A mi nie założyli i się bardzo cieszę. Pielęgniarki mówiły, że debile, że nie musiałabym się męczyć z wygibasami nad basenem i mniej by bolało, ale nie wyobrażam sobie, żeby mieć cewnik (brr!), także to nie jest konieczność. Chociaż u mnie w szpitalu sprawa z basenem też nie była zbyt fajna. Jak już wypuścili mnie z sali pooperacyjnej, to mogłam wołać godzinami pielęgniarki, bo szła potrzeba, a one nie słyszały

Jedna zostawiła mnie na basenie na pół godziny (specjalnie patrzyłam na zegarek) i dopiero inna pielęgniarka zastała mnie całą zaryczaną i w bólu na nim. Więc nikomu nie życzę tak "cudnej" opieki

A wenflon założyli mi rano w poniedziałek, dali mi przepustkę i wyszłam z wenflonem do domu. We wtorek sobie wróciłam, dali mi antybiotyk i po kilku godzinach zabrali na operację

To chyba od szpitala zależy. Zresztą miałam i tak 4 wenflony, bo zrobili mi drugi, potem w nim pojawił się stan zapalny, więc zrobili 3. Na oddziale już ostatniego dnia w szpitalu w 3 zrobił mi się stan zapalny i zrobili 4

A może miałam i 5... Nie pamiętam, mało w sumie zapamiętałam, wszystko szybko się działo
