PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 24, 2012, 03:57:29 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Odstająca Klata Piersiowa - prawda i fałsz  (Przeczytany 3840 razy)
Phobos
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 2


Zobacz profil Email
« : Styczeń 31, 2007, 09:33:19 »

Witam,
Mam 17 lat i około 2 lata temu Mama zauważyła u mnie odstającą kaltkę piersiową. Wyglądało źle.
Dlaczego? Bo jak siedziałem to było widać przez koszulke wysunięcie. Strasznie się przejęła, a ja miałem to gdzieś. W końcu zacząłem się nieco martwić i udało nam się znaleść dobrego rehabilitanta, który dał mi odpowiednie ćwiczenia w domu no i oczywiście ćwiczyłem też u niego okolo 30 min, 4-5 razy w tygodniu, czasem 3 razy jak miałem coś "ważnego". Ćwiczenia polegały na rozciąganiu i wzmacnianiu mięsni klatki piersiowej, a wtedy te mięśnie miałem słabo rozwinięte i zawsze na ćwiczeniach czułem ból, czasem w domu mnie tak denerwował, że nie dokańczałem treningu. Wyglądało to tak:
- przebranie się w strój odpowiedni
- rozgrzanie klatki poprzez wymachy rękoma na boki - ok. 2-4 min
- 1.5 kg worki do rąk i rozciąganie klatki w pozycji leżącej poprzez ruchy rękoma do siebie i od siebie - zaczynałem od 4 serii po 10, kończyłem na 8 seriach po 10, przerwy między seriami to 5-10 sekund
- te same worki i rozciąganie bocznych mięśni klatki poprzez ruchy w kierunku głowy i w kierunku bioder w pozycji leżącej, zaczynałem i kończyłem jak wyżej, przerwy takie same
- ruchy nogami do klatki w celu rozwinięcia mięśni brzucha aby zniwelować dolną część wady w pozycji leżącej, zaczynałem od 8 serii po 10 kończyłem na 20 seriach po 10
- ruchy nogami na boki w celu rozwinięcia bocznych mięśni brzucha w pozycji leżącej, zaczynałem od 2 serii po 10, kończyłem na 5-6 po 10, przerwy 10 sekund
- za pomocą gumy, stawałem za nią i chwytałem na zmiane lewą i prawą reką i ciągnąłem przed siebie w celu rozwinięcia mięśni piersiowych,
zaczynałem na 2 seriach po 10, kończyłem na 8 po 10, przerwy brak - trenujesz lewą rękę, prawa odpoczywa i na odwrót
- za pomocą gumy, stawałem bokiem do niej i chwytając ciągnąłem do biodra w celu rozwinięcia górnych odcinków klatki piersiowej, zaczynałem i kończyłem jak wyżej, przerwy jak wyżej

Ćwiczyłem tak ponad rok i byłem zdumiony efektem, klatka piersiowa się cofała ale baardzo niewiele i bardzo powoli ale mięśnie rosły dość szybko i dziś w wieku 17 lat profesjonalnie zajmuję się siłownią, ćwicząć mięśnie całego ciała. Byłem bardzo cierpliwy i wytrwały oraz zmotywowany.
Cały ten proces polega w małej mierze na cofnięciu się mostka, ale na tym aby rozwinąć wielkość mięśni aby przykryć mostek - dziś u mnie nie widać kurzej klatki wcale Uśmiech, oraz aby zwiększyć siłę mięśni aby w różnych sytuacjach mostek się nie wysuwał, np przy głębokim wdechu.
Jeśli jesteście w wieku x-30 lat to śmiało mogę powiedzieć, że ćwiczenia w zupełności wystarczą. Jedyny problem to chęci i motywacja. Większości pewnie się nie chcę i dlatego pogorsza sytuację. Nic nie robiąc wada się pogłębia i jest coraz gorzej. Operacja - napewno pomoże i to szybciej niż ćwiczenia, ale:
po pierwsze wada może wrócić z nasilonym skutkiem
po drugie słabe mięśnie nie pozwolą wam utrzymać "normalnej" klatki piersiowej. Klata będzie chciała wrócić do pierworodnego stanu bo tak podyktuje jej anatomia.
Owszem operacja to sposób kosztowny, dający doskonałe napewno efekty, ale po co? Skoro można mieć równie dobrą klatkę i do tego mięśnie. Napewno większość powie coś w stylu:
" Ćwiczenia nie dadzą takiego efektu co operacja"
Ja się z tym nie zgadzam, zależy to od wieku i charakteru danej osoby.
Operacja sztucznie usunie wam wadę, która może wrócić,
Ćwiczenia lekko cofną wam mostek i do tego wyrzeźbią mięśnie w taki sposób, że przytulająć ukochaną osobę dosłownie poczuje te umięśnione mięśnie piersiowe i nawet nie muśnie mostka.
Wasz wybór, ja tylko mówię jak jest u mnie.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2007, 09:35:57 wysłane przez Phobos » Zapisane
Płetwa
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 37


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Luty 01, 2007, 11:16:03 »

Cześć Phobos też ćwicze ale w domu robie pompki i troche macham żelastwem. pomki robie prawie dziennie przez około rok czasu i widać chyba poprawe tak samo sobie przytyłem .Mama mówi ze tej kości niewidać ale już sam niewiem. kiedyś tak jak Ty chodziłem i w twoim wieku byłem mniej więcej na korekcyjną przez ok roku potem gdzie indziej też chodziłem na korekcyjną przez pół roku potem 3 miesiace na siłownie i zamknęli siłownie Złość . teraz robie pompki tak jak kiedyś mi na prywatnej wizycie powiedział Lekarz. Mam też PC. Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane
slawas2001
Gość
« Odpowiedz #2 : Luty 01, 2007, 08:05:31 »

powiem tak - uprawiałem pływanie (które podobno najlepiej wpływa i koryguje take wady z wszystkich sportów jakie wogóle są) przez 1,2,3....8 moze nawet 9 lat dzien w dzien po około 12 do nawet 20 km dziennie do tego kilka razy w tygodniu siłownia,bieganie, rozciagania, obozy kondycyjne w górach z całodniowymi marszami i inne takie RóżNE ... i może cos mi to i dało bo pewnie ubrany w 3 bluzki jak sie postaram UDAJE ze wyglądam normalnie a zawsze MOGłO BYć ZNACZNIE GORZEJ, jednak myślę że najlepsze lata mojego życia poszły w zapomnienie i gdybym dzisiaj miał stanąc przed wyborem jeszcze raz chyba jednak wybiorę operację, nawet majac te prawie 30 lat stwierdzam ze chyba jednak warto stanąc przed tym trudnym zadaniem i powiedziec sobie TAK żeby przynajmniej tą reszte zycia która jeszcze pozostała spedzic jak W MIARĘ normalny człowiek,

bycie koksem nie jest mi potrzebne i hm wydaje mi sie ze to w przypadku powaznych wad jest to najwzyklejsza w świecie strata czacu, szczerze mówiąc nie wierze w to że zmieni mój wygląd i zatuszuje to co spaprała natura, być moze phobos twoja wada jest nie duza prawie nie zauwazalna (może zamiesciłbys swoją fotkę, mówisz ze cwicznia poprawiły twój wyglad moze bys sie pochwalił???) ale sądzę że twoje niesprawdzone teorie na temat słabych miesni nie mogacych utrzymac mostka, na temat jego cofania powinienes dobrze sprawdzić JA W TO NIE WIERZE, owszem napompowany koles jest w stanie przysłonic pewne nie do konca kształtne czescie swego ciała jednak nie sądzę że bedzie ci sie chciało cwiczyc do konca zycia, a miesnie tak czy inaczej sflaczeja nawet jak beda naturalne-takie jest moje zdanie na ten temat
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2007, 02:00:31 wysłane przez Adrian_listek » Zapisane
Phobos
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 2


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Luty 02, 2007, 09:58:03 »

Moja wada była taka, że jak siedziałem na krześle to było widać przez koszulke odstający mostek i wyglądało to okropnie. Teraz jak napompowałem piersi to nie widać nic  Mrugnięcie Cóż ja nie należe do leniwców, że brak ruchu - mimo, że spędzam dużo czasu przy komputerze to siłownia obowiązkowa. Później w twoim wieku nie trzeba ćwiczyć, żeby zachować wyrobioną sylwetkę, ale nie wolno też siedzieć i nic nie robić. W wieku rozwojowym ciało przyswoi to co sobie wyrobiłeś i wystarczą niewielkie treningi takie jak bieganie po 30 min dziennie aby zachować to co się ma. Fotek niestety nie mam jak zamieścić, bo ich nie posiadam. Powiem tylko, że z przodu patrząc mostek jak u każdego człowieka z P czy bez widać ale jakbym miał normalny, z profilu widać 2 dobrze zbudowane piersi i nic nie odstaje  Mrugnięcie Jeśli wolisz tasak to spox, ja preferuję naturę a nie sztukę. Dodam jeszcze, że moje nawyki kręgosłupa na pewno mi też pomogły - nie jestem w stanie wysiedzieć długo zgarbiony i zawsze siędzę prosto, nie ważne gdzie i na czym.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2007, 10:01:16 wysłane przez Phobos » Zapisane
Płetwa
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 37


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Luty 02, 2007, 10:31:55 »

mnie skaczą mięśnie klatki piersiowej ja jestem troche pulchny i troche napakowany i mam brzuch z piwka i w koszulce niewidać tej kości a jak ściągne i odpowiednio stoje to tez niewidac dopiero jak wciągne brzuch to widać ale chyba mniej. też dużo siedze przed kompem ale też dziennie troche ćwicze w tym roku postanowiłem jeszcze troche więcej ćwiczyć.jak siedze to też niewidać kiedzyć było widać ale palcem wyczuje kość Niezdecydowany ale jest poprawa acha i mniej pije a kiedyś była taka załamka że między innymi tez piłem przez to. dużo przykrości dostałem od ludzi którzy mieszkają w pobliżu bo sie dowiedzieli ale nie odemnie Niezdecydowany
Zapisane
halibana
Newbie
*

Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Grudzień 22, 2009, 09:20:16 »


Owszem operacja to sposób kosztowny, dający doskonałe napewno efekty,
 ale po co? Skoro można mieć równie dobrą klatkę i do tego mięśnie.

Napewno większość powie coś w stylu:
" Ćwiczenia nie dadzą takiego efektu co operacja"
Ja się z tym nie zgadzam, zależy to od wieku i charakteru danej osoby.
Operacja sztucznie usunie wam wadę, która może wrócić,
Ćwiczenia lekko cofną wam mostek i do tego wyrzeźbią mięśnie w taki sposób, że przytulająć ukochaną osobę dosłownie poczuje te umięśnione mięśnie piersiowe i nawet nie muśnie mostka.
Wasz wybór, ja tylko mówię jak jest u mnie.

Pozdrawiam


U CIEBIE TO POMOGLO, ale w ogole sie z tym nie zgadzam.

Zahamowales rozwoj kurzej klatki - a wrecz cofnales  oraz  po czesci zakamuflowales  rozwojem bokow klatki  i  wzrostem miesni.



SKORO wg. Ciebie operacja niesie ryzyko powrotu wady.
To jak myslisz bedzie wygladala twoja klatka pozniej gdy zgubisz miesnie ?
Zalezy kiedy to sie stanie, jak dopiero po kilkudziesieciu latach to OK - prawdopodobnie klatka sie juz nie ruszy bo kosci beda zwapniałe ; p

Ale jakbys wczesniej zgubil mase miesniowa - a to sie zdaza z roznych przyczyn - Nie daj Boze ale jakby spotkala Cie jakas kontuzja czy inna choroba. To twoje miesnie opadaja, a klata znowu zacznie sie deformowac.



POZATYM jednak nie da sie ukryc ze cwiczenia pomagaja  JEDYNIE MNIEJSZEJ CZESCI osob z PC i PE
U Ciebie daly rezultat.

Znam 2 osoby ktore Cwicza tak jak slawas tzn akurat oni sa profesionalnymi sportowcami  maja 6ciopak i sa rozwinieci  a i tak klatki nie wyprowadzili w sposob naturalny.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
katalog - szafy - ściągnij - jakub pyżalski - wycieczki lanzarote