witam
jestem juz chyba 5 lat po operacji, jeszcze stara metoda - pana R. Wade mialem dosyc gleboka - jakies 2.5cm plus wystajace zebra czyli to wszytsko co idzie w parze. Przed operacą ważyłem jakies 55 - 60 kg - wzrost 178. Początki po opercji szczerze mówiąc średnie, tzn zdałem sobie sprawe ze to dopiero punkt wyjscia - punkt z którego będę mógł dopiero zacząć rozwijać mięsnie piersiowe. Problem polegal że przez pierwsze poweidzmy 1.5 roku czulem blache -cięzko bylo mi sie zmusic do jakiegos wysiłku; bałem sie by nie nadwyrezyc, by mi sie nie przesuneło itd. pozniej sie przemogłem, zaczełem biegac, przybierac wagę, chodzic na siłownie, odpowiednia dieta itd itd. Obecnie waże miedzy 78- 80 kg, co najwazniejsze dla mnie powoli zaczynaja ksztaltowac mi sie miesnie, nad blacha!!, zaczynam dzwigac coraz wieksze ciezary, po prostu sie przemogłem. Bede miał czas to wrzuce pare fotek, byscie zobaczyli ze operacja to połowa tej łatwiejszej drogi

choć bardziej bolesna. Pozdro dla wszytskich