Ciekawy jestem co o tym sądzicie, pectusa nie mam, a te żebra? skąd to sie wzięło? czyżby jakaś krzywica? Przypadek wydaje mi sie bardzo rzadki, a napewno rzadszy niż dołki większości z was tu obecnych, co mówią lekarze? Ma pan poprawną budowę klatki piersiowej, nic sie nie da zrobić, nie potrafię, nie umiem, nie zalecam z tym nic robić bo problem dotyczy okolic przepony, co może mieć ogólnie negatywny wpływ itp, itd. No cóż nie powiem że jest to dla mnie powód do dumy, bo problem rzuca sie od razu w oczy i choć to tylko kosmetyka (badania nie wykazały nic niepokojącego, a wręcz przeciwnie: "płuca ma pan jak dzwon!") to jednak trudno z tym żyć...może trzeba sobie jakiś kaloryfer wyrzeźbić? ale czy w tych dołkach są jakieś mięśnie? no chodzi o to żeby jeszcze nie pogłębiać wady, są momenty że zapominam o tym na długi czas ale przychodzą też takie kiedy staje się to moją obsesją, zaczynam szukać rozwiązań, dociekać, pytać... pozdrawiam wszystkich serdecznie
