Jak dla mnie to na PE nie wygląda. Raczej jakieś zniekształcenie klatki, ale nie jest widoczne.
Mój chłopak ma coś podobnego, tzn tak jakby on ma to bardziej na srodku. Ale on nie ma PE (juz tyle sie tego naoglądałam i naczytałam, ze nie wiem zwracam uwage na klatke, ale nie zeby mi to przeszkadzało..) tylko ma takie lekkie zapadniecie, znieksztalcenie. Wydaje mi sie, że on nawet sobie z tego sprawy nie zdaje. A ja owszem, bo w koncu miałam PE i sie go pozbyłam.

Więc tu tak samo. Nie wiem, dla mnie takie coś nie jest problemem.
