PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 22, 2012, 04:13:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Linki sponsorowane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Nawrót klatki szewskiej!  (Przeczytany 2937 razy)
dabcio
Moderator
Newbie
*****

Reputacja: +10/-3
Wiadomości: 146

gg:9078533 gg:9078533
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #15 : Styczeń 11, 2011, 06:27:34 »

Nie ma co dyskutować. Jeśli to prawda co robiłeś to sam sobie jesteś winien Uśmiech
Zapisane


Operowany 14 maja 2008 metodą Nuss'a w CZD.
http://www.pectus.pl/index.php/topic,788.0.html
1 luty 2011 wyjęcie płytki w CZD.
Szczęśliwy posiadacz prostej klaty! Uśmiech
Grand Canyon
Newbie
*

Reputacja: +13/-5
Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Styczeń 11, 2011, 07:41:52 »

obecnie 80kg

@realista nie mam takiej potrzeby żeby ściemniać, blacha wytrzymała wszelkie dźwignie itd, jak ktoś się orientuje to wie, że trzeba się powyginać w parterze. Nie miałem na treningach jakichś większych bólów i w sumie nie przypominam sobie, żeby jakoś specjalnie przeszkadzała ta blacha w parterze, więcej strachu niż bólu, kiedy siadał na mnie jakiś grubas, ale co innego walka w stójce, strach wielki ale sparing partnerzy wiedzieli, że mają bić w głowę a nie w tułów.. czasami ktoś się zapomniał no i ból wielki ale chwilowy, żadnych poważniejszych kontuzji... Po własnych doświadczeniach mogę powiedzieć śmiało, że ćwicząc klatke z blachą w środku czułem się komfortowo, może dlatego, że byłem świadomy, że klata jest mocno usztywniona.. Po wyjęciu jej z początku miałem obawy co do żelastwa, ale z czasem o tym wszystkim zapomniałem...


Dla mnie w ogóle to co napisałeś jest przerażające. Jak można być tak lekkomyślnym, przecież ta blacha w środku może się przesunąć na tyle, że może zaistnieć stan zagrożenia życia! Były już opisywane takie przypadki gdzie przesuwała sie samoczynnie, a co dopiero przy takich naciskach. W ogóle nie mieści mi się w głowie takie postępowanie i igranie z losem.
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : Styczeń 11, 2011, 10:05:42 »

Ambicje i za dużo energii czasami biorą górę nad rozsądkiem, jestem sobie winien, owszem, ale ludzie.. ja nie miałem, aż tak wielkiej wady jak inne osoby, które widziałem na zdjęciach.. dla mnie miał to być tylko kosmetyczny zabieg. Przesadziłem, fakt, uczcie się na moich błędach, ale po waszych postach mam wrażenie, że ten zabieg robi z ludzi inwalidów... myślę, że też trochę przesadzacie, trochę wiary w siebie, to wkońcu ma działać w drugą stronę, macie znowu czuć się ludźmi. Czyż nie po to zgodziliście się żeby was krojono?
Zapisane
lola
Gość
« Odpowiedz #18 : Styczeń 11, 2011, 11:22:16 »

Dokładnie niema co dyskutować wiem jak to jest uderzamy w głowę a w ferworze walki ktoś łamie ci żebra ja miałem wypadek puszczałem ludzi na pasach autem usłyszałam pisk opon to było około roku po włożeniu płytki nie wiem ile jechał może z 50km może za hamował  do 40km powiem że zderzaka z tyły auta  nawet nie wymieniłem lekko pęknięty był więc uderzenie nie mogło być duże a płyta się przesunęła ten koleś dał mi 500zł ja wsiadłem do auta i pojechałem na pogotowie  okazało się że płyta się przesunęła i odma na prawym płucu pamiętam że wsadzili mi dren i  poczułem taką ulgę  , też mówili że zabieg kosmetyczny może tobie zainstalowali płyte idealnie a mi na odjeb się nie wiem aha i nie uważam się za inwalidę poprostu myślę że nie miałem śrubki w kolanie  tylko pożadnego pręta w okolicy płuc i serca więc zagrożenie było duże  nie wiem może ja tak zle zniosłem zabieg i stopniowo staram się dochodzić do formy jestem 3miechy po wyjęciu i jest nie powiem że średnio bo jest słabo ale spokojnie bez pośpiechu dojdę do dawnej formy   
Zapisane
Bomba aka Sputnik
Newbie
*

Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 72


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Styczeń 12, 2011, 10:37:45 »

Zgadzam sie z Lola, to nie kawalek platyny w rece czy nodze, jedno wieksze przesuniecie moze doprowadzic do przebicia pluca i jestesmy DEAD w 5 min. Lek. mowil mi nawet o przypadkach porysowania przedniej sciany serca..sytuacje extremalne ,ale mozliwe..
Zapisane
Grand Canyon
Newbie
*

Reputacja: +13/-5
Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Styczeń 12, 2011, 12:26:23 »

Dla znających angielski tutaj artykuł opisujący jeden taki fatalny przypadek przesunięcia się płytki, na szczęście gościa odratowali. Są też ładnie pokazane zdjęcia. Dobrą informacją dla osób noszących w sobie płytki jest to, że takie rzeczy mają miejsce ekstremalnie rzadko i wiążą się prawdopodobnie ze źle dobraną płytką, niedostatecznie mocno przytwierdzoną przez mało doświadczonego chirurga.

http://ats.ctsnetjournals.org/cgi/content/full/81/1/370?maxtoshow=&hits=10&RESULTFORMAT=&fulltext=nuss&searchid=1&FIRSTINDEX=0&sortspec=relevance&resourcetype=HWCIT
Zapisane
nesty
Newbie
*

Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 8


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Styczeń 12, 2011, 04:42:03 »

lola to pokazuje, że każdy inaczej znosi ból po zabiegu, ja pamiętam, że po 2 miesiącach od pierwszej operacji biegałem z chłopakami na szkolnych przerwach

w pon jadę do poznania, odezwę się po wizycie i opowiem co i jak, pozdrawiam
Zapisane
halibana
Newbie
*

Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #22 : Czerwiec 22, 2011, 09:51:00 »

to sie odezwales  :-)
Zapisane
jerseyy
Newbie
*

Reputacja: +1/-1
Wiadomości: 34


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #23 : Sierpień 20, 2011, 10:06:25 »

tak ja mam. mialem opeacje robiona jeszcze przez adamczaka. spartolona totalnie. pisalem kiedys o tym na forum ale widze ze adamczak sobie usunał moj watek. wstawili mi plytke obok dolka. efekt byl znikomy ale byl. po wyjeciu plytki ( juz przez pawlaka) klatka cofnela sie jeszcze bardziej niz byla. przypuszczam ze adamczak do tej pory chodzi i mowi ze nigdy mu sie klatka nie cofnela. to wielki klamca i oszust.

pozdrawia
Zapisane
Grand Canyon
Newbie
*

Reputacja: +13/-5
Wiadomości: 128


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Sierpień 20, 2011, 10:29:21 »

Jerseyy czy dr Pawlak zaproponował Ci jakieś dalsze leczenie?
Zapisane
halibana
Newbie
*

Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #25 : Sierpień 24, 2011, 07:57:56 »

czort wi, pewnie nie , patrzac po jego postach



skoro zostal skasowany ; o ,  napisz teraz jeszcze raz,  za duzo osob czyta.  Nie przywala juz  cenzury  [ a moze stary temat jest, wez poszukaj dobrze w swoich postach ]
Zapisane
jerseyy
Newbie
*

Reputacja: +1/-1
Wiadomości: 34


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #26 : Listopad 03, 2011, 05:55:55 »

Jerseyy czy dr Pawlak zaproponował Ci jakieś dalsze leczenie?



dr Pawlak razem z Duszyńskim nawet do mnie nie przyszli na sale. uspili mnie przed operacja a potem uciekli zanim sie obudzilem. duszynskiego widzialm kilka sekund w drzwiach przez szybe w innej sali , jak zauwazyl ze go widze to odwrocil sie na pięcie i uciekł. nie widzialem ich juz wiecej. dokumentacje choroby wydawala mi pielegniarka.
Zapisane
jerseyy
Newbie
*

Reputacja: +1/-1
Wiadomości: 34


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #27 : Listopad 03, 2011, 06:08:13 »

Witam. Moje pytanie brzmi: czy ktoś miał nawrót szewskiej/lejkowatej klatki?? Podobno szansa na nawrót deformacji to 1% z tego co wyczytałem, ale przedstawie wam moją sytuacje. W wieku bodajże 14-15 lat miałem operacje metodą Nussa, po ponad roku wystąpiły małe komplikacje (zawiasy się poluzowały i musiałem jechać na kolejną operacje ). Po ponad 2 latach wyciągnęli mi płytkę ( było to we wrześniu 2010r ). Efekt? Może nie idealny, ale naprawde bardzo zadowalający... nie miałem później żadnych kompleksów związanych z opalaniem się na plaży itp. (a to dla mnie ważne tym bardziej że mieszkam nad morzem). Od 16-17 roku życia amatorsko uprawiam kulturystykę (dieta, trening itp dopięte na ostatni guzik), ćwiczyłem także sporty walki (bjj, mma), siadali na mnie panowie ważący 110kg i płytka to wytrzymała. Wyglądam teraz naprawdę dobrze i nie chcąc się chwalić, jestem jednym z lepiej zbudowanych mężczyzn - porównując oczywiście rówieśników ze szkoły, kolegów itd. Po wyjęciu blaszki już po 2tyg wróciłem do treningów i tak sobie ćwiczyłem.. aż do wczoraj... no właśnie nie wiem co się dokładnie stało... otóż robiłem trening na górną część klatki (wyciskania w skosie do góry, rozpiętki w skosie, ćwiczenia na bramie)... Przychodzę do domu, ściągam koszulkę, przyglądam się w lustrze, a tu jakby ponownie zapadnięty mostek!! (nie tak bardzo jak wcześniej ale bardziej niż po korekcji).. Byłem w szoku, mało co a zwymiotowałbym z wrażenia.. wyszedłem z domu żeby się przewietrzyć.. przemyślałem sobie na spokojnie co mogło się stać.. doszedłem do wniosku, że może osiągnąłem tak dużą "pompe" potreningową, że sprawiało to wrażenie bardziej cofniętego mostku... uspokoiłem się z tym i przespalem.. dziś spojrzałem w lustro, pompa opadła, a mostek rzeczywiście lekko się cofnął  Niezdecydowany Niezdecydowany .... KTOŚ MIAŁ PODOBNY PRZYPADEK? Na samą myśl o kolejnych operacjach itd. robi mi się słabo, kontrolną wizyte mam zaplanowaną jakoś na listopad 2011... Ktoś coś doradzi?? Przecież siłownia miała pomóc a nie pogorszyć sprawę ehh... kocham ten sport bardziej niż cokolwiek innego i napewno z niego nie zrezygnuje... Pozdrawiam wszystkich.



pompa klatki powoduje sciagniecie sie barkow do przodu. musisz brdzo dbac o trening pleców. ile czasu minelo od wyjecia plytki ?? rozumiem ze kilka lat. skrec sobie pompke. napewni ci pomoze. i pamieta o treningu pleców. wbrew pozorom to one sa najwazniejsze dla osob z pectusem.
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.4 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
skup telefonów - Dozowniki do mydeł - Serwis informacji - Strony www - siedzenie do ciągnika