PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 22, 2012, 04:28:22
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności
:
Strona główna
Pomoc
Szukaj
Zaloguj się
Rejestracja
Linki sponsorowane
PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
>
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
>
Nowości
(Moderatorzy:
Xsantes
,
dabcio
) >
Support
Strony: [
1
]
« poprzedni
następny »
Drukuj
Autor
Wątek: Support (Przeczytany 1420 razy)
00
Newbie
Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28
Support
«
:
Marzec 06, 2011, 12:46:19 »
Witam wszystkich! Mimo, że to mój pierwszy post tutaj, to forum i jego stali użytkownicy są mi znani już parę dobrych lat.
O mnie:
21 lat, mężczyzna, wada (pierwotnie) ok. 2-2,5 cm, sprawność fizyczna: znacznie powyżej przeciętnej.
Lejkowatą klatkę piersiową mam od urodzenia, wada jest odziedziczona - zarówno ojciec jak i dziadek ją mają.
Dla celów opisania wady podzielę ją na dwa typy - tylko zapadnięty mostek (patrz: Stallone), zapadnięty cały środek klatki piersiowej. Oczywiście powód jest ten sam a podział jest tylko i wyłącznie mój. U siebie widzę pierwszy "rodzaj".
Nigdy nie rozważałem operacji, gdyż w moim przypadku efekt mógłby być prawie wyłącznie kosmetyczny. Dlaczego prawie? Ano dlatego, że przy aktywnościach takich jak bieganie, pływanie, słowem tych, przy których oddech przyspiesza i organizm potrzebuje coraz więcej tlenu, czułem, że wada ogranicza możliwość jeszcze głębszego oddech. Oczywiście nie objawiało się to przy truchcie, czy nawet normalnym biegu/pływaniu, ale przy bardzo wysokim poziomie zapotrzebowania na tlen. Właściwie to pierwszy raz kiedy zaczęło mi to przeszkadzać, były zawody w pływaniu - po wyjściu z basenu po ukończonym wyścigu czułem lekki ból po obu stronach mostka (czyli tam gdzie łączy się z chrząstkami). Po prostu płuca chciały wypchnąć mostek.
Tyle o wadzie. Teraz o leczeniu
Moim zdaniem operacja przy takiej wadzie leczy tylko kompleksy i nigdy jej nie rozważałem. Od jakiegoś czasu miałem zamiar zająć się zrobieniem własnej pompki, gdyż wydawanie 2000 zł na niemiecką raczej nie jest na moją studencką kieszeń. Długo planowałem i odkładałem ten proces aż w końcu 16 lutego po paru godzinach pracy ukończyłem własną pompkę.
Moja pompka nie jest wzorowana na samoróbkach (bo zarówno pan, który zaprezentował to na amerykańskim forum jak i jego naśladowcy popełnili błąd w konstrukcji pompki) ale na pompce oryginalnej (niemieckiej), z tym że wymierzona do mnie (m.in. nie chciałem żeby zachodziła na sutki - tym bardziej, że wada nie jest duża jeśli chodzi o powierzchnię).
Mój własny vacuum bell nie jest idealny ale to raczej ze względu na to, że jestem na studiach i nie mam dostępu do domowego zestawu narzędzi i garażu (a szkoda, bo wydaje mi się, że przy dostępie do przeciętnie zaopatrzonego warsztatu mógłbym zrobić coś bardzo porównywalnego z oryginałem). Łączny koszt pompki - ok 150 zł i mniej więcej 4 - 5 godzin pracy.
Pompowanie.
"Pompuję" się od 17 lutego. Efekty zauważalne od razu. Klata po pierwszym założeniu uniesiona na parę godzin o około 70%.
W pompowaniu przyjąłem metodę dostosowania się. O co chodzi? Po prostu nie daję (a raczej staram się nie dawać) klacie opaść, gdyż porównuję to do leczenia złamania - chcę utrzymać prawidłową pozycję mostka jak najdłużej się da i chcę zadbać o to aby "wahania" mostka występowały jak najrzadziej i były jak najmniejsze.
W ciągu tego czasu klatka 2 razy opadła do pierwotnego stanu.
Support czyli o co właściwie chodzi?
Sedno tego posta jest właściwie rozważaniem na temat supportu dla osób używających pompki lub po operacji (obojętnie którą metodą).
Jak? Dietą. Wydaję mi się, że jednym z czynników, który trzyma mostek na miejscu jest "moc" trzymania go przez chrząstki. Z tego co się orientuję to w efekcie podniesienia mostka powstają mikropęknięcia w chrząstkach. Wydaję mi się, że właśnie tutaj powinna wskoczyć dieta skierowana na regenerację chrząstek.
Stąd moja prośba/pytanie.
Czy wiecie coś na temat regeneracji chrząstek?
Dostępne preparaty, co jest polecane do jedzenia w takich przypadkach?
Sam przeczesałem parę stron i niestety nie mogłem znaleźć jednego rozwiązania. To czego dowiedziałem się sam to fakt, że chrząstki są tkanką regenerującą się w ograniczonym stopniu.
Pozdrawiam 00
Zapisane
00
Newbie
Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28
Odp: Support
«
Odpowiedz #1 :
Marzec 08, 2011, 06:35:31 »
Widzę, że nie ma odzewu.
Może tak, czy miał ktoś z forumowiczów kiedyś problem z chrząstkami? Nieistotne z którymi, na przykład z kolanem, bo to dość częsta kontuzja.
Pozdrawiam 00
Zapisane
somnium
Newbie
Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 126
Odp: Support
«
Odpowiedz #2 :
Marzec 08, 2011, 07:28:05 »
Witam,
fajny post, bardzo ciekawy.. Wchodzę na forum prawie codziennie, jednak gdzieś mi umknął i dzięki Twojemu odświeżeniu go przeczytałem!
Co do chrząstki, to jest mi wiadomo, że są jakieś kapsułki z rekina i one odbudowują najlepiej.. Koszt to ponad 50zł.. Ale lekarze to polecają przy różnych, szczególnie kolanowych problemach...
Zapisane
shiningo
Newbie
Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 16
Odp: Support
«
Odpowiedz #3 :
Marzec 09, 2011, 11:06:09 »
A mógłbyś się podzielić fotkami wykonanej pompki?
Zapisane
00
Newbie
Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28
Odp: Support
«
Odpowiedz #4 :
Marzec 09, 2011, 03:55:53 »
Witam,
~ somnium też się na to natknąłem; są jeszcze preparaty przeznaczone dla sportowców (np. kulturystów). Natknąłem się na następujący link:
http://www.medonet.pl/eksperci,porada-eksperta,1586849,1,preparaty-chrzastki-stawowej-w-leczeniu-rzs,index.html
i mam pytanie do osób z wiedzą medyczną: czy kiedy w chrząstkach (na skutek działania pompki) powstają mikropęknięcia nie robi się przypadkiem mały stan zapalny jako normalna reakcja organizmu na nienaturalne "wyginanie"?
Polecane są preparaty z
glukozaminą
, z tego co widzę są dostępne bez recepty. Dyskusja o tym czy to naprawdę działa na forum medycznym na temat glukozaminy:
http://commed.pl/glukozamina-vt1022.html
. Pod ww linkiem podane są inne preparaty "na chrząstki".
Myślę, że po zapoznaniu się z asortymentem wspomagającym zainwestuję w to.
~ shiningo - nie mogę załączyć zdjęć. Wieczorem spróbuję jeszcze raz.
Pozdrawiam 00
Zapisane
wdl
Newbie
Reputacja: +6/-2
Wiadomości: 140
Odp: Support
«
Odpowiedz #5 :
Marzec 11, 2011, 12:22:54 »
A jaką metodą zrobiłeś pompkę? Sam robiłeś formę? Mam tutaj swój temat o budowie własnej pompki, lecz niestety ostatnio nie miałem na to w ogóle czasu. Znalazłem 'ciekawe odpowiedniki' pompki w internecie. Chcę je znaleźć w sklepie i zobaczyć, jak się sprawdzą.
Zapisane
00
Newbie
Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28
Odp: Support
«
Odpowiedz #6 :
Marzec 11, 2011, 09:42:52 »
~ wdl - pomkę wykonałem samodzielnie. Składniki: pompka próżniowa z zestawu do powiększania sami wiecie czego ;P (było na allegro w promocji za 30 zł, a miałem wątpliwości co do szczelności paliwowej), silikon do form 16 w skali Shorea, plexi z Praktikera (z tego sklepu zakupiłem również mały brzeszczot za 12 zł - straszny szajs ale swoje zrobił).
Pierwsze za co radzę się brać przy budowaniu pompki to szkic/plan najpierw samej pompki. Wymiary pobierałem ze zdjęć załączonych na forum - na przykład ktoś fotografuje pompkę 19 cm, więc wiem ile to jest. Później po prostych obliczeniach można dojść ile co ma (np. szerokość odcinka plexi, który nie jest w ogóle pokryty silikonem to około 33% szerokości).
Po naszkicowaniu pompki naszkicowałem jak powinna forma do jej odlania. Tutaj jedyne potrzebne obliczenia to te, które pomogą ustalić nachylenie ścianek bocznych pompki (radzę powtórzyć twierdzenie Pitagorasa ;P).
Samą formę zrobiłem ze starego pudełka po kasku i taśmy klejącej (może być zwykła bezbarwna, ale bardzo wskazane żeby była szeroka!). Uwaga! Błąd jakiego nie radzę popełniać - strona formy, która ma styk z silikonem powinna być laminowana. Twierdzenie Pitagorasa wykorzystajcie do zrobienia konstrukcji formy - wytnijcie dużo trójkącików prostokątnych o odpowiednim "nachyleniu" przeciwprostokątnej i przyklejcie je na podstawę w odpowiednim położeniu. Na tym "rusztowaniu" rozkleiłem taśmę, która tworzyła ścianę.
Jedyną wadą tej pompki będzie jej wygląd - wiadomo, że jeśli coś ma kształt elipsy, to taśmy nie rozkleimy super równo. Właśnie dlatego moja pompka jest lekko "pofalowana", bo tak zastygł silikon. Ani trochę nie przeszkadza to jednak w użytkowaniu.
Do tego doszedł jeszcze silikon sanitarny stosowany tu i ówdzie
Voila!
Jeszcze jedno. Wcześniej już to pisałem, bo zobaczyłem, że komuś też pękła plexi - po zróbcie ją dwuwarstwową.
Pozdrawiam 00
Zapisane
Soae
Newbie
Reputacja: +8/-2
Wiadomości: 48
Odp: Support
«
Odpowiedz #7 :
Marzec 17, 2011, 11:07:07 »
Ha. Widze troche swiatla na tym forum wreszcie.
Co do chrzastek to mialem kiedys przeciete sciegno i lekarz powiedzial zebym bral kolagen (takie wielkie tabletki) i witamine C (nie pamietam dokladnie, ale ona ma cos wspolnego z kolagenem). To bylo z 7 lat temu.
Nie wpadlem na pomysl zeby odlac pompke w takim ksztalcie jak ta Klobego. Moze zrobie druga.
Tylko tym razem zwyklym silikonem sanitarnym (ma 18 w skali shorea, sprawdzalem, a koszt to 8zl za 300mm)
Co do pekniecia pleksi (pekla mi 4mm, jezeli to o mnie byla mowa) to zamowilem na allegro plexi 8mm 20x20mm i jest idealna. Super sztywna.
Bylo by super jakbys wrzucil zdjecia tej pompki, bo jestem niezmiernie ciekawy jak wyglada.
Masz moze zaczerwienienie skory po uzyciu pompki? To jest najwieksza wada mojej pompki i boje sie ze po roku uzywania bede mial powazne komplikacje z tego powodu. Moze przejde sie do dermatologo zapytac.
Ale ten pomysl z pompka w ksztalcie stozka jest kuszacy.
Zrobilem male usprawnienia w swojej pompce, ale wrzuce zdjecia jutro albo w weekend.
Co do pompki wlasnego wykonania to mam jescze taka obiekcje, ze nawet jezeli klatka jest uniesiona non stop 24/dobe to przy pompowaniu unosze ja ponad poziom zerowy, tak ze "wystaje" ponad klatke. To moze za kazdym razem lamac mostek na powrot, nie dopuszczajac do zrosniecia.
Czytajac Twojego posta, tak sobie pomyslalem, ze mozliwa by byla taka dieta i suplementcja, aby kosci i chrzastki zrastaly sie w ekspresowym tepie. To moglo by niesamowicie przyszpieszyc proces. Powiedzmy do 4 miesiecy?
Mozna poszukac na forach rehabilitantow powypadkowych jakie biora suplementy i maja diete i ile zajmuje im gojenie zlaman.
Jedyne co przychodzi mi na mysl to kolagen, wapń (dzienna dawka to 1200mg dziennie, podobno 95% spoleczenstwa na swiecie ma niedobor wapnia (taki offtop)), wit C i tran.
Tran ma wit D ktora pobudza wchłanianie wapnia, daje sie go dzieciom zeby nie mialy problemow z kregoslupem (niedobor wapnia)).
http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart5982.html
Co do kolagenu to doczytalem teraz ze tu chodzi bardziej o sciegna, ale jest jakis typ 2gi ktory:
typ II – występuje w chrząstkach stawowych
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolagen
A tak apropo, zgadnijcie ktory kraj na swiecie ma najwieksze spozycie wapnia na osobe? USA.
Ktory kraj ma najwiecej przypadkow osteoporozy n osobe? USA
Jednak mleko nie jest dobrym zrodlem wapnia dla czlowieka, moze dla krowy. Oczywiscie trzeba uwzglednic tez fast foody, ale ich (amerykanow) spozycie przetworow mlecznych jest zastraszajace. Chyba nie czytali ksiazek Tombka i innych antyzwolennikow mleka.
Zapisane
00
Newbie
Reputacja: +4/-0
Wiadomości: 28
Odp: Support
«
Odpowiedz #8 :
Marzec 18, 2011, 07:23:59 »
~ Soae - przede wszystkim - pamiętaj, że to jest samoróbka, dlatego jest możliwość wyciągnięcia mostka ponad poziom prawidłowy. Wydaje mi się, że nad tym przydałoby się trochę popracować. Najważniejsze znaczenie ma tutaj, moim zdaniem kształt miski oraz twardość materiału.
W moim sprzęcie po trzymaniu pompki powiedzmy 40 minut, mostek tworzy jedną płaszczyznę z mięśniami piersiowymi - czyli troszeczkę za wysoko.
Poza tym mam dobrze umięśnioną klatkę i to też tworzy problem opisany w instrukcji do oryginalnej pompki. Kiedy masz duży mięsień piersiowy to patrząc na posturę z profilu nie tworzy on jednej linii z brzuchem (mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłem). Jest więc swego rodzaju "strome" przejście z klatki do brzucha. Niestety ale właśnie na granicy klatki z brzuchem działa pompka. Tak więc w trakcie ruchów, kiedy mięśnie pracują, pompka potrafi stracić szczelność. Jest to upierdliwe, więc pompuję się z reguły w pozycji siedzącej lub leżącej.
Następna sprawa z szczelnością jest taka, że niestety będę musiał sobie zrobić
hair remove
:|, gdyż wydaje mi się, że włosy również powodują pewien stopień nieszczelności.
Tak, pisałem o Tobie z tym plexi ale musiałem przeoczyć, że już zamówiłeś. Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem.
O zaczerwienieniu trochę napiszę. Otóż tak. Od razu po zdjęciu pompki mam zaczerwieniony obszar gdzie było pompowane i wygląda to podobnie do zdjęć osób używających oryginał (więc się cieszę z tego powodu).
Przez pierwsze 1,5 tygodnia miałem bardzo mało widoczny, aczkolwiek rozległy, siniak w miejscu ssania. Po 2 tygodniach zauważyłem, że obszar zaczął robić się żółty - siniak w końcu zszedł.
Obecnie nie mam żadnych siniaków ani wylewów krwi. Po zdjęciu klatka jest czerwona i w moim przypadku trwa to około 30 minut. Myślę, że szybkość znikania zaczerwienienia jest uwarunkowana genetycznie (w każdym razie u każdego inaczej). Pamiętam, że miałem kolegę, którego wystarczyło lekko "pacnąć" w rękę i od razu miał bardzo zaczerwienioną skórę w tym miejscu.
W samym dołku mam ciągle tak jakby malinkę ale jest bardzo mało widoczna.
Dobra teraz fotka.
Na zdjęciu trzymam tak, żeby pokazać kształt wewnętrzny. Moja rada - wzorujcie się na profilu jak na tym zdjęciu
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.pectusinfo.com/board/files.php%3Fpid%3D8256%26aid%3D195&imgrefurl=http://www.pectusinfo.com/board/viewthread.php%3Ftid%3D1166&h=249&w=300&sz=14&tbnid=6-f0Je5-mA1osM:&tbnh=96&tbnw=116&prev=/images%3Fq%3Dvacuum%2Bbell&zoom=1&q=vacuum+bell&hl=pl&usg=__tFx2gTU8c8ngAWLvipZVnGEcxY8=&sa=X&ei=L6KDTcK8MNChOpnX5MUI&ved=0CEYQ9QEwBQ
.
Moje pytanie - masz problemy z szczelnością? Bo silikon sanitarny nie chce za bardzo trzymać się plexi.
Pozdrawiam 00
Zapisane
Soae
Newbie
Reputacja: +8/-2
Wiadomości: 48
Odp: Support
«
Odpowiedz #9 :
Marzec 19, 2011, 12:33:06 »
Ok, ale nie dales linku do zdjecia pompki.
Wlasnie silikon formerski sie nie trzyma i mozna go "odkleic" bo trzyma sie tylko na adhezji, ale to nie stwarza zadnych problemow ze sczelnoscia.
Silikon sanitarny trzyma sie prawie jak klei, ale przed nalozeniem go wyczyscilem powierzchnie spirytusem. Silikon sanitarny nie jest chyba aktywny chemicznie, wiec musi sie trzymac na adhezji.
Wygladzalem profil wewnatrz tak aby nie bylo ostrych krawedzi i byl gladki skos i teraz silikon sanitarny przykleil sie do formerskiego i do plexi. Wrzuce jutro zdjecia jak to wyglada.
To zaczerwienienie jest duzo gorsze niz to ze zdjec uzytkownikow pompki Klobego (np na tym forum co zarzuciles likniem). To wyglada jak oparzenie sloneczne, ale wogole nie boli. Uzywam pompki od tygodnia, wiec moze skora sie rozciagnie.
Nie mam zadnych problemow ze szczelnoscia. Zazwyczaj zakladam pompke na 30-60 min, dopompowujac co 5-10 min az klata dotyka plexi. Moge chodzic, schylac sie i lekko rozciagac, ale nie moge wziasc glebszego oddechu.
Dzisiaj, po jakiejs godzinie noszenia, po zdjeciu pompki widzialem dokladnie ksztalt mostka, ktory byl uwypuklony ponad poziomem klatki. A jest to mozliwe bo pompka VacuVine wywoluje naprawde duze podcisnienie.
Dziwne ze nie odchodzily od niego zebra.
Zapisane
Soae
Newbie
Reputacja: +8/-2
Wiadomości: 48
Odp: Support
«
Odpowiedz #10 :
Marzec 25, 2011, 08:03:21 »
OO, mozesz spac z zalozona pompka? bo ja nie moge wygiac plecow zeby sie nie oddesala, wiec lipa.
Mialem zamiar w niej spac ale chyba pozostaje mi kupic oryginalna zeby moc to zrobic, 9 godzin podczas snu i z 3 za dnia powinny przyniesc najszybszy rezultat
Zapisane
buul
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 58
Odp: Support
«
Odpowiedz #11 :
Sierpień 18, 2011, 07:13:40 »
http://www.metanabol.pl/zalety-i-wady
"Metanabol działa pozytywnie również na układ kostny, ponieważ powoduje dodatni bilans wapniowy. Dzięki temu tkanka kostna staje się bardziej gęsta i odporna na urazy – metanabol zwiększa gęstość mineralną tkanki kostnej."
Pozdrawiam
Zapisane
Peterus
Newbie
Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69
Odp: Support
«
Odpowiedz #12 :
Sierpień 24, 2011, 06:58:43 »
Saoe bardzo zadziwił mnie twój pomysł z tranem. Na pewno tego spróbuję. A odnośnie mleka to... nie mogę się z tym zgodzić. Picie mleka jest naturalnym sposobem pobierania wapnia przez organizm. W Ameryce myślę że problem osteoporozy dotyczy raczej ,,fosforyzacji'' szkieletu pod wpływem spożycia, coli, fast foodów i innych świństw gdzie do produkcji owych rzeczy są użyte różne substancje chemiczne, gdzieś już o tym czytałem... Z własnego doświadczenia to powiem że rocznie piję masę mleka, zdarzają mi się dni gdy dziennie ''przepijam'' ok 3 litrów. Dla przykładu słuszności stosowania tego rodzaju diety podam że np. w życiu miałem tylko dwie dziury w zębach (w ósemkach gdzie trudno dojść szczoteczką), żadnego złamania mimo, że wielokrotnie waliłem nogami w różne krawężniki, a czasami na pierwszy rzut oka wyglądało to naprawdę paskudnie...
Zapisane
halibana
Newbie
Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322
Odp: Support
«
Odpowiedz #13 :
Sierpień 27, 2011, 05:40:37 »
na bank macie krowe, albo babcia ma krowy bo kto normalny by sobie taki zapas mleka
Zapisane
Peterus
Newbie
Reputacja: +0/-2
Wiadomości: 69
Odp: Support
«
Odpowiedz #14 :
Sierpień 29, 2011, 06:31:25 »
No babia ma, ale to nie jest powód. Nie wiem dlaczego tak bardzo lubię mleko, może dlatego, że podobno do ukończenia pierwszego roku piłem z ''cycka'', kto wie heh
Nie narzekam, co prawda zauważyłem, że w ''te dni'' o których pisałem wyżej, siki stają się bardziej mętne, nawet wysłałem próbkę do laboratorium, ale nic to nie wykazało, więc nerki zdrowe i można pić spokojnie (bo na jaki inny narząd miałoby niekorzystnie wpłynąć mleko ?!?). A tran już jest na uzbrojeniu mojej diety, ale nie tylko z tego powodu o którym pisał Saoe. Zbliża się ''Kampania Wrześniowa'' a tran zawiera kwasy tłuszczowe Omega 3, które pomagają w koncentracji. Niemniej jednak prawdopodobnie na stałe zagości u mnie jako suplement diety. A ten hinduski ściemniacz Nand Kishare Sharma niech idzie lepiej i się wymyje w Gangesie bo wali bzdury jak potłuczony, a świat go słucha. Mleko jest szkodliwe tylko wtedy, gdy występują alergie na białka mleka (taką alergię miał mój brat, w dzieciństwie, ale jakoś mu przeszła, objawy typowo alergiczne wysypka itp.), nietolerancja laktozy i galaktozy. W wypadku nietolerancji laktozy byście mięli co najwyżej problemy żołądkowe, w wypadku nietolerancji galaktozy konsekwencje są poważniejsze i wynikają z genetycznych uwarunkowań, ale jak spokojnie pobieraliście mleko z ''cycka'' tak jak ja bez żadnych komplikacji w stylu żółtaczka, marskość wątroby, wymioty, biegunka itp. to nic wam nie grozi. Gdyby wam groziło nie przeżylibyście miesiąca nie stosując odpowiedniej diety więc pijcie mleko spokojnie.
Zapisane
Strony: [
1
]
Drukuj
« poprzedni
następny »
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
-----------------------------
=> Powitalnia
=> Pectus excavatum
=> Pectus carinatum
=> Życie codzienne Pectusów
=> Zdjęcia
=> Ćwiczenia
=> Operacja
=> Szpitale i kliniki
=> Nowości
=> Ciekawe strony
=> VIP - Very Important Pectus
=> Po godzinach
=> English Forum
-----------------------------
Informacje organizacyjne
-----------------------------
=> Regulamin forum
=> Strona i forum
Ładowanie...