Jako że to mój pierwszy post tutaj.. witam wszystkich

Od dłuższego czasu męczy mnie kwestia dotycząca brzucha. Rano wygląda to lepiej - jest lekko wypchnięty ale po jedzeniu, ćwiczeniach albo na koniec dnia jest to bardzo widoczne. Źle się z tym czuję bo w koszulce wyglądam jakbym miał dużą nadwagę a do tego dochodzi cofnięta klatka i w efekcie jest to jakbym nosił balon pod koszulką :/ (do tego dochodzą częste gazy).
Czytałem w necie że to może być wina diety białkowej, jakiś niestrawności, zbyt dużych posiłków.. dietę białkową mam od paru miesięcy (narazie ze względów finansowych nie jest aż taka zaawansowana jak powinna być, jem ok 80 g białka dziennie) i regularnie ćwiczę na siłowni. Ćwiczyć zacząłem ok 3 lata temu z małymi przerwami ale bez odpowiedniej diety - efekty były ale bardzo powolne i małe. Staram się odżywić zdrowo.. codziennie ryż, kasza, płatki, jajka, mięso kurczaka, jakieś warzywa itp. Wcześniej nie mając takiej diety brzuch też miałem wypchnięty ale w mniejszym stopniu.
Pytanie.. czy taka sylwetka z brzuchem jest efektem właśnie takiego odżywiania się, niestrawności czy może to być powodowane przez pectusa? Mam na myśli czy przez to, że mam pectusa narządy wewnątrz mogą być jakoś nieco inaczej poukładane i żołądek jest wypchnięty??
Ostatnio jestem naprawdę wykończony psychicznie tym ciągłym myśleniem o tym :/ zastanawiam się też na operacją metodą nussa, jak myślicie czy warto decydować się na nią w moim przypadku? Czy zostać przy treningu i "zakryciu" PE mięśniami, i jeżeli to możliwe wyćwiczeniu brzucha. Mam 22 lata, ok 178 cm i 75 kg.
Dołączam zdjęcia jak to wygląda. Te w zielonych spodniach są robione ok godziny po treningu, te w czarnych są 1,5 dnia po treningu. Tam gdzie brzuch jest bardziej płaski (zdj. 2, 10, 11, 12, 13) to jest to zdjęcie robione przy spiętych mięśniach brzucha (nie na wdechu).
http://www.fotosik.pl/u/xander14/album/982636Pozdrawiam