wyczuwalną ręką w miejscu gdzie plytka dotykałą mostka przez jakis dluzszy okres czasu (3 mieś coś takiego).   W moim przypadku diamentralnie żadnego dużego ruchu nie było, ale w tym momencie nie jedna płytka przeskoczyła i zmieniła swoją pozycję - często pomimo zamontowanego stabilizatora ( ja miałem, ten chłopak którego odwiedziłem we Wrocku akurat nie miał stabilizatora, widzialem RTG)

  • Kiedyś była moda na pompki inżyniera Kolebego...
    Zazwyczaj kibicowałem i zaglądałem regularnie do takich wątków. ZAWSZE tacy ludzie ginęli jak kamień w wodę :)
    Nie raz pisałem tzw. PING w stylu ''co tam jak tam, pompujesz jeszcze??''  i cisza.  Nawet priv msg  pisalem na ktore raz mi ziom napisal ze Niee... juz nie... czasu brak... wszystko wrocilo zbedna inwestycja byla.

    O ile generalnie bylem sceptyczny do pompowania, jako szansy na stałą korekcję dziurska,
    to myślałem sobie po obejrzeniu filmików o dzialaniu tej pompki, że ciekawa opcja.

     Rozwazylbym pompowanie jako dodatkowe przygotowanie przed operacją, żeby klatka właśnie była plastyczna i żeby mieć ją ''ruchomą''.  W procesie pompowania i podnoszenia mostka do wizjera pompki pojawiają się mikropęknięcia w chrzęściach, które są przy mostku, gdy jest on ''wyciągany'' mechanicznie do góry.

    Cały widz polega na tym, że mostek w prawidłowej pozycji powinien przebywać później bardzo długo - wrecz miesiącami, aby klatka miała choćby szanse ustabilizować się w nowej pozycji, a mikropęknięcią się zregenerować tzn żeby zalała je oksotna jak sądzę. Na to potrzeba więcej niż 4 czy 10 godzin,  bo tyle osoby pompujące twierdziły że po zdjęciu pompki utrzymywał się efekt ''normalnej'' klatki...

    Podsumowująć - Podkresle Pompki inż Kolbego jako metody korekcyjnej bym nie rozważał, jednak na rozmowie kwafilikacyjnej do jakiejkolwiek operacji  definitywnie zapytałbym lekarza czy zaleca żebym przez 6 miesięcy pompował. 

    Cały dział na naszym forum, z tematami odnośnie pompek jeśli ktoś nie widział :
    http://www.pectus.pl/index.php/board,8.0.html


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Kriter Kwiecień 15, 2020, 05:55:20
Halibana powrócił ;)
Tak było z tą książką, że niby mu pomogło.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: Kriter Kwiecień 15, 2020, 06:00:19
Piurek a co do twojej klaty to faktycznie przed operacja wyglądała nieźle. Robiłeś kiedyś TK i mierzyłeś Haller index? Przy obecnej sytuacji to raczej prędko Ci nie wyjmą.


Tytuł: Odp: Po trzech tygodniach od operacji wada wróciła
Wiadomość wysłana przez: piurek10 Maj 06, 2020, 01:57:00
Nie nie robiłem takich rzeczy raczej nie robią w Polsce chyba że ktoś bardzo naciska. Klasyfikacja do operacji odbywa się "na oko", niestety.
Do do samej operacji to mam wyznaczoną dopiero na 2 lipca.


Growth Prospects - sztukateria - na blogu autora - program dla komornika - market analysis