Witam. Wystąpiła moja mała nieobecność na forum

Ćwiczenia oddechowe jakie stosowałem, to zwyczajne głębokie wdechy, przy których cały czas mialem napięty brzuch - IMO całkiem dobrze to działa na łuki zebrowe i oczywiście wypychanie mostka. Proces ten jest podobny do tego jaki mimowolnie dzieje sie u pływaków czy kolarzy itd... mają oni płuca o pojemności 7-8L, co u przeciętnego człowieka oscyluje w przedziale 4,5-5L Ponoć Ian Thorpe ma 11L

..... Oczywiste jest to ze proces powiekszania pojemności płuc, za czym idzie tez w parze obwód klatki piersiowej jest bardzo wolny, niemniej jednak myśle ze warto to stosować bo napewno nie zaszkodzi, a jeśli nie pomoze to przynajmniej pocwiczymy sobie płucka. A w naszym przypadku także wypychnie mostek, co mocno ułatwia stosowanie pompki.
Obecnie praktycznie juz tego nie stosuje, ponieważ pełne oddechy wykonuje podczas treningów i myśle ze to wystarczy, a poza tym gdy dochodzi do tego wysiłek fizyczny to klatka sama sie poszerza.
Kolejnym zabiegiem który sam wymyślilem i stosowałem to utrzymywanie powietrza w płucach.
Przyjmijmy ze pojemność moich płuc to 7,5L. Podczas normalnego oddychania przy wydechu niech będzie w płusach 1L powietrza a przy wdechu 3L, ja natomiast starałem sie oddychać w taki sposób ze przy wydechu było 5L powietrza, a wdechu 7L, (jest to trudne, ponieważ trzeba sie mocno skupic, bez skupienia po kilku oddechach zapominałem o tym

) Dobrze wychodzi mi to podczas jazdy np samochodem, lub w innych czynnościach gdzie jestem w jednej pozycji i mam troche wolnego czasu - również gdy kieruje. Po choćby 15 minutach takiego oddychania mozna wyczuć różnicę. A fajny efekt zauwazyłem gdy robiłem to przez 2 godziny

W tym cwiczeniu jest problem z systematycznością i kontrolą naturalnego procesu jakim jest oddychanie, aczkolwiek jest to wykonalne, i myśle ze zgdyby wprowadzićcykliczność i systematyczność np 2 razy dziennie po 30min, to efekty były by widoczne, szczegolnie przy równoczesnym stosowaniu pompki.
Pozdrawiam i szerokości w klacie!!