PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 24, 2012, 06:07:44 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Refleksje  (Przeczytany 1893 razy)
lifestrong
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 1


Zobacz profil
« : Październik 22, 2008, 01:06:11 »

Witam wszystkich!!!
Mam 25 lat. Z PC zmagam sie od okolo 15 roku zycia. Na poczatku ortopeda mamil mnie informacjami, iz mozna pozbyc sie tego metoda nieoperacyjna. W tym celu uczeszczalem na gimnastyke korekcyjna, basen itp. Jednak czas uplywal, a efektow nie mozna bylo zaobserwowac. Byl to bodajze jeden z najgorszych okresow w moim zyciu - bylem zagubiony, brakowalo mi pewnosci siebie, nie moglem nigdzie znalezc wielu informacji na temat PC (w tamtych czasach dostep do Internetu nie byl jeszcze tak powszechny), zastanawialem sie dlaczego to sie pojawilo, myslalem, ze problem ten nikogo oprocz mnie nie dotyczy etc. Wreszcie po kilku latach udalem sie do innego ortopedy. Lekarz ten mial calkiem odmienne podejscie do sprawy (byc moze wynikalo to stad, iz mial juz wczesniej do czynienia z podobnym przypadkiem??). Wyjasnil mi, ze jedyna metoda skorygowania tego jest leczenie chirurgiczne (choc nigdy nie ma gwarancji powodzenia i moga wystapic ewentualne powiklania) badz proba "zatuszowania" tego poprzez serie cwiczen wzmacniajacych miesnie klatki piersiowej i plecow. Wybralem to drugie rozwiazanie. Zaczalem codzienne cwiczenia, ktore konsekwentnie wykonywalem przez ponad 5 lat. Taki trening trwal zwykle okolo 3 godzin. A jako, ze rozpoczynalem go o dosyc nietypowej porze - zazwyczaj okolo godziny 23 to konczylem w srodku nocy (niekiedy zdarzalo sie, iz przeciagal sie az do 5 rano). Dzisiaj sam sie sobie dziwie - jak to bylo mozliwe?, skad mialem w sobie tyle determinacji?
Po tych 5 latach przerzucilem sie na rower, biegi dlugodystansowe i zaczalem chodzic na silownie (ale wykonuje tam tylko niektore cwiczenia). I taki stan trwa od 3 lat.  Nigdy przy tym nie mialem problemow z oddychaniem lub krazeniem.
Oczywiscie w pelni nie jestem zadowolony ze swojego wygladu, aczkolwiek widze ogrom pracy jaki "w siebie" wlozylem. Warto bylo. 
Zupelnie niedawno natrafilem na to forum. Osobiscie nie znam nikogo kto borykal by sie z podobna dolegliwoscia (sam takze sie z tym nie afiszuje, wiec nie powinienem sie temu dziwic) dlatego ciesze sie, ze moglem poznac historie innych osob.
I wlasnie czytajac Wasze posty zaczalem zastanawiac sie nad operacja. Postaram sie dodac kilka moich zdjec i poprosze o ocene "ludzi z branzy" Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Październik 22, 2008, 01:11:09 wysłane przez lifestrong » Zapisane
halibana
Newbie
*

Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Grudzień 22, 2009, 09:32:17 »

i nie dodales tych zdjec ;d



Mi  chlopak na korytarzu przed wizyta w Poznaniu mowil  [on byl na kontroli mial juz pare miesiecy blachy]

ze razem z nim w ten dzien byl operowany 32 letni bodajrze gosciu - sportowiec  = uprawia boks.
Wklesla klatke mial zawsze, ale zaczal cwiczyc pakowac itd I W CALOSCI ZAKRYL TO MIESNIAMI.

Nagle pare miesiecy temu zaczal tracic wydolnosc, zrobil sie slaby, nie mogl nawet biegac bo od razu sie meczyl. Nagle w wieku 32 lat.

Okazalo sie ze po prostu w klatce powstal wiekszy ucisk niz wczesniej i  napiera na serce.
Dla zdrowia i normalnego funkcjonowania musial miec operacje w Poznaniu.

Takze jasne ze mozna to przykryc miesniami okupujac to OGROMNĄ ILOŚCIĄ WYŻECZEŃ - ale w niektorych przypadkach to  tylko zamiecie sprawe pod dywan na pare lat ...

Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
jakub pyżalski - jakub pyżalski - jakub pyżalski - wczasy chorwacja - princelion