PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 23, 2012, 11:36:07
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności
:
Strona główna
Pomoc
Szukaj
Zaloguj się
Rejestracja
Linki sponsorowane
PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
>
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
>
Operacja
(Moderatorzy:
Xsantes
,
dabcio
) >
Pytanie odnośnie znieczulenia
Strony:
1
[
2
]
« poprzedni
następny »
Drukuj
Autor
Wątek: Pytanie odnośnie znieczulenia (Przeczytany 1001 razy)
somnium
Newbie
Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 126
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #15 :
Lipiec 09, 2011, 09:38:34 »
Ja się nie boję
Miałem w odcinku lędźwiowym z przygodami, bo za daleko mi Pani anestezjolog igłę wepchała
Chodziło mi tylko gdzie to wbijają i co to znieczula. Ale już wiem
Zapisane
halibana
Newbie
Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #16 :
Lipiec 10, 2011, 11:54:01 »
Cytat: Grand Canyon Lipiec 09, 2011, 09:25:24
Nie ma się co bać, dają zastrzyk znieczulający przed wprowadzeniem tej igły do kregosłupa.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat: somnium Lipiec 09, 2011, 09:38:34
Ja się nie boję
Miałem w odcinku lędźwiowym z przygodami, bo za daleko mi Pani anestezjolog igłę wepchała
Chodziło mi tylko gdzie to wbijają i co to znieczula. Ale już wiem
JA ZAWSZE POWTARZAM ZE JEST SIE CO BAC WLASNIE ! WBIJAJA Ci cos w plecy, moga zle wbic, za gleboko, krzywo, ktos pisal ze znieczulenie nie znieczulilo mu klatki tylko plecy, pewnie w zly nerw !! Co wy jestescie MIĘKKIM ROBIENI? Ból to przyjaciel, jak boli to znaczy ze jeszcze zyjesz a to juz duzo !
Zapisane
somnium
Newbie
Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 126
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #17 :
Lipiec 10, 2011, 08:43:59 »
Przeżyłem już źle wbitą igłę w kręgosłup. To normalne ukłucie
Przynajmniej ja to tak odbieram i mój organizm. Ale fakt, że niektórzy źle znoszą wbijanie w kręgosłup!
na marginesie:
To tak jak ludzie boją się pobierania szpiku!!! To jest tylko stereotyp, że to coś strasznego! A prawda jest inna
Zgadzam się z tym, że takie coś musi boleć i nie można nadużywać leków przeciwbólowych!! W ogóle to jestem przeciwnikiem takich leków! Bo one również powodują uodpornienie organizmu i przyzwyczajenie do tych 'substancji'...
Zapisane
halibana
Newbie
Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #18 :
Lipiec 14, 2011, 03:30:55 »
Cytat: somnium Lipiec 10, 2011, 08:43:59
Przeżyłem już źle wbitą igłę w kręgosłup. To normalne ukłucie
Przynajmniej ja to tak odbieram i mój organizm.
Ale fakt, że niektórzy źle znoszą wbijanie w kręgosłup!
ej moze jestem jebneity czy zboczony, ale od razu przyszlo mi na mysl odwrocenie tej wypowiedzi
"Przezylam juz seks analny. TO NORMALNY STOSUNEK.
Przynajmniej tak ja to odbieram i mój organizm
Ale fakt, że niektórzy źle znoszą wkładanie czegokolwiek w odbyt"
I wbrew pozorom jak kazdy spojrzy to nei jest obrzydliwe, ale pokazuje jak bardzo subiektywne
jest ocenianie wrazen towarzyszacych i samego tak watpliwego zabiegu
jak wbijanie czegos w kregoslup, to tak samo centralnei jak wlkladanie czegos do poopy.
Mam nadzieje ze nikogo nie zniesmaczylem na tyle zeby zamknal sie w sobie
Zapisane
somnium
Newbie
Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 126
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #19 :
Lipiec 14, 2011, 01:14:00 »
Zapisane
Grand Canyon
Newbie
Reputacja: +13/-5
Wiadomości: 128
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #20 :
Lipiec 14, 2011, 07:06:17 »
Jak zwykle mocna wypowiedź Halibany. Jego reputacja świadczy o tym jak kontrowersyjna jest to postać ; ))))
Zapisane
trelemorele86
Newbie
Reputacja: +3/-0
Wiadomości: 46
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #21 :
Lipiec 16, 2011, 01:42:31 »
Jeśli zainteresowania Halibany są takie to proponuję:
http://w248.wrzuta.pl/audio/aDyvZm05lk9/tadeusz_boy-zelenski_-_nowoczesna_sztuka_chedozenia
Zapisane
coco
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 5
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #22 :
Sierpień 21, 2011, 07:46:32 »
o to jestem szczęściarą!
Zdecydowałam się na znieczulenie do kręgosłupa. Pół dnia się zastanawiam jak to przeżyję:) A rano prysznic, zgłoszenie się na dezynfekcję skóry i pół tabletki- głupi jaś:) wróciłam sobie spacerkiem na moje łóżeczko do sali chorych, do której byłam przyjęta i położyłam się na łóżeczko:) Najmilsze było to, że pamiętam że jechałam jakimś wózkiem i tyle. Mgła:) Obudziłam się już na OIOMie po operacji:D Z maseczką do nosa, dwoma wenflonami na ręku, jakimiś trzema na klatce i z cewniczkiem w kręgosłupie:D Ale uczucie przyjemne, nic nie boli, tylko taki jakby lekki ucisk jakby kot położył mi się na klatce piersiowej:) Potem jak zeszło znieczulenie było znacznie gorzej i stwierdzam, że żadne zastrzyki przeciwbólowe nie działały tak cudownie jak to znieczulenie:D Byłam bardzo zadowolona, że je wzięłam i że nie pamiętam że mi to robili:) Dostałam chyba dobrego głupiego jasia albo na mnie tak zadziałał i 'zmulił' - dostałam pół tabletki:) bo jestem drobna i ważę 47 kg:)
Zapisane
halibana
Newbie
Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #23 :
Sierpień 24, 2011, 08:22:46 »
z tymi jasiami jest roznie wlasnie
Przy mnie kiedys jak mialem robione kolano w piekarach, zdrowy dziadzia maranonczyk [ tylko ze chudziutki ] zbetonil - poszedl spac i go dobudzic nie mogli zeby przeszedl ze swojego na lozko jezdzace.
Ja z kolega nic a nic.
To samo przed OP klatki.
Po glupim jasiu dymalem normalnie po klatce schodowej bo sie winda zaciela,
za mna pielegniarka i pielegniarz, pobiegli bo chcieli mnie lapac jakby " zakrecilo mi sie w glowie i bym sie przewracal " .
popatrzalem sie na nich zszokowany i poszedlem na blok na pełnej
Nic, ale to nic, ta mala smieszna tabletka nie dziala na mnie, a tez wolalbym NIE PAMEITAC, JAK TAMTEN AS WBIJAL MI SIE KILKA [5-6 ? ] RAZY W KREGOSLUP bez efektu.
Zapisane
Krusza
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 3
Odp: Pytanie odnośnie znieczulenia
«
Odpowiedz #24 :
Sierpień 28, 2011, 11:37:50 »
Chyba i tak wolałbym być na twoim miejscu, ja też się zgodziłam na znieczulenie zo co prawda wkłuwali się kiedy już byłam pod narkozą (2 razy) ale jak się obudziłam okazało się, że chociaż cewnik jest źle wkłuty i w efekcie pierwsze godziny po operacji (po Ravitchu) spędziłam bez przeciwbólowych, próbowano je jeszcze podać przez ten cewnik ale nic nie działało, dopiero później wkłuli dodatkowy wenflon i ostatecznie morfine dostałam po 12godz. a z żyłami tez wiecznie miałam problem, wenflony co dwa dni do wymiany i nikt się nie mógł nigdy wkuć ostatecznie miałam szyjny bardzo nieprzyjemne uczucie przy wkuwaniu
A głupiego jasia w ogóle nie dostałam, bo operował mnie doktor który przyjechał do mojego szpitala z CZD i jakoś tak miał być później przyjechał wcześniej i od razu pojechałam na sale operacyjną i też przeżyłam, w tym roku miałam już wyjmowaną szynę stabilizującą dali mi tabletkę i nie wszystko pamiętam, może chociażby dlatego że jestem kruszyniasta i na taka małą osóbkę tak działa?..
Zapisane
Strony:
1
[
2
]
Drukuj
« poprzedni
następny »
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
-----------------------------
=> Powitalnia
=> Pectus excavatum
=> Pectus carinatum
=> Życie codzienne Pectusów
=> Zdjęcia
=> Ćwiczenia
=> Operacja
=> Szpitale i kliniki
=> Nowości
=> Ciekawe strony
=> VIP - Very Important Pectus
=> Po godzinach
=> English Forum
-----------------------------
Informacje organizacyjne
-----------------------------
=> Regulamin forum
=> Strona i forum
Ładowanie...