Witam
Mam 17 lat. Za około 1 miesiąc będę miał 18 latek. Mam 184 cm wzrostu. Ważę 68 kg. Te forum znalazłem 2 lata temu, ale dopiero e tym roku postanowiłem coś zrobić z moją klatą.
Na konsultacji byłem 8 września. Termin wyznaczyłem sobie na 15 grudnia. [Można było o wiele wcześniej, ale chciałem mieć jak najmniejsze zaległości w szkole].
W sobotę 12 grudnia, dzwonili do mnie z akademii z informacją o przesunięciu operacji [ ja już się wystraszyłem, żę to przez to że NFZ nie ma kasy], ale na szczęście przesunęli mi tylko o 1 dzień, czyli 16 grudnia.
Tu zamieszczam wam bardzo szczegółową relację z pobytu.Tak więc 16 grudnia pojechałem razem z mamą, z rana do Gdańska. Gdy dotarłem na miejsce do kliniki [budynek nr.4], dali mi jakieś papiery i wysłali do budynku nr.1 do rejestracji. Tam wysłali mnie do budynku nr.3 do przebieralni, gdzie przebrałem się w piżamę i czekałem aż sanitariusz zapakuje moje ubrania do magazynu [czekałem na niego 1 godzinę]. Gdy to załatwiliśmy zaprowadził mnie szpitalnymi korytarzami na oddział chirurgi klatki piersiowej [czyli budynek nr4. II piętro]. Tam w sekretariacie załatwialiśmy sprawy papierkowe, przyjęcia na oddział. No i później pokierowano mnie do przydzielonej mi sali. Zrobiono ze mną wywiad [jakie leki brałem, na co jestem uczulony i itp.] Dostałem kartkę z informacjami przygotowania do zabiegu, ponieważ miałem następnego dnia mieć operację. Tego dnia zrobiono mi EKG serca, pobrano 3 tubki krwi. Mogłem jeść tylko do 18 godziny, natomiast pić do 24. O 18 trzeba było zrobić sobie mikrowlewkę [środek który działa przeczyszczająco na jelita, np. ENEMA (wpuszcza się go w odbyt, w czasie 2-6 minut od tego, następuje wypróżnienie)], polecam zakupić takie coś, w przeciwnym razie panie pielęgniarki zrobią lewatywę. Wieczorem przyszedł do mnie lekarz który jeszcze raz wszystko wymierzył mi na klacie, pogadał o operacji.
Pod wieczór wsadzono mi wenflon [tak zwany motylek na ręke, do którego podłącza się kroplówkę i podaje leki]. Po wykąpaniu się nie mogłem spać całej nocy.
17 grudnia. Rano o 5.20 się wykąpałem. Ogoliłem miejsce pola operacyjnego. O 7.00 poszedłem do pokoju opatrunkowego żeby zdezynfekowali mi ciało i ubrałem się w koszulę szpitalną [nie można mieć założonej pod spodem żadnej bielizny]. O 9.05 zabrali mnie na salę operacyjną, gdzie jeszcze rozmawiałem ze zgromadzonymi tam ludźmi. Założono mi stałe znieczulenie, które wbija cieniutko w kręgosłup [nie dochodzi ono do płynu kręgowego], które znieczulało mi klatkę. Położyłem się następnie na stolę operacyjnym o 9.20 no i dalej nic nie pamiętam.
Obudziłem się na sali pobudkowej, słyszałem rozmowy lekarzy i pielęgniarek. Na twarzy miałem maskę tlenową. Po jakiś 5 minutach przewieziono mnie na salę pooperacyjną [Cały czas do mnie mówiono, pewnie żeby mnie uspokoić, ale ja po takiej drzemce i znieczuleniu byłem w pełni wyluzowany i cieszyłem się że już po operacji].
Na sali pooperacyjnej leżałem z 4 osobami. Miałem założoną maskę tlenową, która i tak zdjął mi ją jako jedynemu na sali lekarz, ponieważ sam ją zdejmowałem, [nie mogłem się do niej przyzwyczaić, wolałem samodzielnie oddychać]. Byłem podłączony do aparatury monitorującej, która miała podłączony ciśnieniomierz, który co jakiś czas mierzył mi ciśnienie krwi. Podczas pobytu na tej sali nie czułem żadnego bólu klatki, chociaż dawano mi w zastrzykach dodatkowo leki przeciwbólowe. Nie mogłem tam w ogóle spać. Plecy mnie bolały ponieważ musiałem tam leżeć. No i nie mogłem tam spać, bo wkurzała mnie ta maszyna monitorująca, bo jak próbowałem zasnąć, to oddech mi zwalniał [wiadomo że chcę oddychać własnym tempem] no i saturacja oddechu spadała do 0 no i maszyna zaczynała wyć [Prawdopodobnie była źle ustawiona, ponieważ w następnych dniach już tak nie było(a widziałem że regulowali ją)]
W sobotę 19 grudnia w południe przeszedłem o własnych siłach do normalnej sali, na której już spędziłem resztę dni. Chodziłem już o własnych siłach do łazienki. Na tej sali równiej nie mogłem spać, łózka były nie wygodne, za krótkie. W niedzielę 20 grudnia o 5.00 rano odłączono mi stałem znieczulenie z kręgosłupa. od tej pory bolała mnie klata. Od tego momentu zacząłem wyczekiwać zaszczyków przeciwbólowych.
W szpitalu było naprawdę nudno, nie było żadnego telewizora, ani radia. Jedyna rozrywko to przejście się po korytarzu, a wokoło pustki bo już nie przyjmowali nikogo na operacje. Nie było nikogo z pectusem tam, a ja byłem tam najmłodszą osobą, bo wokół to znajdowali się tam ludzie po 50-cę.
W sobotę 19 grudnia stwierdzono u mnie niewielką odmę, a dzień wcześniej w piątek zdjęli mi dren. Nie chciano mi zakładać go ponownie, żebym nie cierpiał, więc od tej pory codziennie robiono mi prześwietlenia klatki.
Również wczoraj przed wyjściem zrobiono mi prześwietlenie. Na tych zdjęciach nie było żadnych zmian, więc lekarz powiedział że jest wszystko OK i z czasem mi się polepszy.
Podsumowanie:Operował mnie Dr. Żurek. Bardzo miły i sympatyczny człowiek. Polecam w 100% tego chirurga.
Pielęgniarki i reszta ekipy z oddziału bardzo sympatyczni. Jak będzie trzeba to podadzą jakieś leki i pomogą. Sam się nieraz dziwiłem jaką oni mają cierpliwość do niektórych wybrednych pacjentów.
Cieszę się że już wróciłem do domu.
I tu jest pytanie czy warto poddać się takiej operacji?
Oczywiście, że warto. Samą operacje się przesypia a później się jest na przeciwbólowych więc luzik.
A efekt ma się do końca życia.
To są zdjęcia z przed operacji:http://img200.imageshack.us/img200/6872/dsc00141tqd.jpghttp://img193.imageshack.us/img193/1023/dsc00142ugz.jpghttp://img530.imageshack.us/img530/4343/dsc00144dxh.jpghttp://img197.imageshack.us/img197/7832/dsc00149m.jpghttp://img8.imageshack.us/img8/7909/dsc00155w.jpghttp://img196.imageshack.us/img196/5275/dsc00157i.jpgZdjęcia po operacji:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8d161097ba6aef42.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2149f3325f98601a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7744519ed4a294c7.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ea30b0f30c9d5daa.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ecb9d9e1f466a283.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/790edee779d7c6d1.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1aa3570eae892250.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/93031100d1c55eec.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/accfde7bfe83d4a0.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8afbc3fd387e2cd9.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/078643dab454d63b.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a92cbec804ee787b.htmlTrochę się rozpisałem, ale mam nadzieję że komuś to pomoże z podjęciem decyzji.
Edit: 6 marzec 2010r.11 tygodni po operacjiEfekty 11 tygodni po operacji.
http://img132.imageshack.us/i/dsc00290pe.jpg/http://img687.imageshack.us/i/dsc00289bx.jpg/http://img697.imageshack.us/i/dsc00288b.jpg/http://img692.imageshack.us/i/dsc00284fd.jpg/http://img411.imageshack.us/i/dsc00283ew.jpg/http://img242.imageshack.us/i/dsc00281n.jpg/EDIT: 26.04.20111 rok i 4 miesiące po operacji:http://img27.imageshack.us/img27/4645/sam0284.jpghttp://img845.imageshack.us/img845/7828/sam0285d.jpghttp://img689.imageshack.us/img689/8122/sam0286g.jpghttp://img90.imageshack.us/img90/2079/sam0288h.jpghttp://img843.imageshack.us/img843/285/sam0289n.jpghttp://img38.imageshack.us/img38/5403/sam0290j.jpghttp://img34.imageshack.us/img34/1724/sam0291a.jpghttp://img638.imageshack.us/img638/7838/sam0292ov.jpghttp://img819.imageshack.us/img819/5476/sam0293vx.jpghttp://img196.imageshack.us/img196/4264/sam0294.jpghttp://img695.imageshack.us/img695/1796/sam0295u.jpghttp://img36.imageshack.us/img36/1497/sam0296.jpghttp://img155.imageshack.us/img155/4743/sam0297g.jpghttp://img863.imageshack.us/img863/396/sam0298.jpghttp://img545.imageshack.us/img545/885/sam0299.jpghttp://img828.imageshack.us/img828/9294/sam0303s.jpghttp://img156.imageshack.us/img156/6859/sam0304e.jpghttp://img219.imageshack.us/img219/2013/sam0305j.jpg