PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 22, 2012, 04:19:14 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Wf po operacji  (Przeczytany 678 razy)
hmmm6
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 7


Zobacz profil
« : Styczeń 26, 2011, 08:11:38 »

Cześć  Uśmiech . Jestem po pierwszej operacji meodą Nussa, już prawie rok i 3 miesiące, ćwicze na wfie i w związku z tym mam do Was kilka pytań: czy można wykonywać na zajęciach wszystkie ćwiczenia (łącznie ze staniem na rękach ipt), jeśli nie można to jakich ? Z góry dziękuje za odpowiedź  Uśmiech.
Zapisane
hmmm6
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 14, 2011, 08:26:13 »

Chyba odpisze sobie na to pytanie Język
Tak w skrócie to chyba nie powwino się robić ćwiczeń rozciągających klatkę, stania na rękach, zwisów itp,
chociż torakochirurg nic mi o tym nie wspomniał Smutny, a ja po nich odczuwałam ból.
Zapisane
Falbanka weteranka
Newbie
*

Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 9


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 14, 2011, 10:03:44 »

No to może ktoś jeszcze się włączy? Ja po operacji już miałam na stałe zwolnienie z wf-u. Za to bardzo intensywnie ćwiczyłam w kilku przychodniach rehabilitacyjnych plus basen. Na studiach była oferta zajęć rehabilitacyjnych, więc nie brałam już zwolnienia. Czyli znowu gimnastyka korekcyjna  plus basen. Sama też dużo ćwiczyłam. W dzisiejszych czasach mówicie dużo o siłowni. Jestem zdumiona proponowanymi ćwiczeniami. Z tego co pamiętam pectusy ćwiczyły głównie mięśnie brzucha (skośne też) i oddechowe. Nauka prawidłowej postawy ciała. Ale bez ćwiczeń siłowych i dynamicznych. Czy stanie na rękach nie jest zbyt ryzykowne? To chyba jeszcze zależy od Twojej masy ciała i wieku.
Tyle moich dywagacji... Pozdrawiam Falbanka weteranka
Zapisane
hmmm6
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 15, 2011, 12:15:50 »

W moim przypadku stanie na rękach okazało się złym  pomysłem Smutny, lekarz rodzinnny zdziwił się, że od razu nie dostałam na nie zwolnienia, ale nadal ćwicze na wf tylko bez tych ćwiczeń które wymieniłam wcześniej.
Dzięki za włączenie się do rozmowy Uśmiech
Zapisane
Drax
Newbie
*

Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 76



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 15, 2011, 08:01:33 »

Jestem rok i 4 miesiące po operacji. Na W-F zacząłem ćwiczyć 3 miesiące po operacji. Poinformowałem nauczyciela o tym, że mam w sobie tą płytkę i niektórych ćwiczeń nie będę mógł wykonywać. Więc po prostu ćwiczyłem zawsze normalnie na W-F, grałem itp. Tylko przy ćwiczeniach przy których klata mnie bolała, to sobie je odpuszczałem i mówiłem nauczycielowi że ich nie mogę wykonywać. Między innymi stanie na rękach i np. zwis przy drabinkach. Na początku też było ciężko z pompkami. Ale teraz regularnie ćwiczę. Przestałem w ogóle czuć tą płytkę. Zapominałem, że w ogóle ją mam w sobie. Po 6 miesiącach zacząłem intensywnie ćwiczyć na siłowni. Podnosiłem na ławeczce 65 kg na klatę, więcej nie próbowałem bo się bałem że mi coś w środku między żebrami strzeli.

Ćwiczyłem 3 miesiące, później przestałem bo zaczęła boleć mnie mocno klata i wystawać dosyć mocno płytka po jednej stronie. Nie byłem u lekarza tylko zrobiłem prześwietlenie, na którym było widać że płuca są nie naruszone. W tym okresie [jakieś 9 miesięcy po operacji] dosyć często bolała mnie klata. Ćwiczyłem tylko na W-F, odpuściłem sobie siłownie.

Rok i 2 miesiące po operacji znowu mi się coś przytrafiło. Wstawałem tylko z krzesła od biurka i nagle coś mi zgrzytnęło w klacie, poczułem niewiarygodny ból, aż nie mogłem złapać oddechu, [trwało to jakieś 3 sekundy]. Po czym nagle przestało. Znowu mi płytka wystawała, tym razem po drugiej stronie boku klatki piersiowej. Gdy spałem na boku to bolała mnie klatka, tak samo gdy wstawałem, i schylałem się. Po jakimś miesiącu jakoś się uspokoiło. Zauważyłem także, że ta płytka mi już nie wystaje po żadnej stronie klatki piersiowej.
Kilka dni temu podczas gry w piłkę nożna, dosyć szybko biegnąc się przewróciłem [dosłownie zrobiłem salto w powietrzu]. Nic mnie nie zabolało. Wstałem jak by w ogóle nic, dopiero później sobie przypomniałem że mam płytkę w sobie. Teraz znowu całkowicie nie czuję płytki i jest super. Myślę żeby znowu zacząć ćwiczyć na siłowni bo po takiej przerwie spadłem z formy.  Mrugnięcie

Proponuję, żeby za szybko nie forsować się, niech ta płytka zrośnie się porządnie.

Dodam tylko, że mam tą płytkę wstawioną pod dość dużym skosem. Być może to jest przyczyna tych moich problemów z nią.
Zapisane

PE  Operowany Nuss'em 17.12.2009  Uśmiech
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
gadżety - kurier polska - biznes - Dozowniki do mydeł - Curriculum Vitae