Witam,
rozchorowałam sie.. za tydzien mam operacje- to znaczy jej NIE mam. Dzwonilam do szpitala przed chwila, rozmawialam z dr Pawlakiem, powiedzial ze przez tel nie moze nic ocenic ale nawet przy przeziebieniu jest ryzryko, wiec skladnia sie do przesuniecia terminu. Zapytalam na kiedy mniej wiecej, ma to byc do 2 tyg- zatem moj termin na pewno zostanie komus oddany- zamienie sie z kims

Mialam miec operacje 26 stycznia, przyjecie do szpitala 25, mial ktos z was taka sytuacje kiedys?
Przesunieto wam termin przez przeziebienie, katar, bol gardla czy cos innego?
Pozdrawiam wszystkich PE:) Ja moje blaszki nosze juz 3,5 roku-czas sie ich pozbyc ;-)