PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 22, 2012, 04:38:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
Autor Wątek: Uwaga na pompkę próżniową.  (Przeczytany 4602 razy)
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : Maj 22, 2011, 09:55:08 »

Dla mnie pompka to gówno. Materiały żeby ją zrobić kosztują kilkadziesiąt złotych, a Klobe to sprzedaję za 2000zł. Śmiech na sali. Ja sam w akcie desperacji ją kupiłem, teraz mam się za frajera ;-)
Zapisane
Peterus
Newbie
*

Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #46 : Maj 22, 2011, 05:56:05 »

Dobra ślad zniknął po paru dniach, ale dopiero po zastosowaniu solkoserylu w maści. Moim zdaniem ten ślad jest wynikiem alergii na ten materiał o którym pisałem wcześniej. Dlatego zalepię wizjer samoprzylepnym plastrem z miękkiego silikonu. Nie mogę powiedzieć, że to urządzenie to gówno, bo w 1/3 skorygowało już moją wadę. Nie wiem czy będą dalsze efekty, ale muszę powiedzieć, że robi te pół centymetra trochę na wyglądzie. Już nie mam aż tak wielkich kompleksów jak na początku. Oczywiście nie podoba mi się to że Klobe za dwa patyki sprzedaje coś co u większości nie daje efektów, uważam to za zdzierstwo i może niesprawiedliwie to oceniam ale również chęć dorobku na nieszczęściu innych, ale myślę, że w moim przypadku mimo ceny warto było.
Zapisane
somnium
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 126


Zobacz profil
« Odpowiedz #47 : Maj 22, 2011, 11:49:53 »

Tak dzisiaj się zastanowiłem, że może się nie dam pociachać Chichot
Ma ktoś może do sprzedania pompkę?? Uśmiech
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #48 : Maj 23, 2011, 09:48:04 »

Panowie, tak to już jest na świecie, że jak się coś wymyśli to czerpie się z tego profity. Nie chodzi tylko o koszt materiałów, bo jeśli miałby sprzedawać po koszcie materiałów to byłaby to działalność charytatywna. Nie pomyśleliście nawet o robociźnie. Poza tym ten pan z tego co pamiętam sam uszkodził sobie zdrowie testując sprzęt (połamane żebra?). To też trzeba wliczyć do kosztów pompki - on się połamał żeby inni nie musieli. Proste. Dla mnie uczciwie zarabia zasłużone pieniądze. Podziękowałbym mu osobiście za to, że wynalazł sprzęt, mimo tego, że go nie kupiłem.

Cytuj
Dla mnie pompka to gówno.
Już jeden z użytkowników tego forum wyleczył się z wady samoróbką w pół roku. Nie wiem jak tak dalej możesz twierdzić, ale to twoja sprawa.

Sam używam samoróbki od połowy lutego. Skutki? Zauważalne jest przede wszystkim powolniejsze opadanie mostka niż na początku i nie do takiego samego poziomu. 3 albo 4 razy zdarzyło się, że nie używałem pompki przez 2 dni i wada wróciła do stanu początkowego, jednak staram się tego unikać. W ciągu dnia i nocy wadę mam praktycznie ciągle skorygowaną, wiadomo, że w różnym stopniu, ale na pewno powyżej 50% i jak dla mnie mogłoby tak zostać. Ślad znika szybko, więc nie mam oporów z chodzeniem bez koszulki, a prawidłowo wyglądający mostek kosztuje mnie 15 minut trzymania pompki. Warto? Moim zdaniem warto i to nie tylko z powodów estetycznych (o które najmniej dbam) - zauważalnie zwiększył mi się komfort podczas ćwiczeń aerobowych. A kiedy czuje, że mostek się cofa widzę jak pojemność płuc była ograniczona przez wadę (ok 2cm).
Najbardziej zadowala mnie to, że po treningu na siłowni klatka opada już tylko do pewnego poziomu (myślę, że skorygowane jest wtedy około 30% wady) - niedużo? zapewne nie, ale moim zdaniem różnica jest taka jak między kanionem a doliną. Jeśli wada pozostałaby nawet na tym poziomie to dalej twierdziłbym, że było warto.

Inna sprawa. Ktoś pisał o tym, że nawet skorygowana wada u niektórych powoduje widoczną przerwę między mięśniami, ale czy to na prawdę tak źle wygląda? Polecam zobaczyć: http://www.goldenline.pl/pawel-sarna4. Jeśli on ze swoją przerwą wygląda waszym gorzej od kulturystów z nieskorygowaną wadą to mamy chyba inne spojrzenie. U tych kulturystów widać, że coś jest nie tak, u niego chyba nikt się nie przyczepi (oprócz tych z PE?). Sam mam podobną przerwę, poza tym mięśnie nie do końca są symetryczne, z tym, że ja o to nie dbam za bardzo. Jeśli by się przyjrzeć to 90% ludzi na siłowniach ma różne odchylenia od "normy". A tak w ogóle warto by się zastanowić jak powinna wyglądać prawidłowa klatka piersiowa. Moim zdaniem dla każdego inaczej.
Następna rzecz. Najbardziej denerwującą mnie rzeczą na tym forum jest to, że niektórzy myślą, że z prostą klatką wygląda się automatycznie jak kulturysta. Moje zdanie jest takie ze dobrze zbudowany pectus (nieskorygowany oczywiście) wygląda lepiej niż "suchoklates".
Ci denerwujący mnie użytkownicy oglądają zapewne zdjęcia kulturystów i płaczą ze mają dołek. Chyba nie tędy droga. Stallone nie płakał a wyglądał/wygląda świetnie z nieskorygowanym dołkiem, z tym, że jego taka sylwetka (w tym klata) kosztowała sporo wysiłku i potu a nie stukania z żalem o klawiaturę.
Zapisane
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #49 : Maj 29, 2011, 09:06:31 »

Zgadzam się z tym co napisałeś. Oglądając zdjęcia niektórych osób z forum, aż ręce się załamują. Waży taki 50kg, dołek prawie niewidoczny, a płacze o operacji... Ludzie opamiętajcie się...
Zapisane
Peterus
Newbie
*

Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #50 : Maj 30, 2011, 11:01:27 »

Dobra silikonowy plaster znacznie zmniejszył zaczerwienienie. Nie wiem jak to będzie działało na dłuższą metę, ale możliwe, że skóra jest już po prostu tym wszystkim zmęczona i potrzebuje odpoczynku. Nieważne, wszystko się okaże. W każdym razie mam do was szanowni pompkowicze pytanie. Czy u kogokolwiek pozostał trwały ślad po pompce?? W instrukcji nie było to wpisane jako skutek uboczny, więc możliwe, że u tych  którzy uważali wcześniej, że taki ślad u nich wystąpił mógł on w dalszej perspektywie zaniknąć.
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #51 : Maj 30, 2011, 01:30:58 »

~Peterus
Mam "siniaki":
  • pierwszy jest mały powierzchniowo i odpowiada powierzchni wizjera, która dotyka skóry. Wygląda tak, że nikt jeszcze nie zwrócił na to uwagi. Nie jest to typowy siniak, ten jest tak jakby praktycznie się wchłonął.
  • Drugi jest w ogóle niewidoczny przy normalnym oświetleniu. Jedynie kiedy jestem na siłowni i to wydaje mi się, że na całej powierzchni gdzie na skórę działa podciśnienie pod skórą jest siniak (albo raczej był, bo jeśli mnie oczy nie zawodzą, to jest to żółte). Muszę zaznaczyć jeszcze, że zawsze przed siłownią "się pompuję". Może stąd taki efekt.

Na zasinienie raz położyłem gazę nasączoną roztworem wody z sodą oczyszczoną i wydaje mi się, że poskutkowało zniknięciem sińca. Z tym, że pompuję się kilka razy dziennie, więc nie miałoby sensu stosowanie tego codziennie.

Ogólnie moja skóra super znosi traktowanie podciśnieniem (oby tak dalej!) i na te objawy w ogóle nie narzekam.

Mały update odnośnie stanu mojej klatki: wydaje mi się, że z każdym rankiem klatka pozostaje na nieznacznie wyższym poziomie. Teraz z pewnością mogę stwierdzić, że znacznie wolniej opada.
Tak btw: na wakacjach zamierzam zrobić nową pompkę - taką, której nie będzie widać, że się ma pod koszulką.

Dużym błędem jest nie robienie zdjęć lub pomiarów zarówno przed jak i w czasie trwania kuracji. Dlaczego?
Wydaje mi się, że nawet jeśli wada się koryguje, to oczywiście nie od razu do poziomu prawidłowego (szczerze mówiąc to dalej nie wiem jak jest prawidłowo). Codzienne stosowanie przez długi okres sprawia, że sami nie widzimy różnicy, po prostu przyzwyczajamy się stopniowo. Tak jak z dorastaniem, tyciem, zrzucaniem wagi: tylko ktoś kto nas nie widział przez dłuższy okres zauważa różnice.
Wydaje mi się, że niektórzy użytkownicy pompki mają problem z motywacją i bez widocznych rezultatów (czyli właśnie porównania do stanu pierwotnego) nie będą kontynuowali terapii.

Pozdrawiam

00
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #52 : Wrzesień 28, 2011, 12:45:12 »

http://www.vacuumbelltherapy.com/mytreatphoto2.php

Zamieszczam link do strony, którą prowadzi facet używający pompki. Przykra wiadomość dla pompkowiczów zawarta w ostatnim wpisie. Jak widać, nie wszystkim udaje się korekcja wady za pomocą pompki. Ja czekam na dalsze wpisy tego pana i sam nie przestaję pompować.

Pozdrawiam
00
Zapisane
Peterus
Newbie
*

Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #53 : Wrzesień 28, 2011, 02:19:21 »

Ja tam powiem tyle, że teraz jak już trochę dorosłem podchodzę do tego na luzie. Ze względu na posesyjne problemy nie używałem pompki od początku czerwca czyli prawie cztery miesiące mimo że planowałem tylko dwa, ale obracam to na moją korzyść. Klatka jest już twarda, nie cofnęła się, to lepiej bo w takiej sytuacji rozpocznę kurację od początku, da mi to lepsze efekty niż wtedy kiedy pompowałem bez sensu co jakiś czas, niesystematycznie nie widząc przy tym rezultatów. Czasem lepiej zrobić dwa kroki do przodu, jeden w tył niż cały czas desperacko dążyć do celu. Jak tylko rozwiążę wszystkie problemy na uczelni zajmę się tym i ułożę systematyczny plan naprawy i nie chodzi tutaj tylko o pompowanie, ale też o treningi na basenie, dietę, ćwiczenia oddechowe, plan ćwiczeń w siłowni i przede wszystkim systematyczność w nauce bo jak tam będę systematyczny to również zachowam systematyczność w tych wszystkich planach które wymieniłem łącznie z pompowaniem. Dałem odpoczynek kościom, chrząstkom i skórze na klacie, da mi to lepsze rezultaty. Jestem spokojny o przyszłość, bo wiem że ta cała klatka u mnie nie jest taka zła i jestem pewien że u was również, trzeba myśleć też o innych rzeczach, a jest ich sporo i do wszystkiego podchodzić na luzie, traktować wszystko w granicach kompromisu (po równo), ale z systematycznością, nie odkładać innych rzeczy na potem bo się wszystko pochrzani. To jest mój plan. A co do dokumentowania postępu, nie robię zdjęć tylko pomiary głębokości dołka, reszta dla mnie się nie liczy, nie kieruję się wyglądem zewnętrznym tylko liczbami. Jak uda mi się dojść do pewnego stopnia głębokości (ok 0,5 cm), bo całego dołka nie chcę likwidować ze względów estetycznych (całkowicie prosta klata wcale nie jest zbyt atrakcyjna i nie wygląda naturalnie) to zaprzestanę, a ze zdjęć zbyt wiele nie wynika...   
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #54 : Październik 02, 2011, 05:09:58 »

~Peterus
Cytuj
Klatka jest już twarda, nie cofnęła się, to lepiej bo w takiej sytuacji rozpocznę kurację od początku
Czyli wada pozostała bez zmian?

Ja skonstruowałem inną pompkę, której działanie uważam za efektywniejsze. Jednak różnie jest u mnie z systematycznością. Niemniej jednak najdłuższa przerwa w pompowaniu wynosi u mnie 2 dni. W tym okresie klatka nie opada do pierwotnego poziomu, a zatrzymuje się gdzieś w połowie drogi. Podejrzewam, że gdybym nie stosował pompki po przerwie to klatka opadłaby do pierwotnego poziomu.
I zamierzam to sprawdzić - zrobiłem zdjęcie klatki bez pompowania przez około 1,5 dnia. "Napompuję" się dzisiaj (niedziela 02. października) i postaram się nie pompować przez tydzień. Tym razem porównam zdjęcia, więc nie będzie mowy o "wydaję mi się, że jest lepiej"

Pozdrawiam
00
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #55 : Październik 12, 2011, 02:56:05 »

Witam wszystkich!

Nawiązując do powyższego.
Okazało się, że tydzień bez pompowania nie zniechęcił mnie do używania pompki ani trochę. Wręcz przeciwnie.
Na zdjęciach widać lekkie cofnięcie się mostka, jednak zaznaczam, że jest ono lekkie. Poza tym nie wrócił główny objaw, dla którego zdecydowałem się sam coś robić z wadą - opór ze strony klatki przy maksymalnym nabieraniu powietrza.

Oczywiście kontynuuję "terapię". Okazuje się, że nie potrzebuję już tak częstego pompowania klatki dla utrzymania jej w położeniu dobrym "kosmetycznie" jak i oddechowo (o czym pisałem wcześniej). Dla mnie jest to niezbity dowód na to, że pompka działa.
Jednak pamiętajcie, że są tego koszty! Na początku terapii (pierwsze 6 miesięcy) prawie w ogóle nie rozstawałem się z urządzeniem.

Pozdrawiam i zdrowia życzę!

00
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #56 : Październik 12, 2011, 03:01:23 »

I jeszcze jedna rzecz.

Nie wiem jak to się ma w pompkach oryginalnych, gdyż sam działam na samoróbce.
Moim zdaniem nie jest możliwe CAŁKOWITE skorygowanie wady za pomocą pompki (samoróbki?). Dlaczego? Pompka tworząc podciśnienie wyciąga do góry nie tylko mostek ale również skórę. Na natychmiastowy efekt składa się zarówno podciągnięcie mostka, jak i zebranie się na całej powierzchni potraktowanej podciśnieniem "czegoś pod skórą". Tworzy się taka "poduszka pod skórą". Nie mam pojęcia czy dobrze to opisałem.

Tak czy inaczej moim zdaniem gra warta świeczki i ani trochę nie żałuję rozpoczęcia eksperymentowania.

00
Zapisane
łubudubu
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 3


Zobacz profil
« Odpowiedz #57 : Październik 12, 2011, 05:51:01 »

Gratuluje 00 że ćwiczenia przynoszą efekt, a mógłbyś zrobić jakieś foty jak wygląda ta twoja poprawa ? Ile wydaleś na zrobienie przez siebie pompki?
Zapisane
Peterus
Newbie
*

Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #58 : Październik 19, 2011, 02:23:27 »

No od początku pompowania wada zmniejszyła mi się o 1/3 i się nic nie cofnęło. Właśnie zaczynam terapię od początku, mam nadzieję, że uda mi się skorygować tą wadę do chcianego przeze mnie poziomu. Plan jest taki: pompuję tylko wtedy gdy uznam że to konieczne kiedy klatka się cofa aby mostek był jak najdłużej w pozycji poziomej i czekam aż dojdę do poziomu 00 kiedy z czasem będę używać tego coraz rzadziej, na aktualnym poziomie planuję to robić średnio dwa razy dziennie, im rzadziej tym lepiej, jednak aby tak się stało muszę mieć dobry 'start'. Dlatego będę przyzwyczajał klatkę przez miesiąc do wychylania się mostka z pozycji pierwotnej, aby nie utraciła ona sztywności. Jak już wspomniałem będę się starał aby 'wachania' głębokości mostka były jak najmniejsze, wtedy wówczas sztywność mostka będzie największa i oto w tym chodzi... Gdy będę utrzymywał mostek w pozycji horyzontalnej z czasem będzie on nabierał sztywności, jak nie będzie zbyt dużych wahań jego głębokości; już wspomagam się wysoko-białkowo-wapńową dietą bogatą w mleko i tranem który wchłania wapń. Trzeba być wytrwałym, do tego niebawem dojdą ćwiczenia oddechowe, trening w domowej siłowni (w międzyczasie sobie taką sprawiłem Język) i basen jak wyzdrowieję
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #59 : Październik 22, 2011, 11:22:51 »

~łubudubu - jestem sceptykiem zamieszczania zdjęć w Internecie. Jakoś tak. Może kiedyś wstawię.

Moja nowa pompka kosztowała około 40 zł - nie licząc rzeczy, które już miałem:
  • miska metalowa - odpowiednio wygięta do kształtu klatki
  • uszczelka do drzwi samochodowych - miałem szczęście, że idealnie pasuje do miski i sama się trzyma
  • silikon do uszczelnienia przestrzeni pomiędzy uszczelką a miską
  • wentyl samochodowy
  • kranik do paliwa od motocykla
  • kawałek gumowego szlaucha
  • pompka ze starego sprzętu
[/list

zmontowanie pompki zajmuje po skompletowaniu wszystkich niezbędnych rzeczy około 1 dnia.

Pozdrawiam
00[/list]
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Projektowanie stron - Zestawy egzaminacyjne do matury ustnej 2 - jakub pyżalski - ares pobierz - adwokat gdańsk