PECTUS.pl - Klatka Piersiowa Lejkowata, Klatka Piersiowa Kurza, Pectus Excavatum, Pectus Carrinatum

Pectus Excavatum / Pectus Carinatum => Pompka próżniowa inż. Klobe => Wątek zaczęty przez: Szczupak Sierpień 16, 2016, 11:44:02



Tytuł: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Sierpień 16, 2016, 11:44:02
Hej, jutro mijają 3 tygodnie od kiedy zakupiłem pompkę dr Klobe'go. Doktor Orkiszewski zalecił mi bym kupił używaną. Udało mi się dorwać nówkę sztukę 26cm, od osoby prywatnej z kompletem dokumentów i części zapasowych. W następnych miesiącach planuję systematycznie zwiększać czas noszenia pompki. Zgodnie z zaleceniami noszę ją 2x dziennie po 45 minut zwiększając czas noszenia o 15 min tygodniowo.

Dotychczasowe obserwacje:
Początkowo nosiłem ją po 15 minut. Dziwne uczucie ciągnięcia, żadnego bólu, tylko dyskomfort. Po zdjęciu zaczerwieniony ślad, który po 30-60min znika. Od pierwszego użycia na drugi dzień bolała mnie górna część mostka przy dotykaniu. Ból podobny do zbicia lub siniaka. Ból utrzymuje się do tej pory, aczkolwiek jest to ból który odczuwa się tylko przy uciskaniu i dotykaniu skóry. Obecnie boli mnie cały mostek i chrząstki odchodzące od niego.

Zauważalne unoszenie po zdjęciu pompki nastąpiło w tym tygodniu po 45 minutach noszenia. Mostek jest widocznie uniesiony i ma inny kształt co świadczy o wypchnięciu. Po 45 minutach noszenia, tuż po zdjęciu czuć ból w całej przedniej klatce piersiowej (najbardziej przy głębokim oddychaniu), który ustępuje dosłownie po paru minutach. Skóra na mostku zaczęła mi trochę wiotczeć, jakby zawierała w sobie płyn, więc zmniejszam silę ciśnienia. Z reguły znika to po nocy (jest to objaw opisany w skutkach ubocznych).

Warto zaznaczyć, że odczuwam większą elastyczność klatki piersiowej. Przy wzięciu głębokiego wdechu i napięciu mięśni klatki, unosi się ona na wyższy poziom (prawie idealny), niż przed używaniem pompki. Dodatkowo pompka zdaje się zdecydowanie lepiej działać gdy wyprostujemy się i wypchniemy klatkę, żebra do przodu oraz przy leżeniu na plecach z wypchniętą klatką piersiową. Najgorzej zasysa podczas siedzenia.

Generalnie używanie pompki nie jest uciążliwe, zobaczymy jak będzie później przy dłuższym czasie noszenia.

Ćwiczenia wspomagające:

Wykonuję zalecane ćwiczenie z dokumentów dostarczonych przez Klobe'go. Polega ono na wzięciu głębokiego wdechu siedząc i założeniu rąk za głowę. Następnie staramy się oddalić łokcie jak najdalej do tyłu. Potem wracamy do pozycji startowej i pochylamy się z wyprostowanymi plecami do przodu. Wzmacnia to plecy i rozciąga mięśnie klatki przy okazji świetnie ją wypychając.

Dodatkowo wykonuję dalej ćwiczenia rozciągające zalecane przez Orkiszewskiego.

Moim zdaniem warto również rozpocząć ćwiczenia oddechowe, które będą bardziej skuteczne ze względu na większa elastyczność klatki. Rader chest pull'e będą także dobrym dodatkiem.

Co dalej?

Obecnie czekam, aż pompka wypchnie klatkę do szybki i będzie się to utrzymywało przez godzinę. Według Orkiszewskiego zajmuje to od 1-3 miesięcy. Potem otrzymam ortezę i będę kontynuował leczenie.

Będę starał się tutaj wrzucać zdjęcia przed i po zdjęciu pompki oraz informować o postępach.

Pozdro!


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Sierpień 17, 2016, 01:16:43
Wrzucam zdjęcia przed i po nałożeniu pompki. Dzisiaj nosiłem ją godzinę, gdyż zaczynam 4 tydzień noszenia.

Przed:
z przodu: http://i.imgur.com/2h6qls6.jpg
boki:
http://i.imgur.com/17JmteL.jpg
http://i.imgur.com/A9ltN70.jpg

Po:
z przodu: http://imgur.com/2zhMaN6
boki:
http://i.imgur.com/J1y6ySO.jpg
http://i.imgur.com/sJm9RmZ.jpg

Pozdro


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Wrzesień 05, 2016, 05:43:23
Cześć, obecnie pompkę noszę 1,5h 2x dziennie. Mostek dotyka już szybki i po zdjęciu jest wypchnięty czasem aż za mocno. Narazie nie mam większych problemów skórnych, jedyne co to czasem skóra zwiotczeje i od czasu do czasu skóra łuszczy się w miejscu przylegania mostka do szybki. Co zauwazylem (i widac na zdjeciu) to, że końcówka mostka jakby sie nie unosi i zostaje małe wgłębienie w tym miejscu. Reszta mostka ładnie wypchnięta.

Foto po zdjęciu:
https://lh6.googleusercontent.com/CcsV5hGv7mXAp8Q6c_JfCPM3kIiXm2ooTeZvpa2AQXKH2fDMzn04QEkJIQd19nS-RXizOdMU=w1440-h799


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Wrzesień 21, 2016, 12:12:18
Hej,

Na forum pectusinfo.com znalazłem relację chłopaka, który nosił pompkę przez 7 lat (!). http://www.pectusinfo.com/board/viewthread.php?tid=6708&page=2
Jak widać pompka nie daje jakiś spektakularnych trwałych efektów. Klatka po zaprzestaniu używania zapada się. Myślę, że jest to dość znaczący dowód, że pompka jest rozwiązaniem nie dającym trwałych efektów. Ja się nie załamuję, ale warto zdawać sobie z tego sprawę. Uważam podobnie jak dr Orkiszewski, że pompka jest tylko metodą wspomagającą. Noszenie ortezy jest tutaj kluczowe. Być może połączenie tych dwóch metod w długim okresie da zadowalające efekty.

Tak więc pamiętajcie - używanie tylko pompki, nie tędy droga. Oczywiście krótkookresowe efekty wypchnięcia są świetne i np. dzięki temu można wyjść spokojnie na plażę czy basen.

Ja kontynuuje noszenie pompki. Obecnie noszę ją maksymalnie 2 godziny rano i 2 godziny wieczorem. Mostek tuż po zdjęciu pompki jest wypchnięty do poziomu klatki kurzej (poza najnizszym elementem mostka, który jeszcze się opiera).

Niedługo udam się do doktora po ortezę i wtedy leczenie ruszy na całego.

Pozdro


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Grudzień 19, 2016, 03:19:25
Cześć dawno tu nie pisałem.

Przez ten cały czas nosiłem pompkę próżniową, a pare dni temu zakupiłem ortezę. Pompke nosiłem jak najdłużej mogłem czasem po 3-4 h rano oraz wieczorem. Wypchnięcie utrzymuje się parę godzin potem stopniowo opada. Teraz mając ortezę trochę ciężko jest nosić pompkę, gdyż nie da rady nałożyć obu urządzeń jednocześnie, tak więc zredukowałem czas noszenia pompki do 1-2h dziennie, następnie zakładam ortezę na wypchnięta klatkę. Chyba dzięki ortezie wypchnięcie utrzymuje się dłużej, ale za krótko noszę żeby to stwierdzić.

Zdjęcia:

przed pompką:
przód: http://imgur.com/a/6hwwU
boki: http://imgur.com/a/1vgnR http://imgur.com/a/YvMCw

Tuż po zdjęciu pompki (4h noszenia z pełnym ciśnieniem)  
przód: http://imgur.com/a/g3Osf
boki: http://imgur.com/a/2ikuZ http://imgur.com/a/cnl4R

Pare h po zdjęciu pompki wypchniecie nadal sie utrzymuje:
przód: http://imgur.com/a/hdzLu
bok: http://imgur.com/a/quqVz

Jak widać dolna część mostka nie za bardzo chce się wypchnąc (widoczny dołek). Nie wiem ile jeszcze na to czasu potrzeba. O ile zdecydowana większość mostka reaguje na pompke to rejon wyrostka mieczykowatego nie chce się wypchnąć co skutkuje punktowym dołkiem.

Zdjęcia z nałożoną ortezą:
http://imgur.com/a/w1Bbk

(http://i.imgur.com/nunzHso.jpg)

Ortezę noszę jak najdłużej ale jestem jeszcze na etapie przyzwyczajania się, gdyż noszenie jej jest meczące.


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Kriter Grudzień 23, 2016, 12:39:37
Nieźle Ci to idzie.


Tytuł: Odp: MOJA WALKA - pompka, orteza, ćwiczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Styczeń 28, 2017, 07:51:16
Nieźle Ci to idzie.

Dzięki, staram się jak mogę.

Wdrożyłem plan ćwiczeń. 3 dni kalisteniki: cięższe warianty pompek, przysiady, podciągania. Wszystko robione w systemie 5x5. Codziennie rozciąganie: http://hubpages.com/health/Pectus-Excavatum-Repair-Part-2 oraz pozycja kobry z jogi.

W dni odpoczynku robię ćwiczenia oddechowe: pompowanie balona, głębokie wdechy z dynamicznym wydechem. Dodatkowo mostki zapaśnicze, rader chest pulle, ćwiczenia Bjorna Akerstroma (opisane w innym wątku) i lekkie warianty zwykłych pompek.

Wszystko należy robić w ortezie. Według Dr Haje, każde ćwiczenie bez zewnętrznej podpory, która równoważy siły działające na klatkę jest bez sensu. Pompki robione z ortezą ładnie zwiększają ciśnienie wewnątrz klatkowe. Bez ortezy nie polecam ich robić, gdyż efekt ciśnienia jest mniejszy i nie wiadomo czy nie pogorszy to wady. A wizualnie już na pewno ze względu na rozbudowę mięśni piersiowych.

Dodatkowo staram się skontaktować z orthopectus i londonorthotics, by zapytać o przykładowe ćwiczenia, które oni stosują z ortezami. Nie wiem czy się tym podzielą w końcu biorą za to pieniądze.


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Kriter Styczeń 30, 2017, 10:04:42
Te ortezy na zdjęciu to są od dr Orkiszewskiego? Możesz zrobić fotkę z tyłu?


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Luty 01, 2017, 11:37:42
Z tego co wiem to od Orkiszewskiego: kupiłem ja od użytkownika forum

(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/16426543_1304655872932056_930477561_n.jpg?oh=43bdf7e1eb7cef8b2cda030eb73ec17f&oe=5893DCE1)
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/16425396_1304655862932057_1283116423_n.jpg?oh=21eb2c78c44cc204ddaf009630a7b43e&oe=589400EB)


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Luty 02, 2017, 11:14:56
Tak jak pisałem w poprzednim poście próbowałem skontaktować się z orthopectus i londonorthotics w sprawie tego jakie ćwiczenia polecają robić. Londonorthotics mnie olało i nic nie powiedzieli konkretnego. Nie dziwne jak biorą około 3000 funtów za leczenie rocznie.

Inaczej było w przypadku orthopectus. Odpowiedział mi sam Dr Davi Haje, czyli syn zmarłego Dr Sidneya Haje. Treść maila:
"Hello
It is nice to do exercises that increase inter-thoracic pressure. Do all the exercises with air inside your chest while contracting your muscles. Do more repetions than applying to much weight.  Nice doing push ups, peck deck, exercises for the belly, and pectoral muscles.Use the brace 23 hours a days.
REgards
Dr Davi Haje"

Tak więc należy robić pompki, rozpiętki na maszynie ("peck deck" nie wiem czy to o to chodzi, ale w grafice widać jak wygląda ćw) i ćwiczenia na mięśnie brzucha. Na stronie orthopectus widziałem, że robią  brzuszki do kąta 45 stopni. Jak widać ważne jest wciąganie i utrzymywanie powietrza w płucach w trakcie skurczu mięśni.


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Kriter Luty 02, 2017, 03:47:45
No ciekawe, że Ci odpisał.


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Paynee Marzec 15, 2017, 11:10:06
Szczuplak, jak Ci idzie? Osobiscie w kwietniu mam zamiar zacząc pracę z pompką, tylko pierwsze muszę jechać do Orkiszewskiego. Mam 24 lata i nie wiem, czy to coś pomoże, ale jestem zdesperowany  aby chociaż coś próbować w tym kierunku


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: Szczupak Kwiecień 03, 2017, 10:10:01
Cięzko powiedzieć jak idzie, potrzeba czasu. Robie cwiczenia z ortezą, pompkę noszę rzadziej. Daj znać jak kwietniowa wizyta :) Co do wieku to sie nie przejmuj wiadomo, że będzie ciężej niż jakbys był nastolatkiem ale to nie jest niemozliwe. My korygujemy w głównej mierze tkanke chrzęstną, a przecież wiadomo, że zęby ludzie aparatem ortodontycznym korygują, a to jest kość :)


Tytuł: Odp: Dziennik nieinwazyjnego leczenia (zdjęcia)
Wiadomość wysłana przez: halibana Lipiec 11, 2017, 01:43:47
Kurcze kibicuję Ci.
Generalnie ryzyko jest takie, że   twoje wszyskie wysiłki i poty wylane, [poza tym że wyjdą dla Twojego szkieletu generalnie in plus]
To na  zlikwidowanie dołką nie wystarczą i wszystko się cofnie :D


Z drugiej strony, klatka była całkiem OK, nie było zapadnięcia ogromnego.
W sumie taki idealny przypadek, żeby próbować  nowoczesnymi metodami [których za moich czasów nie było, albo raczkowały]. 
A w ogóle to najbrdziej podziwiam za konsekwencję i wytrwałość  ;)


więcej porad tutaj - prywatnym detektywem Warszawa - ray ban shades fake - Altany Borek Wielkopolski - adwokat poznań