PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 22, 2012, 04:38:16 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: [1] 2 3 4
  Drukuj  
Autor Wątek: Uwaga na pompkę próżniową.  (Przeczytany 4602 razy)
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« : Marzec 14, 2011, 11:45:09 »

Witam,

Radzę uważać na miseczkę próżniową. Urządzenie to nie daje praktycznie żadnych rezultatów. Używałem 2 lata, teraz pół roku nie używam - żadnego efektu używania. Dodatkowo wcześniej byłem bardzo zdrowy, a przez te pół roku miałem 2x odmę. Masę bólu, dren, blizny. Także radzę uważać na miseczkę bo zapłacicie 2tyś. zł za kawałek plastiku który wyrywa mostek na 2 godziny czasu. Potem może to powodować komplikacje zdrowotne tak jak u mnie na całe życie.

Z operacją także bym się radził poważnie zastanowić. Jeżeli ktoś ma wadę poniżej 4cm to niech nawet nie myśli o operacji. Rozcinaniem żeber albo wsadzaniem metalowego pręta pod żebra tylko więcej szkody wam się zrobi niż pożytku. To tyle pzd!
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Marzec 14, 2011, 06:52:37 »

Mógłbyś napisać coś więcej o tym jak używałeś pompki? Chciałbym się spytać również o to czy mostek w przerwach między kolejnymi aplikacjami instrumentu wracał do poprzedniej pozycji?
A przede wszystkim czy mógłbyś napisać jaką masz (miałeś?) wadę? Chodzi mi o głębokość i czy była symetryczna.

Pytam z ciekawości i nie mam zamiaru podważać twojego zdania na temat pompki. Twoje informacje na pewno przydadzą się innym osobom rozważającym za i przeciw tej metody leczenia.

Pozdrawiam 00
Zapisane
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Marzec 15, 2011, 04:14:52 »

Miałem wadę około 2,5cm symetryczną. Pompka likwidowała częściowo tę wadę na kilka godzin. Używałem pompki 2 lata, raz dziennie (lub raz na 2-3 dni). Teraz nie używam pompki od pół roku, wada wróciła do wcześniejszego stanu. W ciągu tego okresu miałem 2x odmę opłucną samoistną - lekarze nie wiedzą od czego ona powstała. Ja wiem, że to od pompki - mostek teraz jest b. twardy - jak wracał musiał przebić płuco. Nie wiem czy z powrotem nie zakupić pompki i nie używać jej do końca życia (jeżeli to ma mnie uchronić przez 3x odmą i bólem) ;-) Zobaczę jak się dalej sytuacja potoczy. pzd
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2011, 04:17:10 wysłane przez d4rqu » Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Marzec 15, 2011, 09:57:21 »

Dzięki za odpowiedź. Przeglądałem fora amerykańskie i tam również jednej osobie zapadło się płuco. Lekarze przekonywali, że stało się to na wskutek używania pompki. Co więcej - nawet w samej instrukcji jest napisane, że jest takie zagrożenie.

d4rqu - czy w przerwach między pompowaniem, na przykład kiedy używałeś ją co 3 dzień, mostek mocno się cofał?

Zapisane
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Marzec 16, 2011, 05:34:06 »

Generalnie jak miałem przerwy 1 czy 3 dni to mostek cofał się tak samo lub ja nie zauważałem zmiany.
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Marzec 16, 2011, 05:58:00 »

Aha, wszystko już wiem.

Ogólnie stosując rozważając używanie pompki jako alternatywy doszedłem do wniosku, że prawidłowo stosowana ma prawie takie samo działanie jak operacja metodą Nussa.
Co znaczy prawidłowo według mnie? Oznacza takie stosowanie pompki aby mostek w ogóle nie wracał do pierwotnej pozycji.
Dlaczego tylko "prawie takie samo działanie"? Bo pręt w klatce uniemożliwia cofanie się mostka, natomiast po zdjęciu pompki mostka nic nie utrzymuje w prawidłowej pozycji.

Moim zdaniem błędem jest stosowanie pompki dopiero wtedy, kiedy mostek się zapadnie. Wydaje mi się, że nawet 50 lat takiego stosowania nie da efektu. Dlaczego? Bo chrząstki zamiast wzmacniać się w prawidłowej pozycji zostają "przyzwyczajone" do poruszania się mostka i w efekcie siła trzymania przez nie mostka jest słabsza. Właśnie dlatego założyłem temat "Support", aby pomóc chrząstkom się wzmocnić w podniesionej pozycji.
Wydaje mi się, że to plus utrzymywanie mostka ciągle podniesionego da najlepsze efekty.

Jestem otwarty na polemikę z moim zdaniem, z tym, że proszę konstruktywnie.

Pozdrawiam 00
Zapisane
Kriter
Newbie
*

Reputacja: +10/-7
Wiadomości: 135


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Marzec 17, 2011, 03:39:46 »

Ja uzywam pompki 2 lata. Wydaje mi się, że dołek mam mniejszy.  Aczkolwiek czy to zasługa pompki czy to basenu trudno powiedzieć. Z tą odmą może być racja. Ostatnio jakoś ciężej mi się oddycha. D4rqu czy mozesz mi napisac jak Ci się objawiała ta odma?
Zapisane
Soae
Newbie
*

Reputacja: +8/-2
Wiadomości: 48


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Marzec 17, 2011, 10:29:10 »

Co za ofiara losu.

W instrukcji wyraznie stoi zeby uzywac pompki 3 razy dzienne, minimum.
Ma to zapobiec cofaniu sie mostka, ktory jest zlozony z kilku kostek i chrzastek. Jezeli uzywamy pompki i czekamy na powrot mostka do stanu poprzedniego to OCZYWISTE jest ze nie tylko wada nie zniknie ale i powiekszy sie (utrata sztywnosci mostka)!!!

Przecierz to jest istne lamanie mostka, a nastepnie sciaganie go z powrotem przez rozciagniete miesinie. Nie mozna pozwalac na takie rozchwierutanie klatki piersiowej ktora traci za kazdym razem sztywnosc.
To jest w instrukcji jasno, ale widocznie nie wyraznie napisane. Nie jestem posiadaczem pompki Klobego, ale mam wlasnej produkcji. Tego mozna samemu sie domyslec, to co jest napisane w instrukcji (dorwalem gdzies pdf) tylko utwierdzilo mnie w tym przekonaniu zeby klatka byla non stop w stanie uniesienia.

Moze to i dobrze ze taki post powstal, bo uswiadomi niektorym ze pompke uzywamy codziennie kilka razy (rano poludnie, wieczor) przez okres co najmniej roku. Chrzastki z biegiem czasu sie na powrot utwardza i mostek wraz z klatka "zastygnie w danej pozycji". Ale jezeli tylko pozwolimy aby sie cofnal na powrot sie zlamie. To tak jakbysmy lamali sobie co chwile (nie dajac jej czasu na zrosniecie) reke i dziwili sie ze nie chce zrosnac.

W badaniach (wydaje mi sie ze na tej stronie http://ejcts.ctsnetjournals.org/cgi/content/full/29/4/557) stoi pod koniec ze na 20 pare osob wszystkie oprocz jednej (zrezygnowala po 6ciu miesiacach) po roku czasu calkowicie sie wykurowaly  z PE. Skutecznosc 99% (chciaz co prawda nie jest powiedziane co bylo rok czy dwa lata pozniej).

Ja osobiscie stosuje pompke zaraz po przebudzeniu w poludnie i wieczorem przed snem. Uzywam jej od tygodnia w taki sposob aby klatka 24/h na dobe bla uniesiona. To jedyny sensowny sposob jej uzywania IMHO.

Zapisane
wdl
Newbie
*

Reputacja: +6/-2
Wiadomości: 140



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Marzec 17, 2011, 10:58:02 »

Tak jak napisał Soae - moim zdaniem sens używania pompki jest wtedy, gdy jak najdłużej ona utrzymuje mostek w danej pozycji, nie pozwalając na powrót. Ja planuję wykonywać ćwiczenia przy założonej pompce oraz od razu po jej zdjęciu, kiedy mostek będzie w oczekiwanej pozycji. Pozwoli to na przyzwyczajenie mięśni to nowego położenia i tym samym do podtrzymywania szkieletu.

Odbiegając od tematu mięśni, mam tylko wątpliwości co do skóry. Kiedyś mówiło się, że od 'malinki' można dostać raka (co jest nieprawdą). Ale co jeżeli chodzi o zasysanie skóry przez kilka godzin dzień w dzień przez dosyć dużą powierzchnię, czy nie jest to szkodliwe?
Zapisane
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Marzec 18, 2011, 12:17:05 »

Ja uzywam pompki 2 lata. Wydaje mi się, że dołek mam mniejszy.  Aczkolwiek czy to zasługa pompki czy to basenu trudno powiedzieć. Z tą odmą może być racja. Ostatnio jakoś ciężej mi się oddycha. D4rqu czy mozesz mi napisac jak Ci się objawiała ta odma?

Za pierwszym razem. Duży ból, prawie nie mogłem się ruszyć (promieniowało na całą klatkę piersiową i kręgosłup - na początku myślałem, że mam zawał), bardzo ciężki oddech. Rodzina wezwała karetkę i tam mnie zabrali na salę operacyjną i założyli mi drena w znieczuleniu miejscowym, które za przeproszeniem ch... działało. Krótko mówiąc bolało jak cholera ;-)

Nawroty miałem znacznie łagodniejsze, jednak też trochę bolało.

Ogólnie pompka nic mi nie dała, a tylko pogorszyła sytuację - uwierzcie mi, że mając 16-22 lat jesteście bardzo wrażliwi na wady - później ta wrażliwość znacznie spada i podejmujecie inne decyzje.

Co do operacji metodą nussa to jest to loteria głównie (przy bardzo dużych wadach opłacalna bo na pewno poprawi wygląd - mimo dwóch dużych blizn). Natomiast metoda Ravitcha polega na wycinaniu chrząstek - to powoduje was lekko niepełnosprawnymi na resztę życia - nie można uprawiać sportów kontaktowych itd... - do tego duża blizna na środku szpecąca.

Siłownia dużo daje i z wiekiem wada sama znika w głowie - także poniżej 3cm zastanówcie się poważnie nad pompka czy operacją.

edit:
Nie widzę sensu używania pompki 3x dziennie - bo mostek i tak wróci do pozycji wyjściowej jak idziesz spać. Do tego pompka wypycha mostek do "nienormalnego stanu" dla organizmu - mięśnie wewnętrzne będą ten mostek nieustannie ściągać.

Płacenie za takie prymitywne urządzenie 2tyś. uważam jako nadużycie - jako dziecko tego nie rozumiałem, teraz niestety tak.

Zauważcie, że jak chcecie poprawić sobie nos lub uszy - to idziecie do chirurga plastycznego - który modeluje wam ten nos. On się w tym specjalizuje. Natomiast klatki piersiowej wam nie modeluje chirurg plastyczny tylko zwykły chirurg który nie ma kompetencji do nadania ładnego kształtu, jedynie do wypchnięcia mostka z pełnymi konsekwencjami (to jak ustawią się żebra, obojczyk, mostek i jak będą ze sobą współgrały to loteria; jak jesteś umięśniony i masz więcej niż +-12 lat to mostek się wypchnie, a mięśnie piersiowe zostaną na dawnej pozycji - będzie przerwa).

Do tego operacja na klatce piersiowej jest 100x bardziej skomplikowana, niż tego nosa - efekt zależy od szczęście i przy małej wadzie to jest jak gra w rosyjską ruletkę. Natomiast pompka to naprawdę prymitywne urządzenie też bym nie liczył na cud. Ludzkie ciało jest naprawdę dużo bardziej skomplikowane, niż wam się wydaje i zwykłym prymitywnym prętem czy pompką ciężko je poprawić (mówię tu o wadach poniżej 3cm, dla dużych wad operacja jest konieczna choćby ze względów zdrowotnych).

Zauważcie jak wygląda operacja plastyczna uszu - przecina się chrząstki, modeluje kształt - potem 2 tygodnie opaski uciskowej, szwy i to właśnie blizny które po 2 tygodniach się zrastają będą trzymać ucho, aby nie wróciło do dawnego stanu. A myślicie, że pompka czy nuss utrzyma klatkę w normalnej pozycji? Całkowicie raczej nie ma szans, pompka to naprawdę minimalna szansa na zdrowy rozum. Przecież jakby to było takie proste to każdemu z odstającymi uszami by nakładano opaskę na 2 lata i bez operacji by się obchodziło. Zastanówcie się logicznie.

Jednak nie chce wam odbierać nadziei, życzę wam wszystkiego najlepszego w dążeniu do pięknej sylwetki. Tylko pamiętajcie, że zdrowie jest najważniejsze.
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2011, 01:09:15 wysłane przez d4rqu » Zapisane
Seba
Newbie
*

Reputacja: +7/-5
Wiadomości: 66


Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Marzec 18, 2011, 12:40:23 »

Co za ofiara losu.

W instrukcji wyraznie stoi zeby uzywac pompki 3 razy dzienne, minimum.
Ma to zapobiec cofaniu sie mostka, ktory jest zlozony z kilku kostek i chrzastek. Jezeli uzywamy pompki i czekamy na powrot mostka do stanu poprzedniego to OCZYWISTE jest ze nie tylko wada nie zniknie ale i powiekszy sie (utrata sztywnosci mostka)!!!

Przecierz to jest istne lamanie mostka, a nastepnie sciaganie go z powrotem przez rozciagniete miesinie. Nie mozna pozwalac na takie rozchwierutanie klatki piersiowej ktora traci za kazdym razem sztywnosc.
To jest w instrukcji jasno, ale widocznie nie wyraznie napisane. Nie jestem posiadaczem pompki Klobego, ale mam wlasnej produkcji. Tego mozna samemu sie domyslec, to co jest napisane w instrukcji (dorwalem gdzies pdf) tylko utwierdzilo mnie w tym przekonaniu zeby klatka byla non stop w stanie uniesienia.

Moze to i dobrze ze taki post powstal, bo uswiadomi niektorym ze pompke uzywamy codziennie kilka razy (rano poludnie, wieczor) przez okres co najmniej roku. Chrzastki z biegiem czasu sie na powrot utwardza i mostek wraz z klatka "zastygnie w danej pozycji". Ale jezeli tylko pozwolimy aby sie cofnal na powrot sie zlamie. To tak jakbysmy lamali sobie co chwile (nie dajac jej czasu na zrosniecie) reke i dziwili sie ze nie chce zrosnac.

W badaniach (wydaje mi sie ze na tej stronie http://ejcts.ctsnetjournals.org/cgi/content/full/29/4/557) stoi pod koniec ze na 20 pare osob wszystkie oprocz jednej (zrezygnowala po 6ciu miesiacach) po roku czasu calkowicie sie wykurowaly  z PE. Skutecznosc 99% (chciaz co prawda nie jest powiedziane co bylo rok czy dwa lata pozniej).

Ja osobiscie stosuje pompke zaraz po przebudzeniu w poludnie i wieczorem przed snem. Uzywam jej od tygodnia w taki sposob aby klatka 24/h na dobe bla uniesiona. To jedyny sensowny sposob jej uzywania IMHO.



3 razy dziennie? Ze względu na czas w pracy nie dałbym rady tyle używać. Dodatkowo trenuję aktywnie na siłowni - po użyciu pompki musiałem odczekać min. 5h aby przystąpić do treningu, ponieważ odczuwam bóle m.in przy wyciskaniu, pompach na poręczach, wyciskaniu na barki, motylach. Pompka po zdjęciu wypychała mi mostek na maksa, ale nie był to poprawny wygląd klatki - nie było takiego zaokrąglenia, mięśnie się rozchodziły - robiła się przerwa. Sytuacja wracała do normy po pewnym czasie. Jak nie masz mięśni to tego nie zauważysz. Do tego takie używanie 3x dziennie na maksa może być niebezpieczne - mogą pojawiać się krwiaki na klatce, nawet w ekstremalnej sytuacji możesz połamać żebra jak klobe (w pierwszych miesiącach używałem właśnie 2-3 dziennie, potem zszedłem mniej). I tak jak pójdziesz spać to mostek wróci do dawnego stanu. Nie chciałbym kwestionować tego co piszesz, ale wypowiadanie się o pompce po tygodniu używania uważam za mało obiektywne. Ja sam po tygodniu używania byłem bardzo dobrze nastawiony do tego urządzenia. pzd.

Tak jak napisał Soae - moim zdaniem sens używania pompki jest wtedy, gdy jak najdłużej ona utrzymuje mostek w danej pozycji, nie pozwalając na powrót. Ja planuję wykonywać ćwiczenia przy założonej pompce oraz od razu po jej zdjęciu, kiedy mostek będzie w oczekiwanej pozycji. Pozwoli to na przyzwyczajenie mięśni to nowego położenia i tym samym do podtrzymywania szkieletu.

Odbiegając od tematu mięśni, mam tylko wątpliwości co do skóry. Kiedyś mówiło się, że od 'malinki' można dostać raka (co jest nieprawdą). Ale co jeżeli chodzi o zasysanie skóry przez kilka godzin dzień w dzień przez dosyć dużą powierzchnię, czy nie jest to szkodliwe?

Raka to raczej na 99% nie dostaniesz. Prędzej wygrasz w lotto. Jakieś krwiaki mogą się pojawić jak przegniesz - wtedy musisz zrobić kilka dni odpoczynku, aż się wygoi.

Jeszcze raz powtarzam nie chcę krytykować pompki, jak dostanę odmę po raz kolejny to pewno zakupie pompkę i będę ja używał do usranej śmierci, aby być zdrowym ;-)

Nie chciałbym też, aby ktokolwiek brał moją opinię jako ostateczną - jeżeli komuś sprawia radość używania pompki to niech używa. Jednak nie chciałbym aby ktoś z was używał często tej pompki przez kilka lat, a potem po odstawieniu nie okazało się, że macie problem z oddychaniem, ucisk w klatce itd.

Nie jestem lekarzem i nie mam kompetencji do oceny, pisze jedynie swoje obserwacje. Jednak, gdy ktoś ma małą wadę i myśli o operacji według mnie powinien udać się najpierw do psychologa, gdyż możliwe że ma depresje na punkcie tej wady.

Starajcie się też uważać na lekarzy. Nie chciałbym wymieniać po nazwisku, ale niektórzy są wyjątkowo pazerni na pieniądze.

Przykro mi, że mam minusową reputację na tym forum. Chciałbym jakoś pomoc, ale to już każdy zna swoje ciało najlepiej i powinien podjąć dobrą decyzję.

Zdrowia życzę, a w dalej kolejności dążenia do lepszej sylwetki ;-)
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2011, 01:55:27 wysłane przez d4rqu » Zapisane
Kriter
Newbie
*

Reputacja: +10/-7
Wiadomości: 135


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Marzec 18, 2011, 08:46:26 »

Ile ludzi tyle zdań.
Wiecie ja używam pompki już przez dwa lata średnio po 2h dziennie. Przy pracy zawodowej i małym dziecku poprostu więcej się nie da. Niektóre osoby piszą, że należałoby nie dopuszczać do obniżenia mostka. Szkopuł w tym, że u mnie nawet jak zasysam 3h to mostek opada dość szybko. Ostatnio miewam "ciężki" oddech, prawdę mówiąc nie wiem czy to przez pompkę. Chwilowo odstawiam na jakieś 4 dni, potem zobaczę czy to pompka była przyczyną.
Zapisane
00
Newbie
*

Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Marzec 18, 2011, 06:49:20 »

~d4rqu - po pierwsze - co do prymitywizmu pompki - zastanów się jak prymitywnie prosty jest pomysł wypychania mostka przez stalowy pręt. Użycie podciśnienia jest trochę bardziej wysublimowane. Nie mówię o samej operacji tylko o zasadzie działania. A tak na marginesie - przecież się mówi, że najprostsze rozwiązania są najlepsze.
Dwa - co do opadania mostka przez noc. U mnie jest tak, że pompuję przed snem, a kiedy wstaję rano to mostek mam na poziomie 70% (gdzie 100% to całkowita poprawa - mostek jak tuż po zdjęciu urządzenia) i budząc się rano od razu staram się pompować. W ten sposób klatka nie wraca do pierwotnego stanu, a przynajmniej staram się jej na to nie pozwolić.

Faktem jest, że pompka i operacja metodą Nussa leczą przy wykorzystaniu tej samej zasady - podniesienia mostka i trzymania go w prawidłowej pozycji przez długi czas. Niestety, zawsze gorsze efekty czekają pompkowiczów, bo mostek ma możliwość się cofnąć.

Twierdzenie, że "pompka nie działa" jest więc stwierdzeniem ze operacja metodą Nussa nie działa (chociaż znane są przypadki powrotu wady nawet po operacji). Wszystko zależy od osoby używającej urządzenia, a nie urządzenia.
Jeżeli myślałeś ze wydając 2 tys. zł już kupiłeś sobie zdrowie to jesteś w błędzie. Ominięcie operacji nie jest takie proste i przyjemne. Wymaga poświęcenia czasu i cierpliwości. Kupiłeś urządzenie, a nie "prostą klatę".

~Kriter - moje zdanie na ten temat jest takie, że ile ludzi tyle klatek. Raport pokazał, że większość ludzi została wyleczona. Niestety nie wszyscy.

Btw. wyczytałem gdzieś na amerykańskim forum, że operacja metodą Nussa również może skończyć się odmą płucną.
Zapisane
Kriter
Newbie
*

Reputacja: +10/-7
Wiadomości: 135


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Marzec 18, 2011, 09:14:09 »

Na angielskiej wikipedii napisane jest o skutkach ubocznych korzystania z pompki, jednym z nich jest właśnie odma. Jutro jadę na rtg i zobaczę czy to jest odma.
Zapisane
Soae
Newbie
*

Reputacja: +8/-2
Wiadomości: 48


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Marzec 19, 2011, 12:55:26 »

Cytuj
Nie widzę sensu używania pompki 3x dziennie - bo mostek i tak wróci do pozycji wyjściowej jak idziesz spać. Do tego pompka wypycha mostek do "nienormalnego stanu" dla organizmu - mięśnie wewnętrzne będą ten mostek nieustannie ściągać.

Jak ide spac to mostek zapada sie jakies 0,5 - 1cm. Moja wada to ok 2,5cm.

Miesnie beda ten mostek sciagac dopoki sie nie rozciagna na stale. Nie jestem ekspertem od rozciagania, ale po leturze ksiazki Tomasza Kurza "streching, trening gibkosci" doszedlem do wniosku, ze ciagnac za mostek miesnie wewnetrzne sie napinaja w odpowiedzi na rozciaganie i jak kazde miesnie sa napiete przez ok 15-30 sek (zalezy jeszcze jaki rodzaj wlokien). W tym czasie, mozliwe jest ze ciagna za cos z drugiej strony i zamiast rozciagac te miesnie ciagniemy za cos po przeciwnej stronie az sie to cos ugnie. Po tych 30 sekundach miesnie sie rozluzniaja i wtedy mozna je rozciagac, ale jest juz za pozno.

To troche nie trzyma sie calosci, ale w takim razie dlaczego te miesnie nie rozciagna sie na stale przy pierwszej okazji gdy mostek jest wyciagniety? Nie maja wyboru, albo sie rozciagna albo zerwa sie z przyczepow. To jak szpagat na sile. Wiec moja teoria jest ze ciagna za cos co jest elastyczne i potem to cos sciaga mosek spowrotem.


Mi najbardziej podoba sie pomysl wczepiania kawalku metalu w mostek i noszeniu obreczy na zewnatrz z super mocnym magnesem xD
Albo pomysl lamania mostka i sklejenia go na powrot tym co uzywaja do wydluzania nog w chinach (bylo o tym glosno z 3 lata temu, mozna wydluzyc nogi o 10% czy cos)
ach to sci-fi
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
skup telefonów - kolektory próżniowe - Spis stron - Blogi - adwokat gdańsk