oTO ZDJĘCIA:






Całe życie miałem tak jakby równo cofniętą klatkę w stosunku do żeber (widoczne z boku) , zawsze myślałem że to kwestia tylko tego że jestem chudy. Zacząłem więc ćwiczyć na siłowni i efekty są takie jak widać. Klatka rozbudowuje się tylko z boku, a pośrodku pozostaje dziura.
Jeśli chodzi o wydolność to nie mam z tym większych problemów, choć przy intesywnym wysiłku czasem brakuje mi powietrza... np. przy wyciskaniu... Kiedyś próbowałem też biegać, zwykle podczas pierwszych 5 min. biegania cięzko mi było ze względu na brak powietrza, czasem kuło serce, ale wycwiczyłem to i potrafię nieustannie biec 12km/h nawet przez 60minut. Mam też czasem małą zadyszkę gdy wchodzę po schodach , ale to tylko wtedy jeśli dzień wcześniej wypiłem bardzo dużo alkoholu. Więc ogólnie nie jest źle. Nic mnie nie boli to najważniejsze.
Boję się jednak co będzie potem i bardzo denerwują mnie ochydny wygląd tej klaty. Oceńcie jak to wygląda, czy to duża wada i co z tym robić, bo od kilku dni nie mogę z tego powodu spać... mam dziwne koszmary że mostek zgniecie mi serce albo że się duszę.