PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
Maj 20, 2012, 05:22:47
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności
:
Strona główna
Pomoc
Szukaj
Zaloguj się
Rejestracja
Linki sponsorowane
PECTUS, pectus excavatum, pectus carrinatum
>
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
>
Życie codzienne Pectusów
(Moderatorzy:
Xsantes
,
dabcio
) >
Wylewanie brudów...
Strony: [
1
]
« poprzedni
następny »
Drukuj
Autor
Wątek: Wylewanie brudów... (Przeczytany 3236 razy)
harvesterofsorrow
Newbie
Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 16
Rise..., fall.., down..., RISE AGAIN !
Wylewanie brudów...
«
:
Marzec 31, 2009, 12:50:38 »
czeee,
naszla mnie ochota aby troche pobazgrac.... na klawiaturze
Cwiczylem - silownia, basen, biegi.
Marzylem nawet o tym aby zostać kulturystą heh, ponieważ bardzo spodobał mi się ten rodzaj sportu.
Niestety, ludzie zauważali tylko to, pomimo bardzo rozwiniętych mięśni, duże wglebienie/splaszczenie wszystko niszczylo.
Jestem po 20ym roku zycia moja wada to 3 cm glebokosci i splaszczenie,( ogolnie widok poprawiaja miesnie ktore troche kamufluja....), wlasciwie przez ostatnie 3-4 lata sam siebie oszukiwalem ze jest ok. Starałem "dowartościowywać się" innymi zaletami. Za każdym razem czy ktos na WF, czy na basenie, czy tez kladac mi rękę na koszulce swiadomie/nieswiadomie pytal sie co mi sie stalo. Najczęstszy tekst z ich strony:
-Ty, jaką on ma dziurę (wszyscy sie zbiegaja i sie smieja, albo z niezwykle widocznym odrazą patrzą, albo ukradkiem jak na ufola)
-bracia od malego sie smiali ze strzelali z armaty do mnie, albo bylem poligonem wojskowym i ze w ogole mam lewe ręce, chociaz zawsze bylem zdolny i dobrze sie uczylem
- matka: ale z ciebie decha, ty zlamany w pol jestes...Pozniej wyrobilem w sobie cos w rodzaju odruchu Pawłowa
Jak ktoś siegal reka w kierunku mojej klatki a tak sie zdarza, np. przyjacielskie klepniecie wtedy momentalnie lapię delikwenta/kę za rękę i wykręcam, lub cos w tym stylu.
Takie teksty pamietam od 10-11 roku zycia. Juz wtedy na plazy wstydzilem sie rozebrac. Rodzice mi powtarzali ze mam cwiczyc, pompki, chodzic na silownie itd. co konsekwetnie robie po dzisiejszy dzien z malymi przerwami. Myslalem tylko o tym.
W wieku 16 lat przyszlo liceum. Duzo znajomych, super kolezanki, ale nigdy z zadna nie udalo mi sie byc. Ze wzgledu na moje problemy. Przerazala mnie perspektywa jak ona to odbierze. Moglbym to wyprzezyc. Ale nie przezylbym jak bym z nia byl np. na basenie, a ktos inny by zaczal sie ze mnie smiac...Szkoda by mi jej bylo ze jest z takim looserem jak ja...
Potem w pewnym sensie jakikolwiek zwiazek zastepowal mi alkohol i wypady z kolegami po jakis pubach i przelotne znajomosci z dziewczynami. Po maturze duzo sie zmienilo.... Skonczyly sie tamte czasy. W ogole zamknąłem sie w sobie. Ograniczam rozmowy, nawet z rodzina do absolutnego minimum. Skupiłem sie na nauce i pracy ktora lubie.
Jakie są skutki niewyleczonego PE w moim przypadku?
Dużo osób mi powtarzało że podobam się kobietom i myślę że tak jest, przeciez kazdy ma swoj wdziek.
Mi sie udawalo dzieki poczuciu humoru, wzrostowi, miesniami (w ubraniu wygladalem dobrze) lub wiedza wyniesiona ze szkoly podczas rozmowy, przynajmniej tak mi sie wydawalo....
Mam absolutny brak pewności siebie, który zaczyna powodować nerwicę. Zaczynam się bać o moje zdrowie, stan psychiczny. Najgorsze jest ze moj problem przeradza sie w stany lękowe, typu ze jak mam porozmawiac z kims w sprawach pracy/biznesowych wtedy staję się przy nim malutki, caly sie czlowiek trzesie. Na studiach pojawiaja sie takie problemy ze nie umiem rozmawiac z ludźmi wykładowcami a dla przykładu z innymi ludzmi nie wiem policjantami, jakimis sąsiadami, w urzędach mogę się efektywnie, konstruktywnie kłócić. Po prostu kiedys bylem osoba towarszyską, teraz mam problem w ogole z rozmowa z obcym czlowiekiem.
Wiecie co jest najgorsze? Najbardziej boli mnie to że matka jak mnie zobaczy, to krzyczy ze mam sie prostowac, chociaz chodzę prosto. Jak jest lato, zaloze podkoszulek, a czasami kordzi czlowieka by w ogole zdjac, wtedy sie zaczyna: ale ty krzywus jestes.....
Kurwa mać! Czlowiek robił co mogl. Starzy byli ze mna raz w wieku 11 lat u lekarza a on powiedzial ze jak serce nie boli to wystarczy cwiczyc. Ale bolalo czasami. Rodzice mowili ze nie puszcza mnie na operacje bo mi krzywde lekarze zrobia... ze bede mial gorzej niz mam...
Uważam że w pewnym sensie bardzo dużo straciłem ze nie zostałem wyleczony. Człowiek posiada w zyciu marzenia, hobby, pasje, ale sa one potem niszczone przez chorobe i brak wiedzy na jej temat i zaniedbywanie i w rezultacie staje sie pozniej nieszczesliwym.
Właściwie to się teraz użalam nad sobą, no ale musialem gdzies wylac troche syfu z siebie.
Pisalem nieskladnie z racji na pozna godzine, zmecznie i moje odczucia w tej sprawie.
Chcialem napisac co nieco tez o uczuciach, poniewaz pewnie duzo jest rodzicow ktore moga zaniedbac wlasne dzieci, bo to oni w 80% za to odpowiadaja. Niech to bedzie dla nich przestrogą. Nie obarczam wina glownie ich, ale takze siebie, bo nie bylem wystarczajaco zdeterminowany aby lepiej jakos to rozwiazac.
Mieszkam niedaleko Warszawy i mam zamiar niedlugo starac sie o operację. W tej decyzji znacznie pomoglo mi to forum i Wy.
pozdrawiam wszystkich i dziękuję wam za to że piszecie o sobie i swoim problemie.
Zapisane
WHAT DON'T KILL YOU,
MAKE YOU MORE STRONG!
wdl
Newbie
Reputacja: +6/-2
Wiadomości: 140
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #1 :
Marzec 31, 2009, 03:29:06 »
Witamy! A ja chciałbym zobaczyć zdjęcia, w jakim stopniu udało Ci się zamaskować dołek mięśniami. Pozdrawiam
Zapisane
pb_90
Newbie
Reputacja: +0/-11
Wiadomości: 73
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #2 :
Marzec 31, 2009, 04:09:12 »
Trzeba miec na prawde slaba psychike zeby sie dziura zadreczac. Ja mam ja na prawde duza i cala klatke ogolnie cofnieta wzgledem brzucha, wyglada to bardzo zle, nawet jak jestem w bluzie (kurtce), to zamiast wysunietej klatki do przodu mam ja wklesnieta, ale tym sie przejmuje umiarkowanie. Chyba wszyscy w moim otoczeniu, wiedza ze mam PE ale nic o tym nie mowia. Oczywiscie wynika tez to z pewnego stopnia kultury i inteligencji, bo dla niektorych jest to wspanialy temat do posmiania sie. Ale to spotykalo mnie tylko w gimnazjum. A co do dziewczyn to im to w ogole nie przeszkadza, chyba ze mowimy o takich, ktore nie ceniaca zadnych wartosci, a najwazniejszy jest dla nich wyglad i kasa (swoja droga to niestety takich sporo).
Zapisane
akrol
Newbie
Reputacja: +6/-0
Wiadomości: 102
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #3 :
Marzec 31, 2009, 04:33:40 »
siemano.
mialem podobne odczucia co ty. ogolnie powiem tak: skoro masz umiesnione cialo, wzrost itd, itd, wiele innych zalet twojego wygladu to nie ma co sie zabardzo przejmowac ta jedna wada :> pozatym to i tak ma sie do wygladu, a nie do charakteru, a ten <jest najwazniejszy?>. no chociaz faktem jest, ze skoro wada wplywa na psychike to czemu mialaby wtedy nie wplywac i na charakter - no moze i tak! ale w tym momencie wchodzi wlasnie to ci pisalem wyzej, tzn. nie przejmowc sie tym az tak bardzo, a wtedy bedzie dobrze i z tym i tym
i jeszcze jedno ci powiem - najlepiej jest dzialac w kierunku poprawy sytuacji i isc na ta operacje. mnie juz nawet czekajac na nia sie poprawilo, a jesli sie tego w ogole pozbedziesz to napewno ci sie zrobi o wiele lzej na duchu
i dobrze, ze znalazles to forum ^^. podrawiam
«
Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2009, 06:46:05 wysłane przez akrol
»
Zapisane
Operowany 21.01.2009 we wrocławskim DCChP metodą Nuss'a
wyjęcie 18.07.2011
http://www.pectus.pl/index.php/topic,865.0.html
:-)
trzymajcie się!
Zona_PE
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 1
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #4 :
Marzec 31, 2009, 05:45:31 »
Witam Cie serdecznie,
Moj mąż ma PE, duża wadę. Staram się go wspierać. Rozpoczynamy leczenie choc on ma "juz" 28 lat. mamy nadzieję, ze nie bedzie potrzebna operacja. Ma jednak problemy z sercem, wydolnosc oddechowa kiepska. Wzgledy medyczne sa w naszym przypadku ewentualnie jedynym wskazaniem do operacji. Jednak rozumiem osoby, ktore ze względów estetycznycch sie na nia decydują. Mąż nie lubi się rozierać wiec unikamy miejsc ze "striptizem" albo wybieramy plaze, jeziora odosobnione. Odnosnie obwiniania rodziców, to czesto, w przypadku meza tak było, to tez wina lekarzy, którzy wmawiali im, ze nic się nie da zrobić. Internetu nie bylo wiec, na forum tez nie mozna było zajrzec...Jezeli rodzice mowia jakies komentarze, to nalezy im delikatnie ale stanowczo powiedzić, ze takie ich uwagi wcale nam nie pomagaja a przeciwnie sa zródłem dodatkowych zmartwień. My tak zrobilismy, zadzailało!
Co do stosunków damso-meskich to nalezy odszukac ta drugą polowę. Osoby z ładnie zbudowana klatka maja tez problemy na tym gruncie. Jezeli dziewczyna/chlopak ma dobrze poukladane w głowie, to deformacje klatki, nadwaga, pryszcze, niepelnosprawnośc nie są przeszkodą. Kiedyś moze sie tak stac, ze to ta druga osoba zachoruje, i wtedy to wy bedziecie musieli ja bezwarunkowo zaakceptowac. Wiec warto dokonywac przemyslanych wyborów, jezeli pektus takiej osobie przeszkadza, to znaczy, ze nie nadzaje się na męza/zonę.
Ale sie rozpisałam
pozdrowenia dla wszystkich
Zapisane
harvesterofsorrow
Newbie
Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 16
Rise..., fall.., down..., RISE AGAIN !
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #5 :
Marzec 31, 2009, 11:59:23 »
Do momentu odwiedzenia forum nie wiedzialem co to jest PE i jakie jest rozwiniecie tego skrotu. Wiedzialem ze choruje na cos o nikczemnej, a zarazem godnej politowania nazwie - szewska klatka.
Taka byla moja wiedza.
Przeglądając forum chcialbym napisac, ze generalnie śmieszą mnie ludzie z forum z pytaniami typu:
Czy mam PE.... i wysylaja link pokazujący takie klatki:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/adb172a3785874d6.html
lub
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7659b49c2a58176b.html
90% to właśnie zdjęcia tego typu, pokazujących zdrowych ludzi. Skoro Wy przejmujecie się takimi klatkami, na których ja nic nie widzę to się zastanawiam co z ludźmi którzy mają naprawdę wadę, a nie wyszukują jej na siłę, ponieważ dla mnie to co tu widzę to mozna porównać nawet nie do krzywego zęba, czy kolan. Oczywiście bez obrazy, chcialem posluzyc sie przykladem.
Niestety nie mam jak zrobic zdjec, chociaz dla siebie wygladam jeszcze "możliwie", to dla obcych ludzi już nie.
Moją wadę można porównac do zdjecia chłopca, ktory jest w trakcie nabierania powietrza. Klatka jest identyczna jaka ja mialem:
http://surgery.med.umich.edu/pediatric/clinical/physician_content/n-z/pectus_images/pectus1.jpg
Ogolnie wyglada tragicznie, chociaz gleboka mocno nie jest, ale jest splaszczona i rozciaga się od konca szyja az po sam dol.
A tu fotka ktora takze znalazlem, a wzbudzila we mnie naprawdę nieprzyjemne emocje i współczucie:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/83/Pectus1.jpg
Etap treningow polegal na wypchnięciu środka klaty (no coz by innego
). Trenowałem różne rzeczy. Ogolnie nie polecam robienia rozpiętek, chyba ze pod scisla kontrolą rezultatów, ponieważ powodują one rozrost zewnętrznych partii miesni, przez co klata jeszcze bardziej sie poglebia.
Czy mam słabą psychikę? A co to oznacza? Jezeli wiaze sie to ze wstydem zdjecia ubrania i pokazania swojego ciała, ktore wzbudza śmiech, a w rezultacie prowadzi to powazniejszych załamań w stylu lęku przed kontaktem z innym czlowiekiem, czy chocby rozmowy, to tak.Ale czy jest tym takze wytrzymywanie ciaglych ataków ze strony dobrych kolegow w ktorych czesto chcialo sie widziec przyjaciol, kobiet czy codzienna walka z konkurencją o osiaganie lepszych wyników w kazdej dziedzinie zycia, aby pokazac ze jednak do czegos się nadaję i cos potrafie zrobic?
Nie jestem "domatorem", "molem ksiązkowym" i samotnikiem, poniewaz moje dzialania sugeruja ze chce przebywac z ludzmi, a to czesto sie wiaze z roznymi sytuacjiami.
Są ludzie którym taki problem nie przeszkadza. Nie martwią się taką wadą. Ale ja uważam że każdy ma jakiś swój towar eksportowy dla innych ludzi,a ja zawsze lubiłem sport. Co to za sportowiec powykręcany we wszystkie strony?
Ktoś by uważał że ma predyspozycje do bycia gitarzystą, ale niestety by nie mial dloni lub uwielbial czytac i dzielic sie swoja wiedza, ale by nie widzial na jedno oko i by mu strasznie to przeszkadzalo. Czy wtedy tez byscie napisali ze sie ma slaba psychikę i się narzeka? Oczywiście takie trudności da się przeskoczyć, ale żyjąc w nich przez dluzszy czas negatywnie wplywaja na czlowieka.
Niestety mój kompleks doprowadził do znienawidzenia ludzi, a tym samym do chęci stania się od nich lepszym i udowodnienia im ze to oni są bezużytecznym, godnym politowania kawałkiem gówna.
Niestety, czlowiek to istota stadna i bez miłości i innych ludzi dlugo nie wytrzyma. Prędzej czy pozniej natura da znac o sobie. Wtedy pojawiaja sie problemy psychiczne.
Nie wiem jak zakonczyc posta, więc zakończę go tak:
Pozdrawiam
«
Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2009, 12:13:10 wysłane przez harvesterofsorrow
»
Zapisane
WHAT DON'T KILL YOU,
MAKE YOU MORE STRONG!
Kriter
Newbie
Reputacja: +10/-7
Wiadomości: 135
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #6 :
Kwiecień 01, 2009, 07:49:40 »
Witaj justice for all-harvesterof sorrow
Znam Twój ból, wiem doskonale o czym piszesz, wiele razy sam się tak czułem - odrzucony, inny, zdewaluowany, odstający.
Nie będę dawał Ci dobrych rad w stylu "będzie dobrze" - bo to gówno pomaga, rzeknę Ci jedno (oczywiście pisząc), że ludzka egzystencja skalana jest grzechem pierworodnym, jednak nie jest tak źle do końca, nawet w cierpieniu mozna znaleźć sens.
Sciskam Cię gorąco bracie w nieszczęściu!
Zapisane
Kriter
Newbie
Reputacja: +10/-7
Wiadomości: 135
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #7 :
Kwiecień 01, 2009, 07:50:20 »
Jeszcze jedno mój pectusek wygląda podobnie do tego na Wiki - ma 5,5 cm
Pozdro!
Zapisane
ekhangel
Newbie
Reputacja: +2/-0
Wiadomości: 24
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #8 :
Kwiecień 18, 2009, 06:57:52 »
Jako, że jestem człowiekiem mało towarzyskim moje kompleksy rodziły się w większości w głowie. Jednak również zdarzały mi się frustrujące sytuacje, jak choćby świetnie znane wszystkim pectusowcom problemy na basenie. Trudno powiedzieć, czy szkolne wypady na basen są lepsze od publicznych czy gorsze - musisz wyjawić swój problem ludziom którzy Cię znają. Z jednej strony nie powinni Cię wyśmiać, z drugiej - będą zadawać pytania, a Twoja wiedza o ich świadomości nt. Twojej choroby może być przytłaczająca.
Najgorsze z moich pectusowych przeżyć, to gdy pojechaliśmy na wycieczkę szkolną, wstąpiliśmy na basen, fajna laska powiedziała mi na wejściu do zjeżdżalni, żebym na nią poczekał w wodzie, a ja musiałem się przed nią kryć, z obawy, że zobaczy. I tak było przez następne czterdzieści minut. Potem mi to wypomniała.
Teraz jestem już po operacji, i myślę sobie, że była ona najlepszą rzeczą, która mi się w życiu przytrafiła.
Zapisane
xwarrior
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 6
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #9 :
Sierpień 11, 2009, 01:49:19 »
A więc tak od podstawówki byłem gnojony przez ludzi z powodu mojego PE, śmiali się wielokrotnie miałem załamanie nerwowe mimo to szedłem dalej miałem 2 kumpli którzy olewali to że mam taką klatkę, nastały czasy gimnazjum próbowałem ukryć klatkę jakoś przeszło ale dalej miałem problem z zawarciem kontaktu z drugim człowiekiem. Chodziłem na rehalibitacje przez 6 lat pływanie hantle nic mi to dawało. Brakowało mi motywacji i Pewności siebie.
Podsumuwując czas od podstawówki do gimnazjum:
Moje PE doprowadziło moje życie do ruiny, kompletne spustoszenie psychiczne.
Nastał czas technikum (na kierunku informatycznym),zmieniłem nastawienie zaczełem pierdolić to co inni mówią teraz jestem szanowanym uczniem w tej szkole większość ludzi wie co mi jest, nie robią mi z tego problemów (natrafiłem za to na kumpla któremu ćwiczenia pomogły w znaczny sposób również miał PE).
Gdy już nie przejmuje się opinią ludzi, zacząłem żyć ze sobą takim jakim jestem. Większość ludzi nie akceptuje siebie takim jakim się jest, czują do siebie wstręt przez co czują się źle... Też czułem się źle, skupiając się jedynie na swoich słabościach potęgujesz to działanie, ludzie podświadomie nas oceniają czy tego chcesz czy nie ty też oceniasz , widząc że jesteś mało pewny siebie, nie akceptujesz siebie nie pomogą ci lecz będą źle nastawieni.
A więc tak gdy już zaczełem widzieć że moje życie powoli upada, nie potrafiłem rozmawiać z ludźmi, natrafiłem na parę książek, mówiły one jak postępować. I teraz moje grono znajomych powiększa się. Udało mi się zwalczyć swoją depresje moja motywacja do działania skoczyła bardzo wysoko teraz jestem pewny siebie mam w głębokim poważaniu co inni myślą o moim wyglądzie.
Teraz polecam obejrzeć film "Sekret" zapewne nikt o nim nie słyszał ale znajduję się w internecie, mocno motywuje Polecam.
«
Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2009, 02:00:35 wysłane przez xwarrior
»
Zapisane
sztacheta
Newbie
Reputacja: +1/-0
Wiadomości: 22
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #10 :
Sierpień 12, 2009, 06:55:22 »
Gdy czytam wasze historie, to od razu wiem, że skądś to znam...żyłem z tym od początku, teraz jestem w gimnazjum, w podstawówce...cóż, jak to młodzi, dziwili się co to jest, ale zawsze jakoś obracałem to w żart, teraz w gimnazjum też wiedzą, że mam taką, a nie inną klatkę i raczej nie mam problemów...co do autora, klatka naprawdę nie ma wpływu na Twoje kontakty z innymi, ona ma jedynie kontakt na Twoją psychikę. Jak byłem młodszy, to też unikałem kontaktów z innymi, ale w pewnym momencie zacząłem wychodzić na dwór z ludźmi, których wgl nie znałem...na początku się prawie wgl nieodzywałem, ale pomogło mi to, nabrałem pewności...
mam, jak dla mnie, dość poważne PE, bo na dodatek klatka jest splaszczona, dodatkowo jestem bardzo, ale to bardzo szczupły (poszukaj mojego tematu, zobaczysz zdjęcia), chudzina za mnie, klatka do dupy, ale...ale mimo to otaczają mnie ludzie, którzy nie zwracają na to uwagi, dla nich liczy się mój charakter, postępowanie etc. moja dziewczyna widziała moje PE, z resztą nie ona jedyna...nie wyśmiała mnie, ani nic, chce mi jakoś pomóc (choć to trudne) i wspiera mnie...na ludzi na basenie nie zwracałem uwagi.
Jeśli się z Ciebie śmieją koledzy, to znaczy, że są, za przeproszeniem, gówna wartymi kolegami
(choć oczywiście mogą być wyjątki
), nie powinno ich to obchodzić, bo równie dobrze powinni być na Twoim miejscu...były już wątki o nieśmiałości, poczytaj...
Głowa do góry!
Nie możesz się poddawać
ja nabieram sił, mimo że do operacji jeszcze długa drgoa, o ile wgl do niej dojdzie, ale nie przejmuję się tym
Trzeba żyć po swojemu, bo możesz patrzeć na to co powiedzą inni, ale...
jeden powie tak, drugi tak, jeden wyśmieje, drugi zrozumie...a wszystkim nie dogodzisz
Miej własną drogę, własny cel...PE przeszkadza, ale pomyśl,
Ty masz problem bo nie chcesz ściągać koszulki...inni mają problem bo chcieliby by ją ściągnąć, ale nie mają rąk, nóg, są sparaliżowani, nie mogą wstać z łóżka lub jeszcze coś innego
życzę powodzenia i pozdrawiam
BTW - przepraszam, że tak odpisałem mimo, że ostatnia odpowiedź już jakiś czas temu została udzielona, ale może moja wypowiedź komuś pomoże
Pozdrawiam, sztacheta
Zapisane
marcepun
Newbie
Reputacja: +0/-0
Wiadomości: 1
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #11 :
Sierpień 26, 2010, 04:01:15 »
W znaczącej mierze sie z tobą zgadzam i to samo przezywam(co najwyzej nieposiadam aż tak wielkiej ilości mięsni,jestem zbudowany "naturalnie" mam wyrobione miesnie od pompek).
Cytat: harvesterofsorrow Marzec 31, 2009, 12:50:38
czeee,
naszla mnie ochota aby troche pobazgrac.... na klawiaturze
Cwiczylem - silownia, basen, biegi.
Marzylem nawet o tym aby zostać kulturystą heh, ponieważ bardzo spodobał mi się ten rodzaj sportu.
Niestety, ludzie zauważali tylko to, pomimo bardzo rozwiniętych mięśni, duże wglebienie/splaszczenie wszystko niszczylo.
Jestem po 20ym roku zycia moja wada to 3 cm glebokosci i splaszczenie,( ogolnie widok poprawiaja miesnie ktore troche kamufluja....), wlasciwie przez ostatnie 3-4 lata sam siebie oszukiwalem ze jest ok. Starałem "dowartościowywać się" innymi zaletami. Za każdym razem czy ktos na WF, czy na basenie, czy tez kladac mi rękę na koszulce swiadomie/nieswiadomie pytal sie co mi sie stalo. Najczęstszy tekst z ich strony:
-Ty, jaką on ma dziurę (wszyscy sie zbiegaja i sie smieja, albo z niezwykle widocznym odrazą patrzą, albo ukradkiem jak na ufola)
-bracia od malego sie smiali ze strzelali z armaty do mnie, albo bylem poligonem wojskowym i ze w ogole mam lewe ręce, chociaz zawsze bylem zdolny i dobrze sie uczylem
- matka: ale z ciebie decha, ty zlamany w pol jestes...Pozniej wyrobilem w sobie cos w rodzaju odruchu Pawłowa
Jak ktoś siegal reka w kierunku mojej klatki a tak sie zdarza, np. przyjacielskie klepniecie wtedy momentalnie lapię delikwenta/kę za rękę i wykręcam, lub cos w tym stylu.
Takie teksty pamietam od 10-11 roku zycia. Juz wtedy na plazy wstydzilem sie rozebrac. Rodzice mi powtarzali ze mam cwiczyc, pompki, chodzic na silownie itd. co konsekwetnie robie po dzisiejszy dzien z malymi przerwami. Myslalem tylko o tym.
W wieku 16 lat przyszlo liceum. Duzo znajomych, super kolezanki, ale nigdy z zadna nie udalo mi sie byc. Ze wzgledu na moje problemy. Przerazala mnie perspektywa jak ona to odbierze. Moglbym to wyprzezyc. Ale nie przezylbym jak bym z nia byl np. na basenie, a ktos inny by zaczal sie ze mnie smiac...Szkoda by mi jej bylo ze jest z takim looserem jak ja...
Potem w pewnym sensie jakikolwiek zwiazek zastepowal mi alkohol i wypady z kolegami po jakis pubach i przelotne znajomosci z dziewczynami. Po maturze duzo sie zmienilo.... Skonczyly sie tamte czasy. W ogole zamknąłem sie w sobie. Ograniczam rozmowy, nawet z rodzina do absolutnego minimum. Skupiłem sie na nauce i pracy ktora lubie.
Jakie są skutki niewyleczonego PE w moim przypadku?
Dużo osób mi powtarzało że podobam się kobietom i myślę że tak jest, przeciez kazdy ma swoj wdziek.
Mi sie udawalo dzieki poczuciu humoru, wzrostowi, miesniami (w ubraniu wygladalem dobrze) lub wiedza wyniesiona ze szkoly podczas rozmowy, przynajmniej tak mi sie wydawalo....
Mam absolutny brak pewności siebie, który zaczyna powodować nerwicę. Zaczynam się bać o moje zdrowie, stan psychiczny. Najgorsze jest ze moj problem przeradza sie w stany lękowe, typu ze jak mam porozmawiac z kims w sprawach pracy/biznesowych wtedy staję się przy nim malutki, caly sie czlowiek trzesie. Na studiach pojawiaja sie takie problemy ze nie umiem rozmawiac z ludźmi wykładowcami a dla przykładu z innymi ludzmi nie wiem policjantami, jakimis sąsiadami, w urzędach mogę się efektywnie, konstruktywnie kłócić. Po prostu kiedys bylem osoba towarszyską, teraz mam problem w ogole z rozmowa z obcym czlowiekiem.
Wiecie co jest najgorsze? Najbardziej boli mnie to że matka jak mnie zobaczy, to krzyczy ze mam sie prostowac, chociaz chodzę prosto. Jak jest lato, zaloze podkoszulek, a czasami kordzi czlowieka by w ogole zdjac, wtedy sie zaczyna: ale ty krzywus jestes.....
Kurwa mać! Czlowiek robił co mogl. Starzy byli ze mna raz w wieku 11 lat u lekarza a on powiedzial ze jak serce nie boli to wystarczy cwiczyc. Ale bolalo czasami. Rodzice mowili ze nie puszcza mnie na operacje bo mi krzywde lekarze zrobia... ze bede mial gorzej niz mam...
Uważam że w pewnym sensie bardzo dużo straciłem ze nie zostałem wyleczony. Człowiek posiada w zyciu marzenia, hobby, pasje, ale sa one potem niszczone przez chorobe i brak wiedzy na jej temat i zaniedbywanie i w rezultacie staje sie pozniej nieszczesliwym.
Właściwie to się teraz użalam nad sobą, no ale musialem gdzies wylac troche syfu z siebie.
Pisalem nieskladnie z racji na pozna godzine, zmecznie i moje odczucia w tej sprawie.
Chcialem napisac co nieco tez o uczuciach, poniewaz pewnie duzo jest rodzicow ktore moga zaniedbac wlasne dzieci, bo to oni w 80% za to odpowiadaja. Niech to bedzie dla nich przestrogą. Nie obarczam wina glownie ich, ale takze siebie, bo nie bylem wystarczajaco zdeterminowany aby lepiej jakos to rozwiazac.
Mieszkam niedaleko Warszawy i mam zamiar niedlugo starac sie o operację. W tej decyzji znacznie pomoglo mi to forum i Wy.
pozdrawiam wszystkich i dziękuję wam za to że piszecie o sobie i swoim problemie.
Zapisane
halibana
Newbie
Reputacja: +31/-35
Wiadomości: 322
Odp: Wylewanie brudów...
«
Odpowiedz #12 :
Grudzień 08, 2010, 02:54:47 »
Cytat: marcepun Sierpień 26, 2010, 04:01:15
W znaczącej mierze sie z tobą zgadzam i to samo przezywam(co najwyzej nieposiadam aż tak wielkiej ilości mięsni,jestem zbudowany "naturalnie" mam wyrobione miesnie od pompek).
Cytat: harvesterofsorrow Marzec 31, 2009, 12:50:38
czeee,
naszla mnie ochota aby troche pobazgrac.... na klawiaturze
Cwiczylem - silownia, basen, biegi.
Marzylem nawet o tym aby zostać kulturystą heh, ponieważ bardzo spodobał mi się ten rodzaj sportu.
Niestety, ludzie zauważali tylko to, pomimo bardzo rozwiniętych mięśni, duże wglebienie/splaszczenie wszystko niszczylo.
Jestem po 20ym roku zycia moja wada to 3 cm glebokosci i splaszczenie,( ogolnie widok poprawiaja miesnie ktore troche kamufluja....), wlasciwie przez ostatnie 3-4 lata sam siebie oszukiwalem ze jest ok. Starałem "dowartościowywać się" innymi zaletami. Za każdym razem czy ktos na WF, czy na basenie, czy tez kladac mi rękę na koszulce swiadomie/nieswiadomie pytal sie co mi sie stalo. Najczęstszy tekst z ich strony:
-Ty, jaką on ma dziurę (wszyscy sie zbiegaja i sie smieja, albo z niezwykle widocznym odrazą patrzą, albo ukradkiem jak na ufola)
-bracia od malego sie smiali ze strzelali z armaty do mnie, albo bylem poligonem wojskowym i ze w ogole mam lewe ręce, chociaz zawsze bylem zdolny i dobrze sie uczylem
- matka: ale z ciebie decha, ty zlamany w pol jestes...Pozniej wyrobilem w sobie cos w rodzaju odruchu Pawłowa
Jak ktoś siegal reka w kierunku mojej klatki a tak sie zdarza, np. przyjacielskie klepniecie wtedy momentalnie lapię delikwenta/kę za rękę i wykręcam, lub cos w tym stylu.
Takie teksty pamietam od 10-11 roku zycia. Juz wtedy na plazy wstydzilem sie rozebrac. Rodzice mi powtarzali ze mam cwiczyc, pompki, chodzic na silownie itd. co konsekwetnie robie po dzisiejszy dzien z malymi przerwami. Myslalem tylko o tym.
W wieku 16 lat przyszlo liceum. Duzo znajomych, super kolezanki, ale nigdy z zadna nie udalo mi sie byc. Ze wzgledu na moje problemy. Przerazala mnie perspektywa jak ona to odbierze. Moglbym to wyprzezyc. Ale nie przezylbym jak bym z nia byl np. na basenie, a ktos inny by zaczal sie ze mnie smiac...Szkoda by mi jej bylo ze jest z takim looserem jak ja...
Potem w pewnym sensie jakikolwiek zwiazek zastepowal mi alkohol i wypady z kolegami po jakis pubach i przelotne znajomosci z dziewczynami. Po maturze duzo sie zmienilo.... Skonczyly sie tamte czasy. W ogole zamknąłem sie w sobie. Ograniczam rozmowy, nawet z rodzina do absolutnego minimum. Skupiłem sie na nauce i pracy ktora lubie.
Jakie są skutki niewyleczonego PE w moim przypadku?
Dużo osób mi powtarzało że podobam się kobietom i myślę że tak jest, przeciez kazdy ma swoj wdziek.
Mi sie udawalo dzieki poczuciu humoru, wzrostowi, miesniami (w ubraniu wygladalem dobrze) lub wiedza wyniesiona ze szkoly podczas rozmowy, przynajmniej tak mi sie wydawalo....
Mam absolutny brak pewności siebie, który zaczyna powodować nerwicę. Zaczynam się bać o moje zdrowie, stan psychiczny. Najgorsze jest ze moj problem przeradza sie w stany lękowe, typu ze jak mam porozmawiac z kims w sprawach pracy/biznesowych wtedy staję się przy nim malutki, caly sie czlowiek trzesie. Na studiach pojawiaja sie takie problemy ze nie umiem rozmawiac z ludźmi wykładowcami a dla przykładu z innymi ludzmi nie wiem policjantami, jakimis sąsiadami, w urzędach mogę się efektywnie, konstruktywnie kłócić. Po prostu kiedys bylem osoba towarszyską, teraz mam problem w ogole z rozmowa z obcym czlowiekiem.
Wiecie co jest najgorsze? Najbardziej boli mnie to że matka jak mnie zobaczy, to krzyczy ze mam sie prostowac, chociaz chodzę prosto. Jak jest lato, zaloze podkoszulek, a czasami kordzi czlowieka by w ogole zdjac, wtedy sie zaczyna: ale ty krzywus jestes.....
Kurwa mać! Czlowiek robił co mogl. Starzy byli ze mna raz w wieku 11 lat u lekarza a on powiedzial ze jak serce nie boli to wystarczy cwiczyc. Ale bolalo czasami. Rodzice mowili ze nie puszcza mnie na operacje bo mi krzywde lekarze zrobia... ze bede mial gorzej niz mam...
Uważam że w pewnym sensie bardzo dużo straciłem ze nie zostałem wyleczony. Człowiek posiada w zyciu marzenia, hobby, pasje, ale sa one potem niszczone przez chorobe i brak wiedzy na jej temat i zaniedbywanie i w rezultacie staje sie pozniej nieszczesliwym.
Właściwie to się teraz użalam nad sobą, no ale musialem gdzies wylac troche syfu z siebie.
Pisalem nieskladnie z racji na pozna godzine, zmecznie i moje odczucia w tej sprawie.
Chcialem napisac co nieco tez o uczuciach, poniewaz pewnie duzo jest rodzicow ktore moga zaniedbac wlasne dzieci, bo to oni w 80% za to odpowiadaja. Niech to bedzie dla nich przestrogą. Nie obarczam wina glownie ich, ale takze siebie, bo nie bylem wystarczajaco zdeterminowany aby lepiej jakos to rozwiazac.
Mieszkam niedaleko Warszawy i mam zamiar niedlugo starac sie o operację. W tej decyzji znacznie pomoglo mi to forum i Wy.
pozdrawiam wszystkich i dziękuję wam za to że piszecie o sobie i swoim problemie.
PRZYKRO MI , NIE BEDZIE raczej dobrze.
ktos polecał juz Ci the SECRET, rzeczywiscie przydałby sie.
JA na twoim miejscu obejrzalbym ten film, stworzył tablice celów
powiesił na niej np 150 000 zl + swoje przerobione w photoshopie zdjecie na klatke normalna
i żył z przekonaniem ze te 2 cele osiagniesz.
Jesli w to uwierzysz - osiagniesz.
Gdy kobieta przedarła sie przez tłum i upadajac złapała Jezusa za szate, on zapytał dlaczego to zrobiła.
Powiedziala, ze jest niewidoma i zrobiła to bo wierzy ze On ją uzdrowi.
Jezus odpowiedział, wstań i idz twoja wiara Cie uzdrowiła.
I mozna teraz polemizować nad wiarą wierzeniami, czy Ewangelie pisali zjarani wierszokleci czy jakos tak mowiła Doda,
ale w wielu wierzeniach, religiach jest takie samo przeslanie ;-) Wiara ludzka może ogromnie wiele.
Slyszales pewnie ze człowiek wykorzystuje 20 % mozliwosci swojego Mozgu. Doopa gowno, wyczytalem w wielu miejscach i sie ku temu składniam ze to nie 20% a
5 %
.
I od momentu kiedy sobie uswiadomiłem ile jeszcze moge, osiągnąłem juz wiele rzeczy ktorych bym w zyciu nie osiągnął żyjąc tak jak żyłem.
ps
czemu 150 tys? Nie pamietam dokladnie ile taka impreza kosztuje, ale dr Klaus Schaarschmidt w Berlinie, prywatnie naprawia najgorsze przypadki w Niemczech i w STANACH, skad to przylatuja ludzie dziesiatkami rocznie, bo w stanach pectusy naprawia sie za wlasna kase i wychodzi to 2 razy drozej niz w tym najlepszym aktualnie osrodku na swiecie w Berlinie.
Z naszego forum był tam operowany bodajrze
uzytkowniK MR
ps2
Dr Schaar ma na koncie ''naprawe'' kilku pacjentow po 50 roku zycia.
slownie :
PIEĆDZIESIĄTYM
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2010, 02:57:15 wysłane przez halibana
»
Zapisane
Strony: [
1
]
Drukuj
« poprzedni
następny »
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Pectus Excavatum / Pectus Carinatum
-----------------------------
=> Powitalnia
=> Pectus excavatum
=> Pectus carinatum
=> Życie codzienne Pectusów
=> Zdjęcia
=> Ćwiczenia
=> Operacja
=> Szpitale i kliniki
=> Nowości
=> Ciekawe strony
=> VIP - Very Important Pectus
=> Po godzinach
=> English Forum
-----------------------------
Informacje organizacyjne
-----------------------------
=> Regulamin forum
=> Strona i forum
Ładowanie...